Kolejnych parę dni za nami. Ciężki tydzień, mało czasu w poranki i przez to mniejszy kilometraż niż zwykle, a w szczególności brak papatonów w dni robocze... cóż poradzić - to już raczej będzie standard, cud że jeden czeski minipapatonik wszedł ¯\(ツ)/¯ Wczoraj dodatkowe utrudnienia, przez co w ogóle odpadło poranne bieganie, popołudniowe też nie wyszło i
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 49
53 945,15 - 11,10 - 10,10 - 12,37 - 10,01 - 3,50 - 27,31 = 53 870,76
Kolejnych parę dni za nami. Ciężki tydzień, mało czasu w poranki i przez to mniejszy kilometraż niż zwykle, a w szczególności brak papatonów w dni robocze... cóż poradzić - to już raczej będzie standard, cud że jeden czeski minipapatonik wszedł ¯\(ツ)/¯ Wczoraj dodatkowe utrudnienia, przez co w ogóle odpadło poranne bieganie, popołudniowe też nie wyszło i
Kolejnych parę dni za nami. Ciężki tydzień, mało czasu w poranki i przez to mniejszy kilometraż niż zwykle, a w szczególności brak papatonów w dni robocze... cóż poradzić - to już raczej będzie standard, cud że jeden czeski minipapatonik wszedł ¯\(ツ)/¯ Wczoraj dodatkowe utrudnienia, przez co w ogóle odpadło poranne bieganie, popołudniowe też nie wyszło i
źródło: IMG_1479
Pobierz- 6
@enron: Od tego biegania pod wiatr coraz bardziej Ci się zęby rozstępują panie Enron.☝️😏
@Kantor_wymiany_mysli_i_wrazen: kiedyś będę już stary, brodaty, a szczerba będzie idealna by umieścić w niej klasyczną fajkę gdy będę wnukom opowiadał o papatonach ( ͡º ͜ʖ͡º)
- 56
54 587,75 - 11,02 - 12,01 - 16,01 - 10,26 - 11,02 - 2,63 - 7,01 - 1,34 - 10,11 - 21,37 = 54 484,97
No i kolejny tydzień minął. Ciężko było z nowym układem dnia, trzeba było skrócić dystanse ale udało się jakoś zachować codzienne bieganie. We wtorek nie dało się rano, to poprawiłem po południu ( ͡º ͜ʖ͡º) W piątek, w ramach przygotowań do sobotniej nocnej dyszki przetestowałem
No i kolejny tydzień minął. Ciężko było z nowym układem dnia, trzeba było skrócić dystanse ale udało się jakoś zachować codzienne bieganie. We wtorek nie dało się rano, to poprawiłem po południu ( ͡º ͜ʖ͡º) W piątek, w ramach przygotowań do sobotniej nocnej dyszki przetestowałem
źródło: IMG_1388
Pobierz- 6
O najważniejszym nie wspomniałem. DOPING! Boski doping, w wykonaniu znajomych ale też i wykopowiczy! Trochę osób mnie rozpoznało ( ͡º ͜ʖ͡º) Dziękuję! ♥️
- 14
@enron: aparat na zęby mistrzu nie kosztuje tak dużo
@sinpetuhi A po co mi on? Modelem nie zostanę, w życiu mi mój układ zębów nie przeszkadza, a wydawać kilkanaście tysięcy złotych na aparat i drugie tyle na implanty bo ktoś obcy uważa że tak by było lepiej... mam fajniejsze pomysły na wydawanie kasy ( ͡º ͜ʖ͡º)
- 31
@enron: Już się zastanawiałem czy coś się stało, że nie widziałem twojego postu xD dzienki I miłego weekendu
- 2
@Adam_Konarski_z_Katowic jak wróciłem do domu to trzeba było ćwierć arbuza wessać, drugą kawę z żoną wypić, wykąpać się, wspólne śniadanie zjeść, wypić kolejną kawę... takie rzeczy trwają ( ͡º ͜ʖ͡º)
- 26
55 827,02 - 21,37 - 21,37 - 11,39 - 21,37 = 55 751,52
No to kolejnych parę papatonów do kolekcji, a przy okazji pękło 200 km w kwietniu ( ͡º ͜ʖ͡º) Wczoraj niestety obowiązki domowe i rodzicielskie nie pozwoliły na właściwy dystans, ale dobre i takie 11 z hakiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj było fajnie, bo wybiegłem przed piątą rano i było -2°C (ʘ‿ʘ
No to kolejnych parę papatonów do kolekcji, a przy okazji pękło 200 km w kwietniu ( ͡º ͜ʖ͡º) Wczoraj niestety obowiązki domowe i rodzicielskie nie pozwoliły na właściwy dystans, ale dobre i takie 11 z hakiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj było fajnie, bo wybiegłem przed piątą rano i było -2°C (ʘ‿ʘ
źródło: IMG_1254
Pobierz- 87
- 28
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 30
57 211,47 - 21,37 - 21,37 = 57 168,73
I tak sobie mija dzień za dniem na tej wsi ( ͡º ͜ʖ͡º) Tak, wiem, powinienem był wczoraj wrzucić wczorajszy papaton, ale że poszedłem usypiać synka to w zasadzie na tym się dzień dla mnie zakończył xD
A dzisiaj luzik - dzień niespieszny, żadnego ciśnienia, jedynie trzeba było kupić chlebek do święcenia i banany ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wstałem na luzaka
I tak sobie mija dzień za dniem na tej wsi ( ͡º ͜ʖ͡º) Tak, wiem, powinienem był wczoraj wrzucić wczorajszy papaton, ale że poszedłem usypiać synka to w zasadzie na tym się dzień dla mnie zakończył xD
A dzisiaj luzik - dzień niespieszny, żadnego ciśnienia, jedynie trzeba było kupić chlebek do święcenia i banany ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wstałem na luzaka
źródło: IMG_1133
Pobierz- 38
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- 24
57 089,34 - 23,71 - 7,01 = 57 058,62
Plan był ciut inny. Po niedzieli miałem sobie strzelić dwa papatony i dobić po raz pierwszy od dawna do 500 km. Ale jakoś wczoraj mnie natchnęło, że ileż można te papatony klepać i sobie strzeliłem miniuberpapatona w spokojnym tempie 5:42/km. Biegło się fajnie, udało się wylecieć przed 5 rano, generalnie dobrze - mimo że Słońca nie było.
No a dzisiaj - cóż... się chłopu zaspało,
Plan był ciut inny. Po niedzieli miałem sobie strzelić dwa papatony i dobić po raz pierwszy od dawna do 500 km. Ale jakoś wczoraj mnie natchnęło, że ileż można te papatony klepać i sobie strzeliłem miniuberpapatona w spokojnym tempie 5:42/km. Biegło się fajnie, udało się wylecieć przed 5 rano, generalnie dobrze - mimo że Słońca nie było.
No a dzisiaj - cóż... się chłopu zaspało,
źródło: IMG_1111
Pobierz@enron: Szacun mistrzu! Ja dzisiaj karczowałem krzaki cały dzień i też jestem cały happy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- 1
@TomcioPalushek no ja od trzech dni na raty dom odkurzam, zawsze trochę ruchu ale co bieganie to bieganie (ʘ‿ʘ)
- 62
57 705,32 - 21,37 - 32,71 = 57 651,24
No, takie weekendy to ja lubię (ʘ‿ʘ)
Mimo piątkowego papatonu w sobotę rano mnie nosiło. Trochę zaspałem, a potem dodatkowo zamarudziłem - pokawkowałem z żoną, zjadłem jakieś tam ciacho - i wyjątkowo późno, bo prawie o 7:30, poleciałem zaliczyć
No, takie weekendy to ja lubię (ʘ‿ʘ)
Mimo piątkowego papatonu w sobotę rano mnie nosiło. Trochę zaspałem, a potem dodatkowo zamarudziłem - pokawkowałem z żoną, zjadłem jakieś tam ciacho - i wyjątkowo późno, bo prawie o 7:30, poleciałem zaliczyć
źródło: IMG_1078
Pobierz- 9
Wspomniane wykresy. Puls stabilnie, tempo zdechło na ostatnich kilometrach, ale kadencja pokazuje że im bliżej końca tym słabiej. Długość kroku z kolei dość stabilna, bilans prawa/lewa jak zwykle stabilnie wujowy xD
źródło: IMG_CF3A0ABB0845-1
Pobierz- 26
57 942,80 - 21,37 = 57 921,43
Wczoraj zaspałem i zamieszanie z rana było, to musiałem dzisiaj jakoś odreagować ¯\(ツ)/¯
Fajnie się tuptało, cieplutko (4°C) i orzeźwiający deszczyk ( ͡
Wczoraj zaspałem i zamieszanie z rana było, to musiałem dzisiaj jakoś odreagować ¯\(ツ)/¯
Fajnie się tuptało, cieplutko (4°C) i orzeźwiający deszczyk ( ͡
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 33
58 025,98 - 10,01 - 12,12 - 21,37 = 57 982,48
Minęły kolejne trzy dni. Choć niedzielny występ w Marzannie był daleki od wybitnego, to poszło i tak lepiej niż się spodziewałem. Ewidentnie jednak coś tam walczyłem, bo mimo wieczornego intensywnego masowania, rozciągania i rolowania poniedziałkowa dyszka po bułeczki była do rytmu oj - oj - ała - auć xD No może nie aż tak, ale tempo 5:57/km mówi samo za siebie ( ͡º ͜
Minęły kolejne trzy dni. Choć niedzielny występ w Marzannie był daleki od wybitnego, to poszło i tak lepiej niż się spodziewałem. Ewidentnie jednak coś tam walczyłem, bo mimo wieczornego intensywnego masowania, rozciągania i rolowania poniedziałkowa dyszka po bułeczki była do rytmu oj - oj - ała - auć xD No może nie aż tak, ale tempo 5:57/km mówi samo za siebie ( ͡º ͜
źródło: IMG_1012
Pobierz- 2
@conamirko ja generalnie mam porozwalane kolana (przynajmniej lewe), coś tam mnie tu i ówdzie pobolewa - ale nie wtedy gdy biegam xD Kolano mam rozwalone od 30 albo 40 lat, długo zanim pomyślałem w ogóle o bieganii ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jeśli mam jakieś problemy, to raczej z lenistwa - bo się nie rozciągam/masuję odpowiednio. A objętość mam dużą, ale nie olbrzymią - rzadko dochodzę do 500
@enron: j-------k
- 28
58 268,79 - 13,09 - 1,02 - 5,01 - 1,36 - 1,37 - 3,09 - 21,1 - 4,01 = 58 218,74
Parę kolejnych dni za nami. Bez szaleństw ale i nie jakoś fatalnie ( ͡º ͜ʖ͡º)
Na początek piątuniowe 13 km w tempie 4:53.
Potem sobotnia wstrzemięźliwość - czyli tylko dotuptanie kilometra do parku, strzelenie parkruna w tempie
Parę kolejnych dni za nami. Bez szaleństw ale i nie jakoś fatalnie ( ͡º ͜ʖ͡º)
Na początek piątuniowe 13 km w tempie 4:53.
Potem sobotnia wstrzemięźliwość - czyli tylko dotuptanie kilometra do parku, strzelenie parkruna w tempie
źródło: IMG_0971
Pobierz- 7
Wykres tętna szalenie równy, bilans jak zwykle słaby 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 3
Wspomniane zamszowe laczki xD
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 30
59 083,36 - 14,02 - 16,12 - 21,37 = 59 031,85
My tu gadu-gadu, a niedziela i Półmaraton Marzanny coraz bliżej. Oczywiście zmniejszam objętość, w szczególności wczoraj rano zaspałem i nie dałem rady w ogóle pobiegać xD
Niemniej w poniedziałek jakieś 14 wpadło, we wtorek nawet 16. A że miałem straszny niedosyt po wczorajszej absencji, to dziś się obudziłem trochę po 4, a po odbębnieniu podstawowych spraw domowych o 4:59 (no za cholerę nie
My tu gadu-gadu, a niedziela i Półmaraton Marzanny coraz bliżej. Oczywiście zmniejszam objętość, w szczególności wczoraj rano zaspałem i nie dałem rady w ogóle pobiegać xD
Niemniej w poniedziałek jakieś 14 wpadło, we wtorek nawet 16. A że miałem straszny niedosyt po wczorajszej absencji, to dziś się obudziłem trochę po 4, a po odbębnieniu podstawowych spraw domowych o 4:59 (no za cholerę nie
źródło: IMG_0882
Pobierz- 10
... a potem rozbiła bank raz jeszcze (ʘ‿ʘ)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 9
w ogóle ta mgła nad Wisłą to było coś pięknego ❤️
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 69
59 748,05 - 21,37 = 59 736,68
Po upapieżeniu przez @randall nie miałem innego wyjścia jak cyknąć niedzielny papatonik ( ͡º ͜ʖ͡º)
Równo za tydzień Marzanna, moi znajomi zającują na czas 1:30, ja jestem p----------y więc sobie z nimi wystartuję a potem zdechnę xD więc wypada choć trochę zacząć przyspieszać ( ͡º ͜ʖ͡º) Może
Po upapieżeniu przez @randall nie miałem innego wyjścia jak cyknąć niedzielny papatonik ( ͡º ͜ʖ͡º)
Równo za tydzień Marzanna, moi znajomi zającują na czas 1:30, ja jestem p----------y więc sobie z nimi wystartuję a potem zdechnę xD więc wypada choć trochę zacząć przyspieszać ( ͡º ͜ʖ͡º) Może
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 11
- 34
- 5
Ale widok z Mostu Wandy przebił wszystko (。◕‿‿◕。)
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 52
60 053,17 - 12,37 - 10,29 - 21,37 = 60 009,14
No to pielęgnuję nową świecką tradycję - papatonowe środy ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dzisiaj żona ma wolne, więc sobie pofolgowałem ze spaniem i wybiegłem dopiero kwadrans po piątej. Nadal było na tyle ciemno, że musiałem zabrać kamizelkę z lampką - i bardzo się przydała, bo śmignąłem wypróbowaną w niedzielę trasą omijającą wszelką sygnalizację świetlną, która prowadzi przez leśne ścieżki.
Bardzo lekko mi
No to pielęgnuję nową świecką tradycję - papatonowe środy ( ͡º ͜ʖ͡º)
Dzisiaj żona ma wolne, więc sobie pofolgowałem ze spaniem i wybiegłem dopiero kwadrans po piątej. Nadal było na tyle ciemno, że musiałem zabrać kamizelkę z lampką - i bardzo się przydała, bo śmignąłem wypróbowaną w niedzielę trasą omijającą wszelką sygnalizację świetlną, która prowadzi przez leśne ścieżki.
Bardzo lekko mi
źródło: IMG_0680
Pobierz- 40
60 757,44 - 15,20 -21,37 = 60 720,87
Plany były trochę inne, pobudka ustawiona wcześniej - ale najwyraźniej organizm się swego domagał i po położeniu się o 1:30 nie szło wstać na czas i obudziłem się o 6 ¯\(ツ)/¯ Nie ma tego złego, wypiłem sobie kawusię z żoną, kwiatki wręczyłem, buziaka dałem, zlecenie na zakupy wziąłem - i ekstremalnie późno, o 8:00, wybiegłem w trasę.
Dziś stwierdziłem, że absolutnie się nie spieszę
Plany były trochę inne, pobudka ustawiona wcześniej - ale najwyraźniej organizm się swego domagał i po położeniu się o 1:30 nie szło wstać na czas i obudziłem się o 6 ¯\(ツ)/¯ Nie ma tego złego, wypiłem sobie kawusię z żoną, kwiatki wręczyłem, buziaka dałem, zlecenie na zakupy wziąłem - i ekstremalnie późno, o 8:00, wybiegłem w trasę.
Dziś stwierdziłem, że absolutnie się nie spieszę
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 86
61 010,05 - 11,42 -21,37 = 60 977,26
Papaton z rana - morda roześmiana (ʘ‿ʘ)
Miłego piątunia kochani! ♥️
#sztafeta #bieganie #2137 #enronczlapie #biegajzwykopem #ruszkrakow
Papaton z rana - morda roześmiana (ʘ‿ʘ)
Miłego piątunia kochani! ♥️
#sztafeta #bieganie #2137 #enronczlapie #biegajzwykopem #ruszkrakow
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz







No i doczłapałem do końca miesiąca. Tym razem się uparłem i wbiłem na równe 500 km (no dobra, z jakimiś groszami) ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Najpierw w niedzielę papatonik, w poniedziałek zaspałem i dałem radę tylko 7 km zrobić, we wtorek dużo się działo i jedynie zdołałem sobie strzelić 7 z groszami z
źródło: IMG_1571
Pobierz@TomcioPalushek: musi być udana, taką zaplanowałem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)