145 390,78 - 1,11 = 145 389,67

No dobra, czas spróbować czy jednak mogę poruszać kulasami ( ͡º ͜ʖ͡º)

Na początek bardzo ostrożnie i skromnie - po tak długiej przerwie nawet bez żadnych urazów i komplikacji zalecany jest powolny rozruch. Ale wnioski są pocieszające - nic nie bolało w trakcie ani bezpośrednio po biegu ( ͡ ͜ʖ ͡) Będę dalej testował i liczę na to, że mimo wszystkich opinii
enron - 145 390,78 - 1,11 = 145 389,67

No dobra, czas spróbować czy jednak mogę poru...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

151 187,46 - 12,02 = 151 175,44

Powolutku do przodu. Kolejny dzień, kiedy nie zaspałem () i udało się w miarę wcześnie wybiec (5:10).
W nocy była totalna ulewa, ale niespecjalnie było widać jej efekty. Czuć było że jest wilgotno, ale po ostatnich upałach najwyraźniej był taki deficyt wody, że wszystko wsiąkło - nawet tam gdzie spodziewałem się ton błota, było niemalże sucho ( _)
enron - 151 187,46 - 12,02 = 151 175,44

Powolutku do przodu. Kolejny dzień, kiedy ni...

źródło: IMG_308059929EE6-1

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

151 305,04 - 5,09 - 11,46 = 151 288,49

W poniedziałek pani fizjo przyszła mnie nareperować. Co się nasłuchałem o betonowych łydkach, jakich ciekawych nowych doznań poznałem w miejscach gdzie myślałem że nic mi nie dolega, to moje. Dość, że w miarę nareperowała i pokazała jak się rozciągać - oczywiście dostałem po uszach że nie robię tego wystarczająco dużo/często/intensywnie ( ͡º ͜ʖ͡º)

Od razu było lepiej. Nadal kolano daje popalić gdy
enron - 151 305,04 - 5,09 - 11,46 = 151 288,49

W poniedziałek pani fizjo przyszła mn...

źródło: IMG_5DE305700E2D-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na razie żadnych startów w planach (chyba że będę głupi i się zdecyduję na wariactwo) więc pośpiechu nie ma


@enron: Czyli, że jak nie ma startów w planach to będziesz się oszczędzał tak? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po co starty jak robisz sobie prywatne zawody - tu maraton, tu papaton, tu 30 km i to jeszcze po górach - czy pani fizjo o tym wie? (
  • Odpowiedz
  • 1
Na razie żadnych startów w planach (chyba że będę głupi i się zdecyduję na wariactwo) więc pośpiechu nie ma


@enron: Czyli, że jak nie ma startów w planach to będziesz się oszczędzał tak? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po co starty jak robisz sobie prywatne zawody - tu maraton, tu papaton, tu 30 km i to jeszcze po górach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
151 502,20 - 5,61 = 151 496,59

Po wczorajszych wybrykach byłem lekko obolały, do tego do domu wróciliśmy niewiele przed północą i trzeba było jeszcze masę rzeczy rozpakować... tak więc nie dość że zaspane, to jeszcze bardzo ostrożnie musiałem biec by jakoś przeżyć bieg po bułki ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wystartowałem jakoś o 5:50 i po kilkuset metrach potwierdziło się, że piątka to wręcz aż nadto jak na moje potrzeby xD
Tempo tragiczne,
enron - 151 502,20 - 5,61 = 151 496,59

Po wczorajszych wybrykach byłem lekko obolały...

źródło: IMG_BAEEDC7ADA1E-1

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: ja też już nie pierwszej młodości.
Był taki dzień że wyszedłem pobiegać z przekonaniem że nie dam rady bo tak mnie plecy bolały.
Chwilę dłuższą trwało zanim się rozkręciłem. Ale jak organizm wszedł na obroty to było fajnie. Także doskonale rozumiem.( )
  • Odpowiedz
151 652,54 - 30,01 = 151 622,53

Miałem sobie coś w sobotę pobiegać, ale rano nie było jak bo starsze dzieci trzeba było na obóz spakować i wysłać. Nadzieja była w wyjeździe na działkę i wieczornej przebieżce na zachód Słońca - ale jak dojechaliśmy, to zaczęły się cyrki z hydroforem i wyszła z tego taka robota, że wodę uruchomiłem dopiero o 21 i niespecjalnie miałem ochotę na cokolwiek ¯\(ツ)/¯

Pozostało mi więc odbić sobie
enron - 151 652,54 - 30,01 = 151 622,53

Miałem sobie coś w sobotę pobiegać, ale rano...

źródło: C85EAB5C-5906-42E4-82A7-5C6A36D99947

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

151 937,06 - 6,25 = 151 930,81

Dziś trochę zaspałem, bo do prawie 1:30 musiałem pozałatwiać parę spraw - i jak już się obudziłem, to był czas tylko na krótką przebieżkę po bułki ¯\(ツ)/¯
Wystartowałem o 5:45 i poleciałem na krótki rekonesans po osiedlu. Tempa nie kręciłem, spokojnie sobie truchtałem mając z tyłu głowy że tak o 6:20 wypada już być w domu. Pogoda bardzo przyjemna, chłodnawe 18°C - póki się biegło
enron - 151 937,06 - 6,25 = 151 930,81

Dziś trochę zaspałem, bo do prawie 1:30 musia...

źródło: IMG_5B2CA106DD65-1

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

151 960,71 - 8,47 = 151 952,24

Rano nie było jak, ale jestem uparty i musiałem przynajmniej cokolwiek pobiegać.
Akurat do setki w tym miesiącu brakowało 8 km, więc uznałem że mała, spokojna przebieżka po osiedlu powinna wystarczyć. Dokończyłem odkurzanie piętra i uznałem, że najwyższa pora wyskoczyć póki nie jest zbyt późno - 21:13, Słońce akurat zaszło więc miało być całkiem fajnie i ładnie.
Było rzeczywiście fajnie - niby aż 18°C, ale odczuwalnie
enron - 151 960,71 - 8,47 =  151 952,24

Rano nie było jak, ale jestem uparty i musia...

źródło: IMG_5600

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

152 091,58 - 21,12 - 21,37 = 152 049,09

Dwa kolejne dni z rzędu w moim ukochanym Makowie ()
Udało się najpierw we wtorek zrobić półmaraton z 501m przewyższeń, a w środę co prawda bardziej płasko (388 m up) za to papaton ( ͡º ͜ʖ͡º)
Tempo bez rewelacji, oba biegi ciupinkę ponad dwie godziny. Ale widoki były tak boskie, że wszystko rekompensowały (
enron - 152 091,58 - 21,12 - 21,37 = 152 049,09

Dwa kolejne dni z rzędu w moim ukoch...

źródło: IMG_D7FEC625B292-1

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

153 230,61 - 9,07 = 153 221,54

Plany na dzisiaj były nieco inne - jestem na działce, wokół ukochany Maków i góry, nic tylko śmignąć jakiś fajny dystans z fajnym przewyższeniem. I byłoby tak, tylko że dzisiaj jest poniedziałek a ja po prostu pracuję zdalnie. No i jestem sam z czwórką dzieci (no dobra, nastolatków, ale jednak), więc ogarnięcie wszystkiego trochę mi zajęło, musiałem posiedzieć trochę do nocy... no i kurde zaspałem (
enron - 153 230,61 - 9,07 = 153 221,54

Plany na dzisiaj były nieco inne - jestem na ...

źródło: IMG_C7EBCC562C00-1

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

153 356,20 - 21,37 - 19,01 = 153 315,82

Nadjszedł lipiec, do tego zaczął się weekendem - więc od razu trzeba się było solidnie wziąć do roboty. Trafiły się dwa dni ze skrajnie różną pogodą - tym zabawniej było (ʘʘ)

Wczoraj oczywiście weekend trzeba było rozpocząć strzeleniem połówki. Do tego bardzo mokrej połówki, bo jak wyszedłem przed dom to ostro lało i tak było przez bite dwie godziny. W sumie
enron - 153 356,20 - 21,37 - 19,01 = 153 315,82

Nadjszedł lipiec, do tego zaczął się...

źródło: 78C4C934-252F-4668-B3AA-AD3532BD2704

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

152 663,07 - 10,16 - 13,24 - 6,39 - 10,07 = 152 623,21

Czerwiec zamykam słabiutkim tygodniem po niedzielnym wariactwie. Poniedziałek odpuściłem - głównie z powodów logistycznych, a w pozostałe dni to pykałem takie bele co w bele jakim tempie.

Miesiąc zamknięty wynikiem 451,39 km - ani to jakoś dużo, ani mało. Dwa dni wypadły, w tym jedna sobota - ale żeby dobić do 500, to musiałbym zdecydowanie bardziej się starać i wcześniej wstawać.
enron - 152 663,07 - 10,16 - 13,24 - 6,39 - 10,07 = 152 623,21

Czerwiec zamykam słab...

