163 965,95 - 8,01 = 163 957,94

Dzieńdoberek! Maraton maratonem, a bułeczki się same nie zanabędą ( ͡º ͜ʖ͡º) Poza tym odwieczna zasada "klina klinem" ewidentnie działa - po wstaniu z łóżka czułem się poturbowany, a teraz samopoczucie lvl 1000 ( ͡ ͜ʖ ͡)

Trochę zaspałem, więc trzeba było ciut skrócić trasę - za to było już bardzo przyjemnie, Słonko zaczynało grzać i w ogóle cały świat
enron - 163 965,95 - 8,01 = 163 957,94

Dzieńdoberek! Maraton maratonem, a bułeczki s...

źródło: B93A36CA-8EBD-4386-8F30-5F7206F4BFF0

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@echelon_: tak właśnie wiążę. Mimo to już drugi raz na biegu (podczas Marzanny miałem to samo) lewa sznurówka w tych butach zrobiła mi ten sam psikus ( ͡º ͜ʖ͡º) Może sugerują że chciałyby na emeryturę po tych 2200 km xD
  • Odpowiedz
164 081,68 - 42,2 = 164 039,48

No i stało się. Wymiękłem. Ale nie poddałem się i ciągnąłem temat do końca, łamiąc 4 godziny. Dobre i to, poprawa o ponad 30 minut w stosunku do mojej porażki sprzed 5 lat (ʘʘ)

Pogoda masakryczna. Jak zaczynaliśmy, to jeszcze było znośnie - jakieś chmurki, wietrzyk... Po chwili chmury znikły, a Słońce zaczęło przypiekać na całego. Niby dało się żyć, cały czas ciągnąłem
enron - 164 081,68 - 42,2 = 164 039,48

No i stało się. Wymiękłem. Ale nie poddałem s...

źródło: 68BF78FF-E830-4917-9791-0B3515C1E7D7

Pobierz
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron paaanie, złamanie 4h to piękny rezultat! Brawo brawo, w taką pogodę to nie ma lekko! będę próbował to samo osiągnąć we wrześniu, ale szczerze wątpię, że mi się to uda, ale spróbuję :)
  • Odpowiedz
164 422,93 - 10,15 = 164 412,78

Szaleństwo i niesubordynacja. Ale nie mogłem siem poszczymacz xD

Zapowiadał się piękny poranek, obudziłem się wcześnie, pośpiechu brak, noga naprawiona wczoraj przez fizjo, na termometrze milutkie 7°C - o 5:03 już ruszyłem. Niespiesznie, bo czasu sporo i mimo wszystko się mam oszczędzać ( ͡
enron - 164 422,93 - 10,15 = 164 412,78

Szaleństwo i niesubordynacja. Ale nie mogłem...

źródło: 2FE2B9FF-DBC5-444E-AA8A-78748A5BADEE

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

164 495,60 - 8,52 = 164 487,08

Ostatni klubowy delikatny trening przed maratonem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Takie tam spokojne potruchtanie plus 8x100/100 z przyspieszeniami w okolice 3:50-4:00. Fajnie było coś w końcu pobiec (
enron - 164 495,60 - 8,52 = 164 487,08

Ostatni klubowy delikatny trening przed marat...

źródło: D078E8F4-3230-4D28-BDE2-3CC35BFFE131

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

164 534,11 - 5,61 = 164 528,50

I tak sobie z wolna człapię te lilipucie dystanse... Da się żyć, ale co to za życie? xD

P.S. Apka #wykop na #ios jest tak zjewana że głowa mała xD Zamiast dostosować istniejącą, napisali od nowa i nic w tym gównie nie działa. W szczególności klikasz "Dodaj wpis" i zero reakcji... a tymczasem wpis się pojawił. I tak ileś razy xD
enron - 164 534,11 - 5,61 = 164 528,50

I tak sobie z wolna człapię te lilipucie dyst...

źródło: 41D3BE11-0EDA-478E-83B6-65D6ACF777A0

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: Potrzebujesz planu/trenera ;)


@echelon_: to nie to ( ͡° ͜ʖ ͡°) Biegam po prostu dla przyjemności, nie umiem sobie odmówić długiego wybiegania w weekend, dzień bez biegania to dzień kiepskiego nastroju. Do tego biegać mogę w tygodniu tylko w okolicach 5 rano, na czczo - też niespecjalnie to pasuje do planów treningowych. Mieszkam na szczycie wzgórza - nie ma dla mnie płaskich tras
  • Odpowiedz
164 694,71 - 5,08 = 164 689,63

No dobra, zbliżamy się do Cracovia Maratonu. Znajomy treneiro zabronił się wysilać i przyzwolił na piąteczkę dziennie żółwim tempem żebym nie dostał syndromu odstawienia xD

No to poleciane, bułki nabyte. Strasznie się zmęczyłem tym pilnowaniem żeby biec powoli.

#enronczlapie #biegajzwykopem #bieganie #ruszkrakow #sztafeta
enron - 164 694,71 - 5,08 = 164 689,63

No dobra, zbliżamy się do Cracovia Maratonu. ...

źródło: IMG_3194

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

164 981,47 - 26,11 = 164 955,36

Plany były zupełnie inne. Miało być poza Krakowem, miało być rano, miało być krótko... A tu żonę jakieś choróbsko dopadło i wyjazd odwołany, a ja od 6 rano zarządzałem domowym lazaretem.

Potem już żonie trochę się poprawiło, ze starszymi udało się nauczyć na sprawdziany, najmłodszy wyszalał się i padł... no to stwierdziłem że to jest dobry moment na spokojnego długasa ( ͡° ͜ʖ
enron - 164 981,47 - 26,11 = 164 955,36

Plany były zupełnie inne. Miało być poza Kra...

źródło: B5DA75AB-CBFC-4B99-96E5-DA7FED2E4D0E

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@sedros że tak się wtrącę, kupiłem brooksy w sklepie biegacza, ekspedientka pomogła dobrać model, mówiła że amortyzacja powinna starczyć na ok 2k km


@spyyke: może akurat brooksy mają lepszą amortyzację. Na pewno lepszą niż crivity czy podstawowe Kalenji.
Na pewno buty po 1-2kkm już gorzej odbijają, ale... no po prostu jakoś mi niespecjalnie to przeszkadza ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 241,66 - 21,1 - 1,36 = 165 219,20

Już powoli ograniczam objętość przed CM, więc dzisiaj tylko teścik biegu ciągłego na dystansie półmaratonu. Wyszło względnie spoko, do 10. km była średnia 4:42/km ale potem już moc powoli spadała i skończyło się na umiarkowanym 4:48.

Warunki doskonałe, biegło się bardzo przyjemnie. Najważniejsze, że dałem radę zmotywować się do przyspieszenia w okolice 4:50 (
enron - 165 241,66 - 21,1 - 1,36 = 165 219,20

Już powoli ograniczam objętość przed C...

źródło: 97C914FD-14E5-4B4D-9525-AF3D169ADD03

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: wczoraj też biegłam i to bez przygotowania… do tramwaju, ale rekord życiowy był i brak zadyszki nawet ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Szczerze Cię podziwiam za dyscyplinę, wytrwałość i za zawsze pogodną buźkę.
  • Odpowiedz
165 312,05 - 11,17 = 165 300,88

Trochę mi się zaspało i zwlokłem się z łóżka dopiero kilka minut po piątej. Dość leniwie się zbierałem, do tego trzeba było jeszcze obsłużyć młodego który zażądał atencji i śniadania ¯\(ツ)

Koniec końców wystartowałem o 05:30 – w sumie nie tak źle jak na wszelkie przeciwności losu. Warunki aż za dobre – na termometrze 7°C, wiatru brak, sucho.
Ruszyłem z Kopyta, bo
enron - 165 312,05 - 11,17 = 165 300,88

Trochę mi się zaspało i zwlokłem się z łóżka...

źródło: 3C987407-318B-4B2C-9FD0-867AC300DE3E

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 345,32 - 11,30 = 165 334,02

Dziś na spokojnie. Pobudka niby wczesna, ale kot domagał się czochrania i nie miałem serca odmówić. Jakoś się z wolna pozbierałem i wygrzebałem ciuchy, co też chwilę zajęło bo bajzel straszny zrobiłem i ciężko było po ciemku wszystko znaleźć xD Wybiegłem w końcu dopiero o 5:21 - ni to wcześnie, ni to późno. Ale już wiedziałem, że raczej będzie leniwy poranek.

Poleciałem do biedry z misją zakupową,
enron - 165 345,32 - 11,30 = 165 334,02

Dziś na spokojnie. Pobudka niby wczesna, ale...

źródło: IMG_3112

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 547,16 - 15,02 = 165 532,14

No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano () Co prawda tylko minutę przed, ale już dawno mi się to nie udało. Kto by pomyślał, że wystarczy raz zaszaleć i położyć się wcześniej niż zwykle xD

Warunki przyjemne, 5°C przy umiarkowanym wietrze, ulice mokre ale deszczu już ani śladu. Trochę chciałem się rozpędzić, ale z drugiej strony wybiegłszy
enron - 165 547,16 - 15,02 = 165 532,14

No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano ...

źródło: CD75FA3B-70B7-442B-989E-97B4569F37E7

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Kexu Żeby się zmęczyć to pewnie drugie tyle. Ale żeby brać urlop na żądanie, to musiałbym się naprawdę sponiewierać – może jakieś dodatkowe 30 km albo coś ponad, sam nie wiem. Nawet po najbardziej wycieńczającym biegu w życiu (36 km, 1500 m przewyższeń) czułem się zmęczony ale nie na tyle żeby nie nadawać się do użytku. Nie za bardzo znam swoje prawdziwe limity, są na pewno dość płynne i nie wiem
  • Odpowiedz
165 648,68 - 12,42 = 165 636,26

Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleństw.
Dziś spokojna pobudka przed 5 i o 5:20 leniwy start w poszukiwaniu czynnej piekarni. Warunki fajne - mgła, 4°C, brak wiatru i sucho. No ale lenistwo wygrało i włączyłem tempo spacerowe, bo w sumie czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak sobie spokojnie przeczłapałem tuzin kilometrów, a tu nadal żadnej czynnej piekarni! Nawet sieciówki zamknięte... Skończyło się na zakupie
enron - 165 648,68 - 12,42 = 165 636,26

Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleńs...

źródło: IMG_C1EBEAE58FF4-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 811,58 - 30,02 = 165 781,56

Trzeba było coś pospalać te pyszności świąteczne. Idealnie pasowało zrobić wyskok o 5:30 na jakieś dwie dyszki z hakiem, żeby zaliczyć już dwie setki w kwietniu.

Warunki do biegania idealne – cieplutko (6°C), lekki wiatr, delikatna mżawka. Ruszyłem bez jakichś konkretnych planów, choć w głowie miałem ok. 28km trasę która mnie
enron - 165 811,58 - 30,02  = 165 781,56

Trzeba było  coś pospalać te pyszności świą...

źródło: 13F02BD5-3781-4E41-89E7-3B17DE50B6C4

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@depcioo: dzień niehandlowy, plecaczek został w domu. Zdjęcie w trakcie, bo bieg ciągły ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Trochę dałem ciała, bo wody nie wziąłem. Ale do saszetki zmieścił się kasztanek, którym się po drodze pożywiłem ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
166 222,65 - 23,03 = 166 199,62

No to dzisiaj już poszło zgodnie z planem. Kot mnie obudził o 4 rano, ale odpuściłem - i wstałem dopiero o 5, żeby wystartować równo o 5:30. Fajne warunki, 4°C na plusie więc ubrany na letniaka, bez czapki i rękawiczek. Zachmurzenie pełne, ale i tak już było dość jasno.

Ruszyłem bez ociągania się - i z początku trochę ociężale, ok 5:30/km, ale potem powoli zacząłem
enron - 166 222,65 - 23,03 = 166 199,62

No to dzisiaj już poszło zgodnie z planem. K...

źródło: 58F73789-A917-4478-9E4A-F26B2A4F1A56

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: Ty zawsze jesteś na letniaka ubrany!


@sedros: no mogłem czapkę i rękawiczki wziąć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wczoraj było koło 0°C i założyłem, ale po paru km już mnie te ciuchy wkurzały i wrzuciłem do plecaczka xD
  • Odpowiedz
166 337,51 - 20,01 - 5,00 - 2,02 = 166 320,48

Miałem sobie na początek świąt zrobić połówkę... ale nie wyszło. Równo o piątej wstał młody, przez godzinę była zabawa, potem jak żona wstała to niespiesznie sobie wypiliśmy kawkę póki w domu był spokój, a ja się powoli pozbierałem i wybiegłem o 7:10. To było ciutkę za późno, bo doleciałem w okolice osiedlowego parkruna na kilka minut przed 9i zdążyłem tylko dociągnąć do
enron - 166 337,51 - 20,01 - 5,00 - 2,02 = 166 320,48

Miałem sobie na początek świąt...

źródło: 6DA6A1F4-71E3-4476-BB7D-004CE6DEC19C

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach