Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 241,66 - 21,1 - 1,36 = 165 219,20

Już powoli ograniczam objętość przed CM, więc dzisiaj tylko teścik biegu ciągłego na dystansie półmaratonu. Wyszło względnie spoko, do 10. km była średnia 4:42/km ale potem już moc powoli spadała i skończyło się na umiarkowanym 4:48.

Warunki doskonałe, biegło się bardzo przyjemnie. Najważniejsze, że dałem radę zmotywować się do przyspieszenia w okolice 4:50 (
enron - 165 241,66 - 21,1 - 1,36 = 165 219,20

Już powoli ograniczam objętość przed C...

źródło: 97C914FD-14E5-4B4D-9525-AF3D169ADD03

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: wczoraj też biegłam i to bez przygotowania… do tramwaju, ale rekord życiowy był i brak zadyszki nawet ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Szczerze Cię podziwiam za dyscyplinę, wytrwałość i za zawsze pogodną buźkę.
  • Odpowiedz
165 312,05 - 11,17 = 165 300,88

Trochę mi się zaspało i zwlokłem się z łóżka dopiero kilka minut po piątej. Dość leniwie się zbierałem, do tego trzeba było jeszcze obsłużyć młodego który zażądał atencji i śniadania ¯\(ツ)

Koniec końców wystartowałem o 05:30 – w sumie nie tak źle jak na wszelkie przeciwności losu. Warunki aż za dobre – na termometrze 7°C, wiatru brak, sucho.
Ruszyłem z Kopyta, bo
enron - 165 312,05 - 11,17 = 165 300,88

Trochę mi się zaspało i zwlokłem się z łóżka...

źródło: 3C987407-318B-4B2C-9FD0-867AC300DE3E

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 345,32 - 11,30 = 165 334,02

Dziś na spokojnie. Pobudka niby wczesna, ale kot domagał się czochrania i nie miałem serca odmówić. Jakoś się z wolna pozbierałem i wygrzebałem ciuchy, co też chwilę zajęło bo bajzel straszny zrobiłem i ciężko było po ciemku wszystko znaleźć xD Wybiegłem w końcu dopiero o 5:21 - ni to wcześnie, ni to późno. Ale już wiedziałem, że raczej będzie leniwy poranek.

Poleciałem do biedry z misją zakupową,
enron - 165 345,32 - 11,30 = 165 334,02

Dziś na spokojnie. Pobudka niby wczesna, ale...

źródło: IMG_3112

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 547,16 - 15,02 = 165 532,14

No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano () Co prawda tylko minutę przed, ale już dawno mi się to nie udało. Kto by pomyślał, że wystarczy raz zaszaleć i położyć się wcześniej niż zwykle xD

Warunki przyjemne, 5°C przy umiarkowanym wietrze, ulice mokre ale deszczu już ani śladu. Trochę chciałem się rozpędzić, ale z drugiej strony wybiegłszy
enron - 165 547,16 - 15,02 = 165 532,14

No, nareszcie udało się wybiec przed 5 rano ...

źródło: CD75FA3B-70B7-442B-989E-97B4569F37E7

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Kexu Żeby się zmęczyć to pewnie drugie tyle. Ale żeby brać urlop na żądanie, to musiałbym się naprawdę sponiewierać – może jakieś dodatkowe 30 km albo coś ponad, sam nie wiem. Nawet po najbardziej wycieńczającym biegu w życiu (36 km, 1500 m przewyższeń) czułem się zmęczony ale nie na tyle żeby nie nadawać się do użytku. Nie za bardzo znam swoje prawdziwe limity, są na pewno dość płynne i nie wiem
  • Odpowiedz
165 648,68 - 12,42 = 165 636,26

Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleństw.
Dziś spokojna pobudka przed 5 i o 5:20 leniwy start w poszukiwaniu czynnej piekarni. Warunki fajne - mgła, 4°C, brak wiatru i sucho. No ale lenistwo wygrało i włączyłem tempo spacerowe, bo w sumie czemu nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tak sobie spokojnie przeczłapałem tuzin kilometrów, a tu nadal żadnej czynnej piekarni! Nawet sieciówki zamknięte... Skończyło się na zakupie
enron - 165 648,68 - 12,42 = 165 636,26

Koniec świąt, koniec wolnego, koniec szaleńs...

