Dziś miało być klasyczne #2137 - ale stało się coś dziwnego. Zamiast tradycyjnego porannego lenia dopadła mnie chcica biegowa (ʘ‿ʘ)
Udało mi się zebrać o w miarę znośnej porze, więc mogłem sobie beztrosko truchtać... ale nogi niespokojne coś mnie poniosły ( ͡° ͜ʖ ͡°) na tyle, że mimo słabszego tempa przy końcowym wspinaniu się















Wczoraj trochę zaspałem, trochę zaleniwiłem, trochę zamarudziłem i skutek taki, że pobiegłem grubo poniżej zakładanego dystansu. No ale miałem zobowiązania wyjazdowe. Nic to, przynajmniej tempo było takie w miarę.
Dziś też tak ciutkę zaspałem - ale tylko ciutkę, a że była jeszcze rezerwa to udało się przynajmniej uczciwe #2137 zrobić ( ͡º ͜ʖ͡º) Ale nie obyło się bez przeszkód -
źródło: IMG_5753
Pobierzźródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz