166 617,57 - 11,07 = 166 606,50
Ciutkę sobie pospałem dłużej i wybiegłem dopiero o 5:40. Warunki miłe - już jasno, na termometrze -2, smogu nadal mało. Idealnie na luźną przebieżkę w spokojnym tempie.
Plan wykonany, obowiązkowa dyszka zaliczona, bułki kupione. Czegóż chcieć więcej? ( ͡° ͜ʖ
Ciutkę sobie pospałem dłużej i wybiegłem dopiero o 5:40. Warunki miłe - już jasno, na termometrze -2, smogu nadal mało. Idealnie na luźną przebieżkę w spokojnym tempie.
Plan wykonany, obowiązkowa dyszka zaliczona, bułki kupione. Czegóż chcieć więcej? ( ͡° ͜ʖ









Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty xD
Dziś spokojnie, na luźno, obwarzanki i bułki nabyte. Koniec tygodnia roboczego, święta idą, nareszcie będzie można pobiegać (ʘ
źródło: 0635C5A7-1B91-463B-A483-1FC087D16491
Pobierz@sedros: ano, pasy odblaskowe. Z tyłu mam jeszcze wpiętą tą "wieczną lampkę" z decathlona, co mruga pod wpływem biegania. Czołówkę sobie odpuściłem.