Wszystko
Najnowsze
Archiwum
enron
- 18
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

depcioo
via Android- 2
@enron @enron +18 xd?
enron
- 4
@depcioo: podobno brzydki jestem. A generalnie to wypok ma czasami odpał i dorzuci 18+ w promocji ¯\(ツ)/¯
- 76
165 241,66 - 21,1 - 1,36 = 165 219,20
Już powoli ograniczam objętość przed CM, więc dzisiaj tylko teścik biegu ciągłego na dystansie półmaratonu. Wyszło względnie spoko, do 10. km była średnia 4:42/km ale potem już moc powoli spadała i skończyło się na umiarkowanym 4:48.
Warunki doskonałe, biegło się bardzo przyjemnie. Najważniejsze, że dałem radę zmotywować się do przyspieszenia w okolice 4:50 ᕙ(
Już powoli ograniczam objętość przed CM, więc dzisiaj tylko teścik biegu ciągłego na dystansie półmaratonu. Wyszło względnie spoko, do 10. km była średnia 4:42/km ale potem już moc powoli spadała i skończyło się na umiarkowanym 4:48.
Warunki doskonałe, biegło się bardzo przyjemnie. Najważniejsze, że dałem radę zmotywować się do przyspieszenia w okolice 4:50 ᕙ(
źródło: 97C914FD-14E5-4B4D-9525-AF3D169ADD03
Pobierz
konto usunięte via Wykop
- 18
@enron: wczoraj też biegłam i to bez przygotowania… do tramwaju, ale rekord życiowy był i brak zadyszki nawet ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Szczerze Cię podziwiam za dyscyplinę, wytrwałość i za zawsze pogodną buźkę.
Szczerze Cię podziwiam za dyscyplinę, wytrwałość i za zawsze pogodną buźkę.
- 17
@enron: ale Ty jesteś brzydki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@ZygmuntTamburino: przynajmniej nocą wiem że straszyć to ja, nie mnie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
- 35
165 312,05 - 11,17 = 165 300,88
Trochę mi się zaspało i zwlokłem się z łóżka dopiero kilka minut po piątej. Dość leniwie się zbierałem, do tego trzeba było jeszcze obsłużyć młodego który zażądał atencji i śniadania ¯\(ツ)/¯
Koniec końców wystartowałem o 05:30 – w sumie nie tak źle jak na wszelkie przeciwności losu. Warunki aż za dobre – na termometrze 7°C, wiatru brak, sucho.
Ruszyłem z Kopyta, bo
Trochę mi się zaspało i zwlokłem się z łóżka dopiero kilka minut po piątej. Dość leniwie się zbierałem, do tego trzeba było jeszcze obsłużyć młodego który zażądał atencji i śniadania ¯\(ツ)/¯
Koniec końców wystartowałem o 05:30 – w sumie nie tak źle jak na wszelkie przeciwności losu. Warunki aż za dobre – na termometrze 7°C, wiatru brak, sucho.
Ruszyłem z Kopyta, bo
źródło: 3C987407-318B-4B2C-9FD0-867AC300DE3E
Pobierz- 30
165 345,32 - 11,30 = 165 334,02
Dziś na spokojnie. Pobudka niby wczesna, ale kot domagał się czochrania i nie miałem serca odmówić. Jakoś się z wolna pozbierałem i wygrzebałem ciuchy, co też chwilę zajęło bo bajzel straszny zrobiłem i ciężko było po ciemku wszystko znaleźć xD Wybiegłem w końcu dopiero o 5:21 - ni to wcześnie, ni to późno. Ale już wiedziałem, że raczej będzie leniwy poranek.
Poleciałem do biedry z misją zakupową,
Dziś na spokojnie. Pobudka niby wczesna, ale kot domagał się czochrania i nie miałem serca odmówić. Jakoś się z wolna pozbierałem i wygrzebałem ciuchy, co też chwilę zajęło bo bajzel straszny zrobiłem i ciężko było po ciemku wszystko znaleźć xD Wybiegłem w końcu dopiero o 5:21 - ni to wcześnie, ni to późno. Ale już wiedziałem, że raczej będzie leniwy poranek.
Poleciałem do biedry z misją zakupową,
źródło: IMG_3112
Pobierz- 32
165 547,16 - 15,02 = 165 532,14
No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Co prawda tylko minutę przed, ale już dawno mi się to nie udało. Kto by pomyślał, że wystarczy raz zaszaleć i położyć się wcześniej niż zwykle xD
Warunki przyjemne, 5°C przy umiarkowanym wietrze, ulice mokre ale deszczu już ani śladu. Trochę chciałem się rozpędzić, ale z drugiej strony wybiegłszy
No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Co prawda tylko minutę przed, ale już dawno mi się to nie udało. Kto by pomyślał, że wystarczy raz zaszaleć i położyć się wcześniej niż zwykle xD
Warunki przyjemne, 5°C przy umiarkowanym wietrze, ulice mokre ale deszczu już ani śladu. Trochę chciałem się rozpędzić, ale z drugiej strony wybiegłszy
źródło: CD75FA3B-70B7-442B-989E-97B4569F37E7
Pobierz- 1
@Kexu Żeby się zmęczyć to pewnie drugie tyle. Ale żeby brać urlop na żądanie, to musiałbym się naprawdę sponiewierać – może jakieś dodatkowe 30 km albo coś ponad, sam nie wiem. Nawet po najbardziej wycieńczającym biegu w życiu (36 km, 1500 m przewyższeń) czułem się zmęczony ale nie na tyle żeby nie nadawać się do użytku. Nie za bardzo znam swoje prawdziwe limity, są na pewno dość płynne i nie wiem
@enron bardzo ładnie tak trzymać
- 19
165 648,68 - 12,42 = 165 636,26
Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleństw.
Dziś spokojna pobudka przed 5 i o 5:20 leniwy start w poszukiwaniu czynnej piekarni. Warunki fajne - mgła, 4°C, brak wiatru i sucho. No ale lenistwo wygrało i włączyłem tempo spacerowe, bo w sumie czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak sobie spokojnie przeczłapałem tuzin kilometrów, a tu nadal żadnej czynnej piekarni! Nawet sieciówki zamknięte... Skończyło się na zakupie
Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleństw.
Dziś spokojna pobudka przed 5 i o 5:20 leniwy start w poszukiwaniu czynnej piekarni. Warunki fajne - mgła, 4°C, brak wiatru i sucho. No ale lenistwo wygrało i włączyłem tempo spacerowe, bo w sumie czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak sobie spokojnie przeczłapałem tuzin kilometrów, a tu nadal żadnej czynnej piekarni! Nawet sieciówki zamknięte... Skończyło się na zakupie
źródło: IMG_C1EBEAE58FF4-1
Pobierz- 38
165 811,58 - 30,02 = 165 781,56
Trzeba było coś pospalać te pyszności świąteczne. Idealnie pasowało zrobić wyskok o 5:30 na jakieś dwie dyszki z hakiem, żeby zaliczyć już dwie setki w kwietniu.
Warunki do biegania idealne – cieplutko (6°C), lekki wiatr, delikatna mżawka. Ruszyłem bez jakichś konkretnych planów, choć w głowie miałem ok. 28km trasę która mnie
Trzeba było coś pospalać te pyszności świąteczne. Idealnie pasowało zrobić wyskok o 5:30 na jakieś dwie dyszki z hakiem, żeby zaliczyć już dwie setki w kwietniu.
Warunki do biegania idealne – cieplutko (6°C), lekki wiatr, delikatna mżawka. Ruszyłem bez jakichś konkretnych planów, choć w głowie miałem ok. 28km trasę która mnie
źródło: 13F02BD5-3781-4E41-89E7-3B17DE50B6C4
Pobierz- 2
@depcioo: dzień niehandlowy, plecaczek został w domu. Zdjęcie w trakcie, bo bieg ciągły ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Trochę dałem ciała, bo wody nie wziąłem. Ale do saszetki zmieścił się kasztanek, którym się po drodze pożywiłem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Trochę dałem ciała, bo wody nie wziąłem. Ale do saszetki zmieścił się kasztanek, którym się po drodze pożywiłem (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
@enron: Z ciekawości, ile masz lat i od jak dawna trenujesz bieganie?
- 24
166 222,65 - 23,03 = 166 199,62
No to dzisiaj już poszło zgodnie z planem. Kot mnie obudził o 4 rano, ale odpuściłem - i wstałem dopiero o 5, żeby wystartować równo o 5:30. Fajne warunki, 4°C na plusie więc ubrany na letniaka, bez czapki i rękawiczek. Zachmurzenie pełne, ale i tak już było dość jasno.
Ruszyłem bez ociągania się - i z początku trochę ociężale, ok 5:30/km, ale potem powoli zacząłem
No to dzisiaj już poszło zgodnie z planem. Kot mnie obudził o 4 rano, ale odpuściłem - i wstałem dopiero o 5, żeby wystartować równo o 5:30. Fajne warunki, 4°C na plusie więc ubrany na letniaka, bez czapki i rękawiczek. Zachmurzenie pełne, ale i tak już było dość jasno.
Ruszyłem bez ociągania się - i z początku trochę ociężale, ok 5:30/km, ale potem powoli zacząłem
źródło: 58F73789-A917-4478-9E4A-F26B2A4F1A56
Pobierz@enron to może spróbuj się nie objadać jak maniak xd? Zrobisz jak chcesz, ale ja polecam ten sposób
- 1
- 22
166 337,51 - 20,01 - 5,00 - 2,02 = 166 320,48
Miałem sobie na początek świąt zrobić połówkę... ale nie wyszło. Równo o piątej wstał młody, przez godzinę była zabawa, potem jak żona wstała to niespiesznie sobie wypiliśmy kawkę póki w domu był spokój, a ja się powoli pozbierałem i wybiegłem o 7:10. To było ciutkę za późno, bo doleciałem w okolice osiedlowego parkruna na kilka minut przed 9i zdążyłem tylko dociągnąć do
Miałem sobie na początek świąt zrobić połówkę... ale nie wyszło. Równo o piątej wstał młody, przez godzinę była zabawa, potem jak żona wstała to niespiesznie sobie wypiliśmy kawkę póki w domu był spokój, a ja się powoli pozbierałem i wybiegłem o 7:10. To było ciutkę za późno, bo doleciałem w okolice osiedlowego parkruna na kilka minut przed 9i zdążyłem tylko dociągnąć do
źródło: 6DA6A1F4-71E3-4476-BB7D-004CE6DEC19C
Pobierz- 31
166 560,35 - 11,01 = 166 549,34
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty xD
Dziś spokojnie, na luźno, obwarzanki i bułki nabyte. Koniec tygodnia roboczego, święta idą, nareszcie będzie można pobiegać (ʘ
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty xD
Dziś spokojnie, na luźno, obwarzanki i bułki nabyte. Koniec tygodnia roboczego, święta idą, nareszcie będzie można pobiegać (ʘ
źródło: 0635C5A7-1B91-463B-A483-1FC087D16491
Pobierz
konto usunięte via Wykop
- 1
@enron: naciesz oczy śniegiem bo od poniedziałku ma być już prawdziwa wiosna i prędko go znowu nie zobaczysz. Wiem, że Ci z tego powodu przykro ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- 2
- 32
166 617,57 - 11,07 = 166 606,50
Ciutkę sobie pospałem dłużej i wybiegłem dopiero o 5:40. Warunki miłe - już jasno, na termometrze -2, smogu nadal mało. Idealnie na luźną przebieżkę w spokojnym tempie.
Plan wykonany, obowiązkowa dyszka zaliczona, bułki kupione. Czegóż chcieć więcej? ( ͡° ͜ʖ
Ciutkę sobie pospałem dłużej i wybiegłem dopiero o 5:40. Warunki miłe - już jasno, na termometrze -2, smogu nadal mało. Idealnie na luźną przebieżkę w spokojnym tempie.
Plan wykonany, obowiązkowa dyszka zaliczona, bułki kupione. Czegóż chcieć więcej? ( ͡° ͜ʖ
źródło: A80C6D01-B6D5-4B93-9800-7AEBDEF3B2C6
Pobierz@enron: bieganie tak duzo nie pali jak sie niektórym wydaje, kiedys sobie zrobiłem potęznego cheat day i jak policzyłem ile o------m to wyszło ze musiałbym zaliczyc bieg 48h zeby przepalić ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
- 1
@Stormweaver: Właśnie to – bieganie bardzo męczy, a równocześnie jest naprawdę słabym z palaczem kalorii. Można się na tym nieźle przejechać… Naprawdę niewiele znam osób, które schudły dzięki bieganiu (bez drastycznej diety)
- 25
166 691,63 - 10,07 = 166 681,56
Jeszcze taki wieczorny aneksik, podbiegi ze znajomymi z osiedla (ʘ‿ʘ) Nie ma to jak pobiegać wspólnie!
Trochę luzackiego biegania, potem 3x300m + 4x200m + ostrzejsze 5x100m - wszystko ok. 10% nachylenia. A potem jeszcze takie pierdu pierdu tuptu tuptu. Było fajno
Jeszcze taki wieczorny aneksik, podbiegi ze znajomymi z osiedla (ʘ‿ʘ) Nie ma to jak pobiegać wspólnie!
Trochę luzackiego biegania, potem 3x300m + 4x200m + ostrzejsze 5x100m - wszystko ok. 10% nachylenia. A potem jeszcze takie pierdu pierdu tuptu tuptu. Było fajno
źródło: D11D697A-5B23-4AB6-ABE2-EB98EEB6606D
Pobierz- 23
166 733,26 - 13,15 = 166 720,11
Taka w sumie pańszczyzna, ale miło się nawet biegło. Myślałem że jakoś szybciej się wyrobię, bo wstałem o uczciwej porze - ale koniec końców wystartowałem dopiero o 5:13 i nie mogłem sobie już pofolgować. Na termometrze -3°C, powietrze czyste, wiatr zauważalny ale nieuciążliwy, suchutko (za to lubię ujemne temperatury).
Święta coraz bliżej, trzeba się postarać żeby nie
Taka w sumie pańszczyzna, ale miło się nawet biegło. Myślałem że jakoś szybciej się wyrobię, bo wstałem o uczciwej porze - ale koniec końców wystartowałem dopiero o 5:13 i nie mogłem sobie już pofolgować. Na termometrze -3°C, powietrze czyste, wiatr zauważalny ale nieuciążliwy, suchutko (za to lubię ujemne temperatury).
Święta coraz bliżej, trzeba się postarać żeby nie
źródło: IMG_4B771E4EE264-1
Pobierz- 22
166 790,01 - 12,12 = 166 777,89
Miało być lepiej, wyszło zwykłe odrabianie pańszczyzny. Udało mi się wstać o 4:30, ale mały mobilny wykrywacz ruchu zadziałał i zostałem upupiony na trochę, zanim udało mi się jakoś wymknąć z łóżka. Potem wszystko jak po grudzie - a to portek nie mogłem namierzyć, a to skarpetki mi brakowało, a to się musiałem wracać po plecaczek na bułki, a to po kasę... no i pobiegłem dopiero
Miało być lepiej, wyszło zwykłe odrabianie pańszczyzny. Udało mi się wstać o 4:30, ale mały mobilny wykrywacz ruchu zadziałał i zostałem upupiony na trochę, zanim udało mi się jakoś wymknąć z łóżka. Potem wszystko jak po grudzie - a to portek nie mogłem namierzyć, a to skarpetki mi brakowało, a to się musiałem wracać po plecaczek na bułki, a to po kasę... no i pobiegłem dopiero
źródło: IMG_E410561F380B-1
Pobierz- 29
166 869,51 - 11,04 = 166 858,47
Dziś na spokojnie, bo po wczorajszej przebieżce nogi jakieś ociężałe nie wiedzieć czemu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Prawie zaspałem - obudziłem się dopiero o 5 i wyruszyłem niecałem pół godziny później. Biegło się... no ociężale, widać po emeryckim tempie. Ale pod koniec już jakoś lżej i przyjemniej było, ale wtedy już tylko bułki
Dziś na spokojnie, bo po wczorajszej przebieżce nogi jakieś ociężałe nie wiedzieć czemu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Prawie zaspałem - obudziłem się dopiero o 5 i wyruszyłem niecałem pół godziny później. Biegło się... no ociężale, widać po emeryckim tempie. Ale pod koniec już jakoś lżej i przyjemniej było, ale wtedy już tylko bułki
źródło: IMG_BCDE2DF461C1-1
Pobierz- 23
167 350,00 - 34,09 = 167 315,91
No i kurde tym razem zaspałem xD Planowałem bieg o 5:30, max 6 rano - tymczasem obudziłem się o 6:15
¯\(ツ)/¯
Nic to, na spokojnie wypiłem kawkę z żoną, po czym o 7 wyruszyłem w trasę. Warunki bardzo przyjemne, 7°C i delikatny wiaterek, do tego
No i kurde tym razem zaspałem xD Planowałem bieg o 5:30, max 6 rano - tymczasem obudziłem się o 6:15
¯\(ツ)/¯
Nic to, na spokojnie wypiłem kawkę z żoną, po czym o 7 wyruszyłem w trasę. Warunki bardzo przyjemne, 7°C i delikatny wiaterek, do tego
źródło: 25F513B6-3E14-446F-9575-0078427A68B4
Pobierz- 2
Jeszcze parametry. Ładnie widać, jak po minięciu dystansu półmaratonu zacząłem sobie dawać luz xD
Aha, ogólny wznios 200m.
Aha, ogólny wznios 200m.
źródło: A72011C7-8210-49EC-A566-61E0709A36A2
Pobierz- 39
167 478,81 - 21,37 = 167 457,44
Miało być jakieś fajniejsze bieganie, ale niestety o 5 oprócz mnie wstała mała maruda i komputer mnie wylosował do opieki ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
No i tak spokojnie mijał poranek, aż w końcu o 8:30 udało mi się wyrwać. Warunki były piękne, choć wmordewind dość konkretny - w sumie dobrze,
Miało być jakieś fajniejsze bieganie, ale niestety o 5 oprócz mnie wstała mała maruda i komputer mnie wylosował do opieki ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
No i tak spokojnie mijał poranek, aż w końcu o 8:30 udało mi się wyrwać. Warunki były piękne, choć wmordewind dość konkretny - w sumie dobrze,
źródło: D2C7F477-6933-4EC9-8FBB-908CA505A4D0
Pobierz@enron właśnie się zastanawiałam co to za poranna grobowa cisza u enrona
- 29
167 575,00 - 13,16 = 167 561,84
No dobra, w końcu zamknięcie marca. Dzisiaj się nawet coś pozbierałem, bo udało mi się kwadrans po 5 wystartować. Na tyle wcześnie, że wziąłem na wszelki wypadek pasy odblaskowe i latarkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Biegło się bardzo fajnie, może dlatego że miałem konkretny plan kilometrowy i mimo wszystko z tyłu głowy sugestię żony, że chciałaby jakoś w miarę wcześniej wyjechać do pracy ( ͡º ͜ʖ͡
No dobra, w końcu zamknięcie marca. Dzisiaj się nawet coś pozbierałem, bo udało mi się kwadrans po 5 wystartować. Na tyle wcześnie, że wziąłem na wszelki wypadek pasy odblaskowe i latarkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Biegło się bardzo fajnie, może dlatego że miałem konkretny plan kilometrowy i mimo wszystko z tyłu głowy sugestię żony, że chciałaby jakoś w miarę wcześniej wyjechać do pracy ( ͡º ͜ʖ͡
źródło: IMG_2805
Pobierz- 24
167 786,14 - 11,32 = 167 774,82
Dzisiaj nie zaspałem - za to obudził się młody i nie było tak lekko się wyrwać ¯\(ツ)/¯ Ale jakoś uspokoiłem, przytuliłem i zasnął jeszcze na trochę, a ja dość późno (ale bez tragedii, bo o 5:40) wyruszyłem po bułki.
Coś tam przyspieszyłem, ale bez szaleństw. Warunki fajne, temperatura powyżej zera (choć niewiele) ale biegło się całkiem
Dzisiaj nie zaspałem - za to obudził się młody i nie było tak lekko się wyrwać ¯\(ツ)/¯ Ale jakoś uspokoiłem, przytuliłem i zasnął jeszcze na trochę, a ja dość późno (ale bez tragedii, bo o 5:40) wyruszyłem po bułki.
Coś tam przyspieszyłem, ale bez szaleństw. Warunki fajne, temperatura powyżej zera (choć niewiele) ale biegło się całkiem
źródło: IMG_3CC551DCEAAA-1
Pobierz- 24
167 836,75 - 5,08 = 167 831,67
Dzisiaj znowu zaspałem, więc wybiegłszy o 5:55 mogłem sobie pozwolić zaledwie na piątaka (╯︵╰,)
Sam żem sobie winien, było nie siedzieć do pierwszej w nocy przy pierdołach.
Pogoda boska, aż żal było wracać do domu. Na termometrze -5°C, czyste powietrze, bezchmurne niebo - wymarzone warunki
Dzisiaj znowu zaspałem, więc wybiegłszy o 5:55 mogłem sobie pozwolić zaledwie na piątaka (╯︵╰,)
Sam żem sobie winien, było nie siedzieć do pierwszej w nocy przy pierdołach.
Pogoda boska, aż żal było wracać do domu. Na termometrze -5°C, czyste powietrze, bezchmurne niebo - wymarzone warunki
źródło: IMG_D03B85A0E48F-1
Pobierz







