Pamietni odchudzania dzień dziewiąty.

Śniadanie, godz. 10:15:
2 kromki chleba ciemnego z hummusem, pasztetem warzywnym, pomidorami suszonymi, ogórkiem, papryką i szpinakiem.

Przekąska, godz. 12:30:
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziennik odchudzania, dzień ósmy.

Śniadanie, godz. 10:
2 pełnoziarniste bułki tostowe z hummusem, wegańskim pasztetem, papryką, szpinakiem i suszonymi pomidorami.
Kawa z mlekiem.

Przekąska,
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dieta #dietetyka #chudnijzwykopem #odchudzanie #zdrowie

Mirki, mam problem z zatrzymaną wagą. Mija mi już 5 tydzień na redukcji, startowałem z 111kg i w ciągu pierwszego tygodnia schudłem około ~3kg (wiadomo - woda, zaległy pokarm w organizmie itd) i od tamtego momentu waga stoi (czyli od 4 tygodni)... i nie wiem co robić. Generalnie to:

Waga: 108kg
Wzrost: 176cm
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@syff jesz za dużo, 2300 kcal i zerowa aktywności to się nie dziw że nie tracisz na wadze.
Dodaj 8-10k kroków dziennie to zaczniesz chudnąć, albo jedz 1800-2000 kcal
  • Odpowiedz
Dziennik odchudzania, dzień siódmy.

Śniadanie godz. 11:30:
2 orkiszowe bułki tostowe z hummusem, awokado, pasztetem weganskim, szpinakiem, pomidorem i papryką, do tego tofucznica.

Lunch, godz. 15:30:
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MadameJo: Bez obrazy, ale okrutnie mnie bawią te wyrafinowane dietki, orkiszowe bułeczki, pasztet wegański, mleko z mlecza, łzy dziewicy xD

Z praktyki i doświadczenia wiem, że w taki sposób ludzie wytrzymują miesiąc,dwa w skrajnych przypadkach jak ktoś jest ultra zdeterminowany to 3 miesiące, a dieta to nie polega na zmianie sposobu żywienia na kilka tygodni, ale na resztę życia, także powodzenia bo chciałbym widzieć tych ludzi jedzących takie kanapeczki za
  • Odpowiedz
@Igielny:
Bo trudno nazwać jogurt z owocami i batonem proteinowym obiadem, a nie jest też przekąską. Dlatego słowo lunch jest najbardziej pasujące. Danie obiadowe jem w porze kolacji.
  • Odpowiedz
Na pierwszy ogień test falafela z proszku; (https://www.wykop.pl/wpis/52428889/bede-pierwszym-koksem-ktory-przetestuje-cala-palet/)
Jestem pozytywnie zaskoczony z odrobiną keczupu smak 7+/10 dość mokra konsystencja, fajnie zapycha
Plus, ze w proszku i nie popsuje się. Jutro dokończe drugą cześć i później testujemy burgery

#mikrokoksy #mirkokoksy #dieta #odchudzanie #wegetarianizm #dieta #chudnijzwykopem #silownia
Kasahara - Na pierwszy ogień test falafela z proszku; (https://www.wykop.pl/wpis/5242...

źródło: comment_1601447449uGTFOz65gNbO9FFNZBOOjM.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Kasahara falafele się super łatwo robi, zasadniczo potrzebujesz tylko ciecierzycy, przypraw i oleju.
Tylko zaufaj i nie próbuj robić z puszkowej, musi być sucha i namaczasz na noc. Na drugi dzień w blender z przyprawami i potem do tłuszczu, tyle.
  • Odpowiedz
Mirki zmieniły mi się trochę plany życiowe i chcę zrzucić niepotrzebne kilogramy. Nie jestem otyły bo przy wzroście 183 ważę 86, ale mam sporą tkankę tłuszczową wizualnie. Biegam/cardio/trening siłowy więc deficyt kaloryczny jest, ale chciałem sobie trochę pomóc. Czy warto inwestować w EVO LAB Alphaburn czy to jakaś lipa? Oceny oczywiście świetne, ale czy mi to pomoże w zrzuceniu tego tłuszczu?
#mikrokoksy #odchudzanie #dieta #silownia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Jest możliwe budowanie większej siły i masy mięśniowej podczas bardzo dużej redukcji?
Dla przykładu.
Jak ważyłem 126 kg to wyciskałem na ławeczce prostej 50 kg
3 tygodnie temu wysikałem 70 kg przy 116kg
Teraz mam 112 kg i z ledwością wyciskam na ostatnią serię 65 kg.
A dodam że poprawiłem swoją dietę o większą ilość białka i regularnie zacząłem suplementować kreatynę a osiągi siłowe spadają. Technika ćwiczeń też jest raczej dobra ponieważ
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@kacperpzn chyba masz rację. Nie będę zwiększać teraz o 500 kcal tylko na przestrzeni tygodnia będę sobie dokładał po 100 kcal dziennie żeby organizm miał czas się przyzwyczaić. Ważę się w sobotę niedzielę i poniedziałek rano po wizycie w toalecie i wyciągam z tego średnią. Czasem odchylenia wynoszą nawet kilogram.
Dzieki za rady Miras. Na 100% zastosuje się do wszystkich rad ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz