No, takie weekendy to ja lubię (ʘ‿ʘ)
Mimo piątkowego papatonu w sobotę rano mnie nosiło. Trochę zaspałem, a potem dodatkowo zamarudziłem - pokawkowałem z żoną, zjadłem jakieś tam ciacho - i wyjątkowo późno, bo prawie o 7:30, poleciałem zaliczyć
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
źródło: IMG_1078
Pobierz
źródło: IMG_CF3A0ABB0845-1
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: IMG_1012
Pobierz
źródło: IMG_0971
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: IMG_0882
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: IMG_0680
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: IMG_0390
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: main_16dla_wahaj_cych_si_czy_zacz_uprawia_jogging
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz
źródło: IMG_0096
Pobierz@enron: zazdroszczę energii życiowej. Myślę, że łącznie przez całe życie nie przebiegłem tego dystansu
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Plan był ciut inny. Po niedzieli miałem sobie strzelić dwa papatony i dobić po raz pierwszy od dawna do 500 km. Ale jakoś wczoraj mnie natchnęło, że ileż można te papatony klepać i sobie strzeliłem miniuberpapatona w spokojnym tempie 5:42/km. Biegło się fajnie, udało się wylecieć przed 5 rano, generalnie dobrze - mimo że Słońca nie było.
No a dzisiaj - cóż... się chłopu zaspało,
źródło: IMG_1111
Pobierz