• 4
Niska Ugodowość i Wysoki Antagonizm

W modelu "Wielkiej Piątki" (najważniejsza teoria osobowości) ci ludzie mają bardzo niską Ugodowość.

Jak to działa: Ich naturalnym odruchem jest sprzeciw. Jeśli autorytet (rząd, bank, lekarz) mówi "A", ich mózg automatycznie podpowiada "B".

To nie jest kwestia dowodów, to kwestia postawy. Dla nich zaufanie to słabość, a podejrzliwość to cnota inteligencji. Dla około 15% populacji bycie "na nie" jest domyślnym trybem funkcjonowania.
  • Odpowiedz
  • 1
@Vogel14: nie stać mnie, wydaję prawie wszystko na wynajem mieszkania aby żyć w godnych warunkach. Jakby nie słoiki od mamy, gotowanie w domu z produktów kupowanych w promocjach chodziłbym głodny.
  • Odpowiedz
kiedy zasnę (zazwyczaj jest między 4 a 8 godzina kiedyś jest faza REM) pojawia się długotrwała nocna erekcja która trwa wiele godzin. Wybudza mnie to i aby ustąpiła muszę iść do ubikacji oddać mocz lub wykonać jakiś wysiłek np. zrobić jakieś ćwiczenia na mięśnie brzucha albo leżąc na płasko unieść lekko nogi do góry (tak z 20cm) i tułów, tak na ok 1 minutę. Wtedy ta erekcja od razu ustępuje. Jednak gdy
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hybrydowy atak na moją osobę, wielopoziomowy i wielowarstwowy.

Dnia mi nie nieznanego z wypowiedzi ustnej sąsiada uzyskałem informacje, że dnia mi nieznanego na miejscu klatki schodowej doszło do incydentu o charakterze rozboju. Słowa brzmiały: “ktoś zrzucił kwiatki i krzyczał “kurier”. Nikt z osób przekazujących relację nie widział sprawcy. Padły słowa, że to zapewne czyn o charakterze rozboju został popełniony przeze mnie.

Oczywiście nie dopuściłem się tego rozboju, nie słyszałem żadnych podejrzanych dźwięków, które mogłyby
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Analiza metod psychiatrii w kontekście psychologii klinicznej.
W części tej posłużę się głównie wiedzą z książki Heleny Sęk “Psychologia kliniczna”, znajdą się tutaj moje spostrzeżenia zaistniałych sytuacji oraz to co zaobserwowałem będąc stając się przymusowo “pacjentem” psychiatrii.

Tekst ten nie jest publikacją naukową, a opisem osobistej obserwacji mojego przypadku, błędnej diagnozy medycznej, która implikuje problemy społeczno-prawno-instytucjonalne w nawiązaniu do pojęć choroba, czynnik chorobowy, a także problemy osobiste. Mimo, że to obserwacja osobista – nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Geomemnon:

Czytać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej. Jeżeli zakreślasz mój autorski tekst mianem "psychodeli" ukazujesz swój stan wewnętrzny, który być może zaistniał, natomiast ukazuje również niekompetencje Twojej osoby w miejscu pracy. Stosujesz płytkie i powierzchowne myślenie: "leki", "lekarz" "choroba zniszczyła życie".
Więc prostym i logicznym wnioskiem, który ma ujęcie matematyczne i jest z nim zgodny jest, że to ja jestem chorobą dla Ciebie. Twój brak kompetencji w sprawie
  • Odpowiedz
@33hud33: Jedyny prosty i logiczny wniosek z Twoich zapisków jest ten, którego nie chcesz przyjąć. Ale na szczęście przymusu leczenia w Polsce nie ma póki nie ma zagrożenia dla życia ani zdrowia. Wesołych świąt!
  • Odpowiedz
Mam nagły paraliżujący strach jeżdżenia samochodem., nic strasznego się nie stało oprócz obdarcia auta o słup na parkingu i pomylenia drogi której nie ma jeszcze na mapach. W mojej głowie podczas jazdy pojawiają się tragiczne scenariusze i ciężko się oddycha. Przedtem było normalnie, teraz trzymam się prawego pasa i chce mi się płakać i jak najszybciej zrobić sobie przerwę. Znane trasy mnie przerażają. Mam tylko adhd po wielu diagnozach i zespół stresu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jakotako111: PTSD to nie jest kwestia tylko 1 rodzaju sytuacji i koniec, nowa sytuacja wywołała u Ciebie podobną reakcję stresową i uruchomiło to co się dzieje przy bodźcach wcześniej rozpędzających reakcję w Twoim PTSD
  • Odpowiedz