źródło: IMG_C1EBEAE58FF4-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

165 811,58 - 30,02 = 165 781,56

Trzeba było coś pospalać te pyszności świąteczne. Idealnie pasowało zrobić wyskok o 5:30 na jakieś dwie dyszki z hakiem, żeby zaliczyć już dwie setki w kwietniu.

Warunki do biegania idealne – cieplutko (6°C), lekki wiatr, delikatna mżawka. Ruszyłem bez jakichś konkretnych planów, choć w głowie miałem ok. 28km trasę która mnie
enron - 165 811,58 - 30,02  = 165 781,56

Trzeba było  coś pospalać te pyszności świą...

źródło: 13F02BD5-3781-4E41-89E7-3B17DE50B6C4

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@depcioo: dzień niehandlowy, plecaczek został w domu. Zdjęcie w trakcie, bo bieg ciągły ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Trochę dałem ciała, bo wody nie wziąłem. Ale do saszetki zmieścił się kasztanek, którym się po drodze pożywiłem ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
166 222,65 - 23,03 = 166 199,62

No to dzisiaj już poszło zgodnie z planem. Kot mnie obudził o 4 rano, ale odpuściłem - i wstałem dopiero o 5, żeby wystartować równo o 5:30. Fajne warunki, 4°C na plusie więc ubrany na letniaka, bez czapki i rękawiczek. Zachmurzenie pełne, ale i tak już było dość jasno.

Ruszyłem bez ociągania się - i z początku trochę ociężale, ok 5:30/km, ale potem powoli zacząłem
enron - 166 222,65 - 23,03 = 166 199,62

No to dzisiaj już poszło zgodnie z planem. K...

źródło: 58F73789-A917-4478-9E4A-F26B2A4F1A56

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@enron: Ty zawsze jesteś na letniaka ubrany!


@sedros: no mogłem czapkę i rękawiczki wziąć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wczoraj było koło 0°C i założyłem, ale po paru km już mnie te ciuchy wkurzały i wrzuciłem do plecaczka xD
  • Odpowiedz
166 337,51 - 20,01 - 5,00 - 2,02 = 166 320,48

Miałem sobie na początek świąt zrobić połówkę... ale nie wyszło. Równo o piątej wstał młody, przez godzinę była zabawa, potem jak żona wstała to niespiesznie sobie wypiliśmy kawkę póki w domu był spokój, a ja się powoli pozbierałem i wybiegłem o 7:10. To było ciutkę za późno, bo doleciałem w okolice osiedlowego parkruna na kilka minut przed 9i zdążyłem tylko dociągnąć do
enron - 166 337,51 - 20,01 - 5,00 - 2,02 = 166 320,48

Miałem sobie na początek świąt...

źródło: 6DA6A1F4-71E3-4476-BB7D-004CE6DEC19C

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

166 560,35 - 11,01 = 166 549,34

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty xD

Dziś spokojnie, na luźno, obwarzanki i bułki nabyte. Koniec tygodnia roboczego, święta idą, nareszcie będzie można pobiegać (ʘ
enron - 166 560,35 - 11,01 = 166 549,34

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to Ty xD

Dziś s...

źródło: 0635C5A7-1B91-463B-A483-1FC087D16491

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@enron: Co to za szelki? Odblaski?


@sedros: ano, pasy odblaskowe. Z tyłu mam jeszcze wpiętą tą "wieczną lampkę" z decathlona, co mruga pod wpływem biegania. Czołówkę sobie odpuściłem.
  • Odpowiedz
166 617,57 - 11,07 = 166 606,50

Ciutkę sobie pospałem dłużej i wybiegłem dopiero o 5:40. Warunki miłe - już jasno, na termometrze -2, smogu nadal mało. Idealnie na luźną przebieżkę w spokojnym tempie.

Plan wykonany, obowiązkowa dyszka zaliczona, bułki kupione. Czegóż chcieć więcej? ( ͡° ͜ʖ
enron - 166 617,57 - 11,07 = 166 606,50

Ciutkę sobie pospałem dłużej i wybiegłem dop...

źródło: A80C6D01-B6D5-4B93-9800-7AEBDEF3B2C6

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: bieganie tak duzo nie pali jak sie niektórym