Od Cracovia Półmaratonu mam lenia. Ciężko się z nim walczy, wstawanie późne a przebiegi krótkie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
W sumie jedyne coś wartego uwagi to wczorajsza piątka na siłowni. Rano nie udało się pobiegać i to tam była moja jedyna nadzieja na jakiś bieg - ale bardzo późno się wybrałem, jeszcze do mnie ktoś zadzwonił, na koniec okazało się że














No dobra, dawno nie było więc jest. Papatonik numer 134 odklepion (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Niby niewiele się działo. Spokojne tuptanka w strefach luzackich strefach, ale z paroma fajnymi akcencikami (ʘ‿ʘ)
Najpierw w czwartek skoczyłem na siłkę i standardowo sobie na koniec przeleciałem piątkę. Tym razem nie było zapieprzania
źródło: papa
Pobierz