przecież te wszystkie molochy doradcze/consultingowe/audytowe etc. to największe januszexy i miejsce, w którym narodziła się kapitalistyczna odmiana kołchozu. Jedyna różnica jest taka, że tam dużo płacą, ale z-------l jest jeszcze większy.


@Tokko: dodajmy, że w przeciwieństwie do fabryki smrodu ciężko właściwie powiedzieć co produkują xd
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
organizacyjny-filantrop-83:

ale to oni z kolei wiedzą najlepiej i ich to nie interesuje, że realnie ktoś daną pracę wykonuje oni mają swojego excella i swoją agendę


@Dietetyq: no jak widac ludzie tacy po prostu bywaja, wiec jak widac management tez dotyczy brak zrozumienia sensu i istoty pracy podwladnych, brak mozliwosci wejscia w
  • Odpowiedz
Dzisiaj 8 rano HR napisał mail że nie uważa za odpowiednie aby jeść banany bo źle wpływają na męskich współpracowników z Indii gdy kobieta to przy nich robi ( ͡ ͜ʖ ͡) i aby nie doszło do nieporozumień.
#pracbaza #korposwiat
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ilu z was jest w stanie utrzymać pełen focus i 100% zaangażowania przez bite 8h nawet mimo przerw


@Fekalny_okuratnik: To jest wielowymiarowy problem. Ot choćby w firmie, w której część załogi pracuje ewidentnie na czas np. na produkcji, ludzie zbuntowaliby się zapewne przeciwko pomysłom skrócenia pracy darmozjadom z biura. Nie dość, że siedzą w pachnącym ciepłym biurze i klikają w komputer albo przeglądają papiery, to jeszcze mają teraz wcześniej iść
  • Odpowiedz
@Fekalny_okuratnik: To pięknie wygląda z twojego punktu widzenia, natomiast jest zupełnie inaczej jak odpowiadasz za ukończenie projektu. Ledwo zacznie się dzień i już nie ma załogi.

Wyrobienie się z robotą w 4h co normalnie zajmuje 8h jest fizycznie niemożliwe.
  • Odpowiedz
Mieszkam w rejonie, gdzie siedziby/oddziały mają duże korpo (też produkcyjne) i powiem krótko - raczej nikt nie spodziewa się w przyszłym roku oszałamiających podwyżek płac. Automotive, logistyka trochę siadła a to głównie w tych sektorach dobrze się zarabia. 300zł brutto podwyżki na rok nie sprawi, że ktoś pobiegnie po kredyt na 70-letnie mieszkanie po PGR za 600k.
W ogóle ta nagonka, że "płace rosną" to i nieruchomości rosną jest śmieszna. Powiedzmy, że
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Arivederczi: w 2022 roku kupiłem mieszkanie w nowym budownictwie od dewelopera za 290k, teraz w bloku obok stoją niesprzedane mieszkania o tym samym układzie i wielkości za 430k. Od 2022 roku moje zarobki wzrosły o niecałe 1200 zł brutto.
  • Odpowiedz
@przegro_pisarz: ja p------e "zmniejszyć stronniczość zespołu ds. rekrutacji"

czyli poziomem wyjściowym jest to, że zespół ds.rekrutacji zamiast obiektywnie rozpatrywać CV jest od początku stronniczy xD
  • Odpowiedz
#korposwiat #zalesie

Koszmarem korporacji jest odgórne polecenie, aby pracownicy sami sobie wybierali rokrocznie cele i z wykonywania tych celów jest człowiek rozliczany. Te cele to najczęściej zwiększanie kompetencji, wiedzy i obowiązków. Jeszcze żeby to szło w parze ze zwiększaniem pensji a tak nie jest. Jestem tym już strasznie zmęczony. Tęsknię do pracy, gdzie od lat robi się dokładnie to samo, nikt Ci nie ładuje tony informacji do głowy,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maly_Jasio siedzę w korpo od 2 lat tak naprawdę, przed tym przepracowałem rok jako robol na hali produkcyjnej i przyznam, że czasami tęsknię za halą, ludzie normalniejsi (brak kija w dupie), praca łatwiejsza, o wiele mniej myślenia, więcej roboty fizycznej przez co człowiek po powrocie siądzie na pół godzinki i może dalej coś robić, a nie jak przy zmęczeniu psychicznym do końca dnia jesteś przemielony. Ale w wtedy przypominam sobie, że
  • Odpowiedz
@Maly_Jasio praca na hali to właśnie rutyna i odmóżdżenie, wykonujesz powtarzalną pracę, która 90% czasu wygląda tak samo (potem wlatują memy jak cała hala się schodzi, bo coś się spoerdolilo inaczej niż zwykle xD), ale to też pasuje do typu ludzi, którzy tam pracują. Starzy ludzie od 30-40 lat w jednej firmie, na tym samym stanowisku, bo tak wypada i trzeba być lojalnym albo ludzie młodzi 20-30 lat, którzy się poddali/powinęła
  • Odpowiedz
Cześć, mirki aktualnie studiuje dziennie, zostały 2 semestry i pracuje na pół etatu, jednak szukam też jakieś poważniejszej pracy. W wakacje pojawiła się oferta na którą zaaplikowałem, ale HR odezwał się dopiero teraz gdy rok akademicki się zaczął. Zastanawiam się, gdyby udało mi się dostać tą pracę to jak to pogodzić z studiami. Jako że semestr się zaczął to nie będę mógł przejść na zaoczne, dopiero z nowym światem. Czy zaproponowanie na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piotre94: nie po to poważni panowie inwestowali w nieruchomości biurowe żeby Areczek siedział 30 km od miasta w domku z ogrodem i pracował sobie zdalnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@piotre94 ale bym sobie pojechał te 120 km w jedną stronę pociągiem, wstałbym sobie o 5 rano, wróciłbym sobie fajnie o 19, dzień przed szykowałbym sobie pudła z żarełkiem lub wydał kasę na lancz i schowek latte. Kurcze super sprawa jeszcze te wspaniałe projekty i ci mili i uprzejmie ludzie. <3
  • Odpowiedz