Chyba już ponad tydzień bez żadnej chemii, pierwszy raz od ponad pół roku mam bardzo wysokie libido, w nocy polucja, dzisiaj już 3 razy się masturbowałem bo nie wytrzymałem ciśnienia, bardzo dużo nasienia, tryskałem na 2 metry... Pierwszy raz od dawna każda dzisiejsza masturbacja była taka przyjemna...

Każdy promień słońca padający na ciało jest taki przyjemny... Człowiek na chemii jest niezdolny do odczuwania przyjemności!!! Na chemii stajesz się przygłupim warzywem któremu wydaje
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matt-brjnm: Czy te osoby potrafią dokładnie opisać w czym im pomagają? Gdzie są te osoby?

I z doświadczenia wiem, że różnice między normalnością a chemicznym zombie stają się widoczne dopiero po całkowitym zaprzestaniu przyjmowania chemii. Można się przyzwyczaić do stanu nijakiego, i wmówić że jest przyjemne. W tym tygodniu zauważyłem tyle pozytywnych zmian, że zespół odstawienny mi nie straszny, jestem pod wrażeniem jak piękne jest życie bez chemii.
  • Odpowiedz
Po 4, 5 dniach zaczynam czuć takie przyjemne mrowienie na całej twarzy, mózg pracuje na pełnych obrotach, wiele dni miałem problemy z zaprogramowaniem pewnej logiki dzisiaj zrobiłem to w chwilę...

Chciałbym ten stan utrzymać całe życie. Na tabletkach jest źle, bez tabletek nie wiem jak będzie, na razie faza odstawiania i dzisiaj czuję się najlepiej odkąd pamiętam.

#psychiatria #depresja #fobiaspoleczna #paroksetyna #escitalopram
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzy miesiące się zbliża od czasu, gdy całkowicie odstawiłem #ssri #paroksetyna Arketis. Niestety, wiele wróciło, zaczęło się od natrętnych myśli na temat mojego związku, dziewczyny, odcięło mi uczucie miłości, chodzę ciągle zamyślony, nie mam na nic siły, wróciły ataki paniki poza domem, stany depresyjne... mam w głowie już powoli wizje rozstania, bo skoro tak się czuję, to pewnie już nie kocham... tak bardzo chciałem już lecieć bez nich,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian44__: Sądzę, że na psychoterapii powinni nauczyć cię radzenia sobie z tym, a dopiero wtedy powinieneś odstawić leki. To powinna być twoja próba umiejętności, nabytych zdolności, a tymczasem odstawiasz z nadzieją, że się samo zadziało i wyzdrowiałeś i nie będziesz doświadczał tego co wszyscy inni ludzie, że wyzbyłeś się cząstki siebie, cząstki, którą posiada każdy człowiek i musi coś z nią zrobić, jakoś zarządzać. Leki robią to za ciebie i
  • Odpowiedz
@damian44__:

a raczej przepracowywanie mojego życia i analizowanie

Przy nerwicy to chyba właśnie jest problemem, nadmierne analizowanie swojego życia, nadmierna analiza, przeżywanie wszystkiego, rozmyślanie.

Choć może to być pomocne, to jednak trzeba uważać, żeby nie była to zwykła ruminacja. Żeby to rozmyślanie do czegoś prowadziło, żeby były postępy myślowe. Żeby to działało, to musiałbyś zacząć sięgać do swoich najstarszych wspomnień i wspomnień tego co sobie myślałeś, wyobrażałeś. Lub odwrotnie, myślisz o sobie
  • Odpowiedz
Czy to normalne ze przez dwa tygodnie brania 10mg paroxinoru nie miałem żadnych objawów, a po 3 dniach brania dawki 20 mg mam skutki uboczne takie ze nie da sie normalnie funkcjonować?

I drugie, czy komuś faktycznie paroxinor pomógł na stałe, tzn że po kilku miesiącach brania nerwica minęła i mimo odstawienia leków nie wróciła przez lata?

#paroksetyna #depresja #nerwica #ssri #psychiatria
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czz17: zaczynałam od 10mg, potem zwiększyłem do 20mg. Brałam 20mg przez ~13 miesięcy. Potem reszta to odstawianie właśnie. Na początku brałam naprzemiennie 20 i 15 mg - aż się poczułam 100% pewnie. Potem 15mg codziennie - znów aż nie miałam wątpliwości, że jest ok. Potem 15 i 10 mg naprzemiennie itd.
Zakładałam, że najkrócej będe na danej dawce 3-4 tygodnie, jeśli nie widzę różnicy. BARDZO polecam taki system - nie
  • Odpowiedz
@czz17: tak, miałam uboki i cieszę się, że nie pracowałam wtedy. Pierwsze 3 dni byłam jak naćpana - kolorki przed oczami, zawiechy w połowie zdania etc. Było też kołotanie serca, biegunka, brak apetytu i pogorszenie myśli S. Z czasem wszystko się normowało i 7 dnia już było tak samo jak do końca brania leków. Zostały: zwiększona potrzeba godzin snu (ale bez senności w ciągu dnia jakiejś specjalnej), pogorszenie uwagi, pamięci
  • Odpowiedz
Od kilku lat z przerwami przyjmuję #antydepresanty #ssri #paroksetyna z powodu #zaburzenialekowe #atakipaniki #agorafobia #ocd itd. Zabawa z #psychoterapia też jest, ale póki co guzik dało. Mniejsza. Od trzech prawie co roku śledzę w badaniach krwi moje hormony i stale od tych trzech lat #prolaktyna oscyluje w okolicach 55-60 ng/ml. Facet, 25 lat. Endokrynologowie
damian44__ - Od kilku lat z przerwami przyjmuję #antydepresanty #ssri #paroksetyna z ...

