@MBGMD: Miałem z deka depresję i po mimo szukania odpowiedzi w wielu nartach filozoficznych poczucie bezsensu życia i tego świata, co było dla mnie impulsem do wypowiedzenia pierwszej szczerej modlitwy w życiu. A potem gdy otworzyłem komunijny Nowy Testament który gdzieś się w pobliżu zawsze poniewierał, ale raczej w charakterze "bekazkatoli" okazało się że jest tam to czego szukałem od tak dawna. Także tak, to jest łaska ale trzeba się
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Skąd wiadomo, co powinniśmy robić w życiu? W którą stronę pójść, gdzie i jak żyć? To się po prostu czuje czy wynika z racjonalnej analizy lub gromadzenia życiowych doświadczeń? #kiciochpyta #psychologia #filozofia
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jonn: Obiektywnie z (bardzo dużym prawdopodobieństwem) nie ma sensu. Z punktu widzenia człowieka zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym i mamy "wgrany" sens w postaci potrzeby przetrwania i przedłużenia gatunku. To może być niesatysfakcjonujące dla niektórych osób, przez co powstały pewne drogi takie jak np. hedonizm, stoicyzm, nihilizm. A tak w ogóle to czy my cokolwiek powinniśmy?
  • Odpowiedz
@pyroxar: Zakładamy, że szczęście i cierpienie istnieją, co jest oczywiście prawdziwe. Zauważamy, że rodząc dzieci tworzysz potencjalne (choć w rzeczywistości gwarantowane) cierpienie, a więc ryzykujesz CZYIMŚ życiem. Logicznie patrząc nie masz prawa ryzykować czyimś życiem, możesz to robić swoim, ale nie cudzym. A więc nie masz prawa sprowadzać tutaj nowych istot.
Co ciekawe, ludzie uważają, że odbieranie życia to coś złego, ale z tworzeniem go nie mają problemów, tak jakby
  • Odpowiedz
I nie wpadliście jeszcze na to, ze rodząc też tworzysz szczęście? To w końcu uznajecie czy jednak nie? A może zależy, kto pyta xddd.


@biliard: oczywiście, że tworzysz potencjalne szczęście, jednak:
1. cierpienie jest gwarantowane
2. szczęście nie
3, najważniejsze: NIE MASZ PRAWA GRAĆ W RULETKĘ CZYIMŚ ŻYCIEM
  • Odpowiedz
#antynatalizm #filozofia

"Bardzo ciekawe, że czasem poruszanie kwestii etyki prokreacyjnej jest uznawane za okrutne i nieludzkie, tak, jakby było oznaką odtrącania nienarodzonych dzieci, pewnym rodzajem niechęci do nich. To całkowite deformowanie intencji etycznej refleksji nad prokreacją. Wręcz przeciwnie, ta refleksja jest motywowana głęboką troską o potencjalne dzieci, jest związana z tym, że ich pojawienie się jest dla nich ryzykiem, będącym konsekwencją bezmyślnego, ograniczającego i agresywnego działania wobec tych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jarokowa:

Człowiek pojawia się dopiero później, a to, o co obwinia się często człowieka, o zło, na Ziemi było już przed nim.


Zatem - świat po prostu z założenia, ze swojej konstrukcji, od początku jest brutalny i zły

O to to. W zupełności
  • Odpowiedz
@PaniFral:

jeśli jakiś bóg istnieje to jest chorym p-----m, a nie miłościwym ojcem


Dokładnie. Dlatego jeśli miałbym wierzyć (choć ten rozdział jest dla mnie raczej zamknięty) to mógłby być to tylko Bóg w wydaniu gnostyckim czyli Bóg obcy temu światu, który go nie stworzył i który nie jest wszechmocny (inaczej dawno by to sprzątnął).
  • Odpowiedz
  • 3
@Kralizek Niestety ma nerwicę natręctw, co w połączeniu z jego słoweńskim akcentem brzmi ciężko, natomiast do Petersona po jakimś czasie straciłem dużo szacunku, to jest nieziemskie jak został poturbowany w debacie o antynatalizm, rozmowie o anarchiźmie (dyletanctwo) i przedewszystkim jego arogancka zlewka Zizka w debacie, gdzie stwierdził że przeczytał tylko Marksa przed debatą, nic z prac Slavoja, co mu się odbiło w mediach. Natomiast od jakiegoś czasu stał się pozytywką gadającą
  • Odpowiedz
@Thachi: Sens istnieje dopiero jak go stworzysz, a nie sam z siebie. Np jesteś głodny to zrobisz sobie jeść, więc sens będą miały wszystkie czynności jakie wykonasz aż do zaspokojenia głodu, czyli realizacji wyznaczonego celu. Sens to abstrakt który fizycznie nie istnieje, to koncept. Sens można czemuś nada bądź go zabrać, bo nie jest integralną częścią rzeczywistości. To nie jest tak że życie nie ma sensu, to sens nie istnieje.
  • Odpowiedz