@ghostaccount: spłaszczenie emocji - i te negatywne i te pozytywne były odczuwane z mniejszym natężeniem. Taka mniejsza amplituda. Czyli dla przykładu: lęki nie były paraliżujące, tylko lekkie - 'zdrowe', jeśli się cieszyłam, to też tak spokojnie. Smutek i pustka nie zachęcały do skończenia z życiem, tylko były małym zmartwieniem. Uczucia nie zalewały. Nie było ataków paniki.
  • Odpowiedz
Chłopbez powodu panikuje na autostradzie, łamie dodatkowo przepisy i jeszcze ma żal, ze osoby trzecie nie chcą za niego ponieść odpowiedzialności. Śmiechu warte xD
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: W dupie miej taką rodzinę co to ma być za postawa, że masz ich wieźć za granicę bo inaczej foch? To niech się fochają jak są mentalnymi dziećmi. Sraj na nich. To ich problem aby tam dojechać nie twój nawet jakbyś miał firmę przewozową.
Uzbieraj kasę, zapłać mandaty i zapamiętaj tę lekcję na przyszłość, że TY musisz się o siebie troszczyć i o swojego zwierzaka, że TY jesteś od
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: psychiatrzy są od recept. Proszki, są po to, żeby dać Ci czas na ogarnięcie życia, czy to samodzielnie, czy przy pomocy terapii jakiejś. Mam łagodną wersję tego i sam nie dam rady. We wtorek kolejna próba z innym psychologiem.
Problem polega na tym (piszę to jako dyletant), że musi Ci się chcieć coś robić i mieć z tego hormony szczęścia. Jakieś zwierzątko może powinieneś mieć, życia nie zmieni, ale
  • Odpowiedz
SłodkiDryblas: Mam ten sam kejs. R-------y układ nagrody i ogromna skłonność.
Jaki jest Twój stosunek do fapowania? Masz z tym problem? U mnie nawet codzienne fapowanie doprowadzało do sporych depresyjnych stanów i do poczucia, że nic mi się nie chce. Nie twierdze, ze nie powinienes w ogole fapowac, ale warto to ograniczyc. Oczywiscie jesli masz z tym problem. Powodzenia! Trzymam mocno kciuki!

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz
@pawel-kowalski-84: To z czym przyszedłem do psychiatry to była nerwica lękowa, która ucichła dzięki lekom. Czułem się na nich całkiem nieźle ale od jakiegoś czasu nie mam siły na nic. Zdarzały mi się takie epizody "doła" wcześniej ale same przechodziły. Teraz trochę się pozmieniało i nie umiem się z tego wyzbierać. Zastanawiam się jak ludzie mają siłę i chęci do czegokolwiek. Jak pracowałem na słuchawce przez miesiąc (bo tyle wytrzymałem)
  • Odpowiedz
#ssri #depresja #paroksetyna W sobotę rano wziąłem leki (Arketis), w nocy p---------m alko. W niedzielę na kacu pominąłem dawkę leku. Wieczorem zacząłem odczuwać takie dziwne uczucie w głowie, jakby szło przez kręgosłup jeszcze do rąk. Takie "strzały" jakby się coś zacinało xD Nie wiem jak to opisać lepiej. Dziś rano przyjąłem już normalnie dawkę leku ale to uczucie się utrzymuje. WTF?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pijanypowietrzem: brain zapsy. Za kilkanaście godzin powinno się uspokoić.

Jeśli się bierzesz za takie leki to czytaj podstawowe informacje w necie. No i nie pij alko. Nie wygląda mi to na porządne podejście do leczenia. Zastanów się po co ci one w takim razie.
  • Odpowiedz
Mam zaburzenie lękowe.
Paroksetynę przyjmuję jakieś 2 miesiącę, najpierw 20 mg , potem 2 tygodnie 30 mg , i teraz ponad 2 tygodnie 40 mg.
Przeciwlękowo pomogła nieźle, dokonuje zmian w życiu i jest ogólnie nieźle.
Ale nic mi nie pomogła na senność, zmulenie , które także mnie męczą od jakiegoś czasu.
Nie wiem czy nie zejdę na 30 mg, na 40 wydaje mi się że zmulenie jeszcze większe, a przeciwlękowo bez dużej różnicy.
Czy paro
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szymon-kowalski22: SSRI to nie speed aby aktywizował. Jeśli chcesz to zaproponuj Snri. Serotonina zamula a paro wychwytuje jej najwięcej. Jeśli masz lęki to noradrenalina może pogorszyć sytuację.
  • Odpowiedz
  • 1
witajcie mirki i mirabelki, mam do was pytanie, choruje na #nerwica lekowa z polaczeniem stanow deprysyjnych, biore #ssri #paroksetyna paroxinor 20mg od miesiaca(przez tydzien 10mg a potem przeszłam na 20) i trittico cr 50 mg na noc
ogolnie na poczatku wiadomo skutki uboczne, potem sie troche poprawilo, wrecz poczulam sie w miare normalnie, moglam wyjsc z lozka i cos zrobic normalnego w koncu, ale bez szalenstw
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jvsti: na terapeutyczne działanie trzeba poczekać czasami nawet ponad miesiąc :) poza tym nawet na lekach występują gorsze dni. Przeczekaj jeszcze, po miesiącu bez zmian idź do psychiatry po większą dawkę. Powodzenia!
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Robaczek831: w sumie słusznie, że sam robisz research, bo niektórzy specjalności to j----e dekly, jak raz zobaczyłem jakie combo ma mój brat od psychiatry to się za głowę, złapałem, później poszedł do innego psychiatry to ten potwierdził, że leki wcześniej przepisywane właśnie przez tamtego ancymona były źle dobrane
  • Odpowiedz
@Robaczek831: u mnie też było 10mg, a po tygodniu 20mg. Dużo zależy od tego jakie masz doświadczenie z SSRI, ile ważysz itp. Jak się martwisz, to skontaktuj się jeszcze z psychiatrą - nie wiemy dlaczego tak zdecydował w Twoim przypadku. Tak jak napisał przedmówca - propsy za research :) Trzymam kciuki za pomyślne leczenie!
  • Odpowiedz