Dostałem na recepte propranolol i oroes, dodam, że oba po 10 mg. Dzisiaj byłem pierwszy raz na wizycie i to są raczej podstawowe leki, których nie będę za bardzo odczuwać co nie? nie wiem z czym się to je, a nie mam ochoty czuć zamuły, czy czegoś w tym rodzaju.
#leki #nerwica #depresja #psychiatria
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie mam już sily, nie mam sily pracować, wstać z łóżka, wyjść z domu.

Pieczenie i lekki ścisk w klatce na przemian z uczuciem chłodu tez w klatce jakbym zjadł gumę odświeżająca taka, kardiologiczne wszystko Ok. Do tego dziwny irytujący bol brzucha, brak apetytu. Kardiolog powiedział, ze to nerwica, ale leki na nerwice bardzo zle na mnie działają, boli mnie bo nich serce i klatka piecze siedem razy bardziej do tego jestem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy nerwica to taki nieuświadomiony lęk? Niby nie boicie się niczego a nadal czujecie ten lęk? Jakbyście to opisali?
#nerwica
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

siemano, od lat borykam się z drżeniem rąk, uczęszczałem do neurologa, ale okazuje się, że jestem zdrowy jak ryba. Ktoś mi powiedział (nie pamiętam, czy w ośrodku zdrowia, czy w jakiejś placówce), że może to być spowodowane nerwicą lub jakimiś innymi zaburzeniami, stąd moje pytanie, czy ktoś z tu obecnych boryka się z podobnym problemem i czy warto wydać te 2 stówki na wizytę u psychiatry? bo kurcze drogie to xd. #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LilLuka1: isc zawsze mozesz, tutaj nikt z obecnych Ci raczej nie pomoże. Nerwica moze dawac setki symptomów, wiec jeżeli jestes na etapie wykluczania potencjalnych chorób, sprawdź tez to()
  • Odpowiedz
@LilLuka1: Idź do innego neurologa i przedstawiaj sprawę jakby była śmiertelnie poważna i czujesz, że umierasz. W innym wypadku powiedzą ci, że nic ci nie jest i machną ręką. Przerabiałem to kilka razy, a później jak mówiłem tym tumanom co mają robić to mnie ganili, że to oni są lekarzem i to oni będą decydować, ale i tak robili to co mówiłem i na koniec okazywało się, że jednak stan
  • Odpowiedz
@wieprzowina: @Onaaa20: ale jest sporo nerwicy na rynku gdzie przyczyna jest czysto fizyczna i problem nie jest w myśleniu a działaniu neuroprzekaźników. Wbrew pozorom jest tego trochę i pomóc moga tylko leki
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@OscarGoldman: Przy ciśnieniu 190/110 bez innych objawów kardiologicznych nie ma sensu robić EKG bo zawsze przy takim ciśnieniu są zmiany w EKG ( ͡° ʖ̯ ͡°)

No twoja wina, jak masz Captopril w domu to bierzesz, czekasz aż spadnie i idziesz potem normalnie za dnia do lekarza. No umierają bo ludzie z pierdołami zapychają pomoc doraźna, bo mają w dupie leczenie przewlekłe, codziennie, regularnie, ale jak
  • Odpowiedz
@AxlRose: jak już wyżej napisano, cena zależy od tego jaki konkretnie lek miałbyś przepisany, w jakiej dawce, czy jest refundowany

Poza doraźnymi środkami na uspokojenie, farmakoterapia zaczyna działać dopiero po jakimś czasie regularnego przyjmowania. Czasami chwilę zajmuje zanim znajdziesz z psychiatrą odpowiednią substancję i dawkę, która na Ciebie działa. Oprócz leków sensowną opcją do rozważenia jest terapia, w której mógłbyś nauczyć się innego sposobu myślenia, przekierowywania uwagi, tego jak przebudować
  • Odpowiedz
@AxlRose: fobie społeczna leczy najlepiej terapia. Leki na tlumienie stresu i lęku też nie zaszkodzą, ale szkoda brać same leki bez nauki zmiany zachowania....
  • Odpowiedz
@Onaaa20: Miałem dosyć długi epizod czegoś takiego, ale tylko jak się kładłem spać. Jakby mi serce podchodziło do przełyku i mnie tam blokowało. Też wtedy czułem taką spinę w klacie. Trwało to z pół roku i w końcu przeszło samo. Mogło to być nerwicowe.
  • Odpowiedz
@Onaaa20: Ja mam takie coś jak jestem przytloczony czymś, przelękniety ale samo przechodzi po pewnym czasie jak się uspokoję, Nofap nie pomaga mi, rzadko wale, bo mi chyba libido spadło już od jakiegoś czasu a bóle w klacie dalej się zdarzają.
  • Odpowiedz
@rocky93: no nic, zostaje olać janusza i już szukać następnej roboty, by w lipcu nie zostać na lodzie. A patrząc, że mendy wprost nie powiedzą, że coś jest robione źle, tylko sie sam po kątach dowiadujesz, to nie ma za czym płakać.
  • Odpowiedz
@77023: Taaa, wierzę tym plotkom, bo wiem jak tutaj jest. Juz kilka razy to widzialem, szefostwo zawsze będzie do ciebie sie usmiechac, a za plecami knuc. Chciałem jeszcze w tym miesiącu sie zwolnić, bo nie mam zwyczaju siedziec w miejscu gdzie mnie nie chcą
  • Odpowiedz
Mirki. Błagam, wytłumaczcie mi jedną ważną rzecz, bo jestem na skraju szaleństwa i załamania nerwowego.

Jak to jest możliwe, że mimo, że rzekomo mamy najniższe realne bezrobocie w historii, ja mieszkam w idealnej lokalizacji, że już nie ma w całej Polsce bardziej sprzyjającego rynkowi pracownika miejsca, ponieważ jest to jednocześnie prowincja z małą liczbą mieszkańców w wieku produkcyjnym, ale dużą ilością miejsc pracy i rozwiniętym przemysłem, do tego 20 minut od granicy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ynfluencer bo ludzie sami sobie homonto zakładają w postaci pożyczek, kredytów, czy robią sobie bombelka. Ja miałabym nerwice mając tylko kota na utrzymaniu a typiary robią sobie bombelka. No to potem robią w takiej robocie po 10 lat bez pyskowania bo bombelek jeść musi.
  • Odpowiedz
@Ynfluencer: 70% ludzi w Polsce zarabia poniżej 3500 netto xDDD Chlew obsrany gównem. Nawet jak dodasz wszystkie pod stołem to i tak będzie pewno 50-60% ludzi poniżej tego, a na 12 zakładów pracy w jakich byłem to pod stołem to były premie max 500-600zł dodatkowo reszta minimalna XDDD. Ofc, że specjaliści zarabiają dużo, ale to jest top 20% zarabiających a reszta gnije.
  • Odpowiedz