Minęły dwa dni i niby niewiele minęło, ale coś tam podziałałem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Najpierw poniedziałek - niby miał być luz, dzieci bez szkoły, żona wolne, nic tylko biegać ile wlezie - ale jakoś zaspałem, zaatakowały mnie plany i obowiązki i skończyło się na króciutkiej, ośmiokilometrowej przebieżce. Nie panikowałem, bo














Czołgiem waszmości! (ʘ‿ʘ)
No i jakoś minęło parę kolejnych dni. Fajerwerków nie było, ale się nie nudziłem ( ͡º ͜ʖ͡º)
Środa była mocno na luzaka, bo jednak te 27 km z flagą trochę było czuć w nogach - a poza tym po prostu sobie srogo zaspałem i mimo że teoretycznie było
źródło: IMG_8680
Pobierzźródło: IMG_8689
PobierzBTW, tak sobie uświadomiłem że z takich większych polskich miast to jeszcze Poznania nie odwiedziłem.