źródło: Screenshot 2023-02-03 at 21.58.11

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wjolka: zupełnie nie, ale widzę bardzo ładną projekcję w tym co piszesz. Jestem typem 'adwokata' i czuję wewnętrzny obowiązek stawiać się za niesprawiedliwością społeczną/systemową, a temat lekarzy i nauczycieli jest mi szczególnie bliski.
Widziałam kiedyś twój inny wpis i komentarz i vibe był ten sam: jesteście w błędzie, ja wiem, wy nie wiecie, co za debilie. Studiowałaś coś, to podziel się wiedzą, albo milcz, bo ludzie się potem od lekarzy/nauczycieli
  • Odpowiedz
@youmpjet: to chyba zależy od osobniczej reakcji, niektórzy dostają apatii po ssri ale nie wszyscy.

a u mnie była śmieszna sprawa z paro, pierwszy raz jak ją brałem to: chciało mi się ćwiczyć, chciało mi się uczyć, ogólnie działać. przez parę miesięcy, z 5? i znikło. poszło w p---u i zostało zastąpione apatią.

tego stanu już nie odzyskałem sprawdzając z 8 antydepresantów. wyobraź sobie jakie rozczarowanie było po tym jak
  • Odpowiedz
@youmpjet: miałem, tym bardziej, że paro chyba najbardziej sedatywne ssri. ale znikło, a goniłem za tym stanem..

bupropion biorę właśnie. nie ma takiej aktywizacji jak wtedy, ale tez nie ma apatii jak po serotoninergicznych więc 'ujdzie'. bo po tamtych to wyjście z psem było wysiłkiem albo odczuwanie przyjemności z jakiegoś hobby.

może szczęście początkującego to było, bo akurat to był mój pierwszy raz na psychotropach xd
  • Odpowiedz
Jeżeli od 10 miesięcy jestem na psychoterapii (nurt psychodynamiczny, NFZ), od ponad miesiąca odstawiam #ssri #paroksetyna i czuję się przez to źle, bo czuję kilka różnych objawów odstawiennych, a psycholog na psychoterapii próbuje negować to co mówię - choćby twierdzi, że to na pewno nie przez tabletki, a mnie to irytuje i sprawia, że czuję, że on mnie nie rozumie, to jest to powód do powolnego szukania kogoś
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@damian44__ to może być dobry pomysł, by mieć nad czym pracować - to nie brzmi dobrze, wręcz jak uzależnianie pacjenta od siebie. Jesień i zima to nie są pory do odstawiania. Bierzesz bardzo małe dawki, więc jesteś na dobrej drodze. Osobiście bym pomyślał nad zmianą z psychologa na psychiatrę, ale to luźna propozycja.
Powodzenia Mirku i wytrwałości! To jest do zrobienia
  • Odpowiedz
@Basiura89: Dzięki ogromne! Jakoś mi lepiej po przeczytaniu kilku dobrych słów! ;) Tak właśnie myślę, czy nie pójść do psychiatry, może on coś doradzi, albo da jakieś lżejsze leki... mniej wpływające na hormony. Ostatnio raz u psychiatry byłem 5 lat temu.
  • Odpowiedz
#ssri #paroksetyna #apatia #psychiatria

Przez Paroksetynę chyba już od 3 lat nie płaczę. Nawet na zawołanie nie potrafię się rozpłakać (pod tym względem trochę zazdroszczę Kononowiczowi). W ogóle odczuwam takie jakby spłycenie emocji...

No ale lepsze to niż nerwica i depresja.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Asterka_Boza: niby lepsze, tylko jak człowiek bierze latami a nie, ze przeszło po roku to można zacząć się zastanawiać czy tak będzie już zawsze. I jak będzie zawsze to czy jakiś inny lek nie da rady kontrolować zaburzeń wystarczająco, ale bez oduczuciawiania nas.
  • Odpowiedz
@G0w0rek Ja biorę Parogen od 12 lat. Miałem tylko jedną przerwę - w 2019 roku. I był to mój najgorszy okres w moim dorosłym życiu.
A od tego czasu (czyli od 2019 roku) cały czas zażywam dawkę na poziomie 30mg.
Gdyby nie ten lek, to nie wiem jakbym funkcjonował...
  • Odpowiedz
OP: @BliskaStara dzięki za rozpiskę, podobne wnioski mam z materiałów do których dotarłem po radach od @Dreampilot od przedwczoraj nie ściskam mięśni siura nawet po sikaniu, jestem strasznie nakręcony na to że tym razem się uda

@PrzyczajonyPiżmowół od 6 lat jestem "naturalnie obrzezany", przez 95% czasu żołądź jest odsłonięty. A sam benek wygląda jak po "Low&Loose". Nie napisałem też, że nic nie daje. W moim przypadku jednak
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jesu jaki to życie jest p----------e
niektórzy (np normalni ludzie czyli większość) sobie żyją i nie mają problemów ani z lękami ani z zaburzeniami funkcji wykonawczych
a ja mam do wyboru:
-zalać mózg serotoniną i być pewnym siebie i mieć w------e - z tym że momentami za bardzo w------e i np luźne podejście do tego że nic nie robię tylko leżę i r----------m sobie życie to nie jest dobra rzecz - a leżę i r----------m
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Chodtok: O rany, dobrze to znam. Same SSRI nie działają. Brałam jakiś czas bupropion (noradrenalina + dopamina) i spoko, "aktywuje" ale bez serotoniny to nie ma do czego aktywować, czyli mam siłę by wstać z łóżka ale nie mam chęci i motywacji by ją wykorzystać. Teraz dodali mi malutką dawkę sertraliny (ssri) do tego bupropionu i obserwuję co tam się zadzieje ale w sumie to niewiele się dzieje, może za
  • Odpowiedz