@Problemzojcem: Trudne warunki hartują ducha, wystarczy popatrzeć na miliarderów, większość z nich to oblechy i stulejarze którzy od początku mieli punkty karne od życia za sam wygląd a mimo to zawędrowali na szczyt.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Cześć. Czy jest tu ktoś, kto zmaga lub zmagał się z zaburzeniami lękowymi? Jestem w trakcie leczenia i już czułam, że było ok, ale ostatnio drżą mi ręce, nie mogę wysiedzieć w miejscu, jak leżę to wiercę nogami, jakaś pobudzona jestem. Też tak mieliście? Psychiatra mówił, że to minie, ale trochę mnie to męczy i nie wiem jak się wyciszyć.
#psychiatria #zaburzenialekowe #nerwica
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xud9: Życie nie jest sprawiedliwe.

I niestety będziesz musiał sam wyjść z tego bagna. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Psychog może pokazać drogę, będziesz musiał przejść ją sam. Psychiatra może dać sztuczną energie do zmian, bliscy mogą dać naturalną, ale zmiany i tak będziesz musiał przeprowadzić sam.
  • Odpowiedz
Poleci ktoś coś #ziololecznictwo na uspokojenie? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kiedyś nabawiłem się #nerwica i przez ostatnie problemy z błędnikiem lekko do mnie "wróciła" i przydałoby mi sie coś co ukoi mi czasem nerwy.

#ziola może w sumie #studbaza - napewno mnóstwo osób czasem musi tu nerwy ukoić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Basiura89: Leczyłem się u różnych specjalistów, psycholodzy, psychiatrzy nawet krótki epizod z psychoanalitykiem i terapia grupowa. Chyba byłem zbyt mało wytrwały bo rezygnowałem dość szybko. Obecnie chodzę tylko co 2-3 miesiące do psychiatry po recepty na leki ale ostatnio odstawiłem je bo czy z lekami czy bez nie czułem żadnej różnicy w moim funkcjonowaniu. Po lekach było nawet gorzej, czułem się senny (szczególnie po pernazynie), z innych leków to zażywałem
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Pytanie do osob zmagajacych sie z depresja nawracajaca: jak przebiegaja u Was kolejne epizody? Czy to prawda ze kazdy kolejny ma bardziej nasilone objawy?
Pytam poniewaz po pierwszym epizodzie ktory trwal ok. 9 miesiecy mialem spokoj ok. roku czasu i teraz po kilku stresujacych sytuacjach w ostatnim czasie w moim zyciu czuje ze ona powraca. Pierwszy epizod "zaleczylem" lekami oraz psychoterapia grupowa. Mialem skierowanie na kolejna lecz bylem zmuszony wyjechac
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ZbożowyEskimos: idz na psychoterapie indywidualna, mi najbardziej podeszla ta w nurcie poznawczo-behawioralnym. moj pierwszy epizod byl najgorszy, kazdy kolejny znosilam wlasnie lepiej. przy pierwszym sporo czasu zajelo mi wybranie sie do lekarza i doprowadzilam sie do mega ciezkiego stanu, przy kolejnych wiedzialam juz co sie dzieje, wiec natychmiastowo siegalam po pomoc co mialo duzy wplyw. no i psychoterapia - dzieki niej nauczylam sie bardziej radzic sobie z nawrotami, nie dac sie
  • Odpowiedz
@Michal25: znam to. Odkad mam ta k---e nerwice czuje sie jakby moje zycie zaczelo sie na nowo. Zupelnie inny czlowiek, inne odbieranie swiata. Trzymaj sie. Jak chcesz pogadac z nerwicowcem to priv.
  • Odpowiedz