Pamietnik odchudzania
Dziś postanowiłam nie liczyć kalorii, jadłam tak jak zawsze i powinno być ok.
Na kolację był bibimbap i mała lampka wina śliwkowego.
We wtorek lub środę się zważę i dam znać, czy coś zeszło :D
Dziś postanowiłam nie liczyć kalorii, jadłam tak jak zawsze i powinno być ok.
Na kolację był bibimbap i mała lampka wina śliwkowego.
We wtorek lub środę się zważę i dam znać, czy coś zeszło :D







Zebrało mi się tyle wody z powodu okresu, że jestem bardzo ciekawa jutrzejszego ważenia xD
Co gorsza, wywaliło mi bebzol przeokrutnie, mam nadzieje, ze zaraz to zejdzie.
Śniadanie, godz. 11:30:
Cały czas jestem na deficycie około 300kcal, więc myślę, że teraz będzie 74kg.