@mirko_anonim:
Znajdź sobie partnerkę, weź ślub, spłódź dzieciaki, by sobie tejże partnerkę "zaklepać" (najmniej egoistyczny powód do posiadania dzieci przez natalistów lul), a potem reality check.

Tymczasem według ekspertów nawet jedna trzecia małżeństw w Polsce kończy się rozwodem, a z roku na rok wyraźnie rośnie liczba rozwodów małżeństw z krótkim stażem (poniżej pięciu lat).

Kto zwykle wnosi sprawę o rozwód? W przeważającej części są to kobiety (66%).


Znów niestety optimism
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): no to sluchaj tego, ja nawet jestem w tym wyscigu szczurow, nawet doktorat mam, i to calkiem mlodo, i co, govno generalnie, mam mieszkanie, samochod, zone i wcale nie czuje sie dobrze,
a przeprowadzic sie do maiami to w zyciu nie bedzie mnie stac


· Akcje: Odpowiedz
  • Odpowiedz
Opiszcie wasze najpiękniejsze wspomnienia z młodości, ja zacznę:
1) Picie piwa z przyjaciółmi na dachu starego budynku i rozmawianie o życiu
2) Oglądanie spadających Perseidów z moją pierwszą miłością, pamiętam ten wyrazisty zapach świeżej trawy
3) Uciekanie przed policją o byle pierdoły

#glupiewykopowezabawy #mlodosc
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@_gabriel we wczesnym gimnazjum ja biedak, kolega z jeszcze gorsza sytuacja z ojcem co nie wylewał za kołnierz i gość co miał wszystko - zaczęliśmy jeździć razem na deskorolce.
No i oczywiście śmieszna rzecz, że miałem dwie dziewczyny z tego samego miasta, do którego musiałem dojeżdżać ponad 40 km...
A już żonę z miasta, którego dzielnica nazywa się prawie tak samo jak miasto z którego miałem poprzednie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: mam ponad 40 lat a nie mam problemow o ktorych piszesz. Nie mam zmeczonych oczu, bo spie odpoweidnia ilosc godzin i dbam o sen, nie jestem zemczony zyciem bo mam motywacje i dyscypline. Nie mozesz zrobic dobrej sylwetki w wieku 30 lat? To jest latwiejsze niz majac 40. Majac 30 lat mozesz swoje zycie zmienic jeszcze 150 razy, wywrocic do gory nogami i zmienic kariere. Samotne wakacje? Nie ma
  • Odpowiedz
Ale najprawdopodobniej jestem bezpieczny, bo skoro przez 36 lat mnie żadna nie chciała z którą miałbym wspólną chemię, to już tak będzie do końca życia.


@mirko_anonim: trzeba przyznać, że jesteś niepoprawnym optymistą jeśli w swojej sytuacji jeszcze widzisz jakieś szanse poprzez pisanie "najprawdopodobniej"
  • Odpowiedz
Kolejna krótka ankieta typu "Czy zgadzasz się z poniższym stwierdzeniem" ( ͡° ͜ʖ ͡°) a stwierdzenie jest takie:

Główne źródła znajomości, przyjaźni, etc. to przede wszystkim szkoła a na drugim miejscu wszelkiego rodzaju imprezy/zabawy. Jeśli ktoś przez całą szkolną edukację nie zdołał sobie stworzyć grupy znajomych czy przyjaciół jakichkolwiek i po zakończeniu szkoły nie ma z nimi nic wspólnego, a dodatkowo nie imprezuje, nie chodzi na jakieś zabawy

Zgadzasz się?

  • Tak 72.9% (35)
  • Nie 27.1% (13)

Oddanych głosów: 48

  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@dzienjakcodzien: no nie wiem. Z moich obserwacji wynika, że masa ludzi po kilku, kilkunastu latach od zakończenia szkoły dalej się spotyka z jakimiś kumplami z klasy, albo mają ziomków z osiedla, których znają x lat.
Albo poznają ludzi na imprezach, melanżach, miłości się rodzą przez znajomych innych znajomych itd.
Nawet moja mama ma dwie przyjaciółki najlepsze, z którymi przyjaźni się od podstawówki a ma 49 lat
  • Odpowiedz
  • 0
@TFGM: to prawda, ja nie zamierzam być rodzicem i jest to moja decyzja. To, że ty ich nie masz można wywnioskować po twoich postach. Aczkolwiek możemy uznać, że są to moje domysły wyłącznie, ponieważ nie mam za bardzo w zwyczaju oceniać ludzi na podstawie ich wpisów czy komentarzy, jeżeli nie pogadam z nimi prywatnie (chyba, że sami zaczynają atak)
W przexiw do niektórych użytkowników;))))
  • Odpowiedz
Wyprowadzka z domu rodzinnego po szkole, w wieku 18-20 lat...

1. Uczy dyscypliny. Nawet jeśli ktoś nie był zbyt zdyscyplinowany, nie wykonywał zaplanowanych czynności etc, to po przeprowadzce w końcu się tego nauczy z automatu

2. Sprawdza i weryfikuje już nabytą, wdrożoną w krew dyscyplinę. To już nie jest czas na "uczenie się"jej.Jeśli ktoś do tej pory się nie nauczył i jest rozlazły, nie umie się zdyscyplinować po prostu sobie nie poradzi

Które dokończenie zdania bardziej pasuje?

  • 1 64.3% (54)
  • 2 35.7% (30)

Oddanych głosów: 84

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03:
3. Sprawdza i weryfikuje już nabytą, wdrożoną w krew dyscyplinę. To jest czas na dalsze "uczenie się" jej. Jeśli ktoś do tej pory się nie nauczył i jest rozlazły, nie umie się zdyscyplinować, po prostu może się tego uczyć, ale nie musi.
  • Odpowiedz
Coraz bardziej zaczyna mi się podobać to, że nie lubię życia za bardzo i zaczynam dostrzegać tego coraz więcej pozytywów xd Bo generalnie choć nie zamierzam siedzieć całe życie na dupie i nic nie robić, wręcz przeciwnie, to np wspomnienia nie mają dla mnie większego znaczenia, żyje zdecydowanie bardziej przyszłością. No i tam, gdzie ludzie z mojego pokolenia będą mówili za 30 lat "Aj, kiedyś to było, imprezowaliśmy, coś tam...", Ja będę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach