@cerbera: Chyba najbliżej komunizmu na świecie były anarchistyczne komuny w Hiszpanii podczas wojny domowej 1936-1939, rozbrojone przez faszystów.
  • Odpowiedz
Rekrutacje w IT to najbardziej patologiczna mieszanka januszerii, #logikarozowychpaskow w wykonaniu HR i antyoptymalizacji kosztów. Rok temu mój znajomy rekrutował się do pewnej znanej gdańskiej firmy jako mid (ale nie proframista, inna rola). Odpadł, trudno zdarza się. 2 tygodnie później zgłosił się do kontraktorni. Szukali mu projektu aż znaleźli... ten sam w tej znanej firmie gdzie odpadł po rozmowie. Po tej rozmowie załatwionej przez kontraktornie go przyjęli (wtf?). Jako, że
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@agent-agentury: Mamy przecież jednego sojowego celebrytę prawicy, któremu dawniej wygasał hosting, albo tracił pamięć, a ostatnio twierdził że nie ma sensu być "na siłę" konkurencyjnym" no i o tym że powinniśmy walczyć o bycie tanią siłą roboczą, a nie krajem drogich pracowników.

Oczywiście prawaki i często libki gospodarcze nie rozumieją podstaw ekonomii.

Nie rozumieją że kontrolowany i dobrze lokowany napływ pracowników z biedniejszych krajów, nie tylko zwiększa nam PKB, ale
  • Odpowiedz
@agent-agentury: Możesz dalej udawać upośledzonego (żartuję, liberałowie nie muszą udawać), ale dosłownie tak jest.

System oparty na wiecznym przybywaniu nowych ludzi na planetę ze skończoną liczbą zasobów jest z góry skazany na porażkę.

Zgadzam się że rosnąca, obecnie 80 miliardowa dziura w ZUSie to neoliberalna propaganda. Myślę samodzielnie i uważam, że emeryci mogą sami siebie utrzymywać, sami siebie leczyć i tak dalej. A może nawet uda się wynaleźć odpowiednie roboty
  • Odpowiedz
@wqeqwfsafasdfasd: Za 10zl to powinien być napój dla 4 osób z dolewka.
Ja tam nie wiem jakie ceny jestem w stanie zaakceptować, bo od dawna mało co chodzę do restauracji, czasem na kawę i ciastko dla towarzystwa..
Natomiast wysokie ceny u nas wynikały po części z tego, że u nas raczej się samemu gotowało i do restauracji wychodziło od święta. Więc restauratorzy trzymali wyższe ceny i je podnosiło. Trend się
  • Odpowiedz