źródło: IMG_5364

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

153 558,20 - 42,22 = 153 515,98

Dużo ostatnio się działo na tagu, więc ciutkę się ośmieliłem i postanowiłem sobie strzelić prywatny maraton górski (ʘʘ)

Start o 5:00, choć i to było troszkę za późno - żona nie poczekała na mnie ze śniadaniem xD Cóż, mogłem mniej się obijać
enron - 153 558,20 - 42,22 = 153 515,98

Dużo ostatnio się działo na tagu, więc ciutk...

źródło: 8DB76EBA-F42B-4DFD-BE74-846C316958C0

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

153 634,22 - 6,38 - 15,01 - 11,13 - 9,02 = 153 592,68

Coś nie szło mi dodawanie wpisów w tym tygodniu - samo bieganie też słabo, jak widać trafiały się słabiutkie dni, z kończącą się właśnie sobotą gdzie w ogóle nie pobiegałem bo żywcem nie było jak. No ale nie ma co narzekać, miesiąc nie jest najgorszy, a w tym roku już na liczniku jest niemal 2600 km. Dzieci wysłane na
enron - 153 634,22 - 6,38 - 15,01 - 11,13 - 9,02  = 153 592,68

Coś nie szło mi dodaw...

źródło: IMG_5134

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

154 060,62 - 5,10 - 17,47 = 154 038,05

Emerycki poranek i sympatyczny wieczorny biegowy a---------l (ʘʘ)

Rano... no jak to rano po dość intensywnym weekendzie. Późno wstane, późny start (6:02), tempo emeryta (5:58) i zaledwie piąteczka. Końcówka totalnie powolna, bo ostatni kilometr z ciężkimi zakupami. Ale co tam, to tylko poranek - wiedziałem że mięsko
enron - 154 060,62 - 5,10 - 17,47 = 154 038,05

Emerycki poranek i sympatyczny wieczo...

źródło: IMG_6B52071A0672-1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

154 882,84 - 8,15 - 21,37 = 154 853,32

Wczorajszy króciak i dzisiejszy papaton.

Mogło być dużo więcej, kot mnie o 4:27 obudził - ale leń wygrał i wróciłem do łóżka jeszcze na godzinę. A szkoda, bo był bardzo ładny wschód Słońca. No ale sobota to w ostateczności można sobie ciutkę poleniuchować. Koniec końców wystartowałem o 5:50.
Pogoda idealna do biegania - Słońce za lekkimi chmurami, miły wietrzyk, ale i tak co się człowiek napocił
enron - 154 882,84 - 8,15 - 21,37 = 154 853,32

Wczorajszy króciak i dzisiejszy papat...

źródło: IMG_64C99FD79EB0-1

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

154 984,42 - 10,04 = 154 974,38

Dzisiaj tylko grzecznie odrobiona dziesięcina. Raczej wolniej niż szybciej, niespecjalnie mi się w sumie spieszyło - jedyne co było ważne to ruszyć tyłek i kupić bułki xD

Mogło być lepiej, bo kot mnie obudził o 4:22, ale po wypuszczeniu go trochę podumałem i polazłem z powrotem spać xD

Głupi
enron - 154 984,42 - 10,04 = 154 974,38

Dzisiaj tylko grzecznie odrobiona dziesięcin...

źródło: IMG_B72399CD434F-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

155 023,20 - 13,01 = 155 010,19

No to domknąłem dzień (ʘʘ) bo po porannej marnej ósemce czułem piekielny niedosyt. Na szczęście środa - a to oznacza wspólne osiedlowe podbiegi ( ͡º ͜ʖ͡º)

Stawiłem się ciutkę spóźniony, ale
enron - 155 023,20 - 13,01 = 155 010,19

No to domknąłem dzień (ʘ‿ʘ) bo po porannej m...

źródło: EC4563E6-CBD5-41D4-B767-862E1B9B80E0

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@randall: @enron na starym wykopie gdy było dużo tagów to powiadomienia działały bodajże tylko dla pierwszych pięciu czy jakoś tak. Może przenieśli tę funkcjonalność do nowego wykopu jeszcze ją "udoskonalając" czy coś.
  • Odpowiedz
155 118,28 - 8,40 = 155 109,88

Zaspane i skrócone - cóż poradzić, ostatnio dzień w dzień coś muszę porobić wieczorem na spokojnie i zarywam nocki ¯\(ツ)/¯

Tak więc późna pobudka i wybiegłem dopiero o 5:47 ( _) Wiadomo, czasu już było mało więc bez szans na dyszkę - ale chciałem cokolwiek poczłapać. No i kupić bułki (
enron - 155 118,28 - 8,40 = 155 109,88

Zaspane i skrócone - cóż poradzić, ostatnio d...

źródło: IMG_726B9112282A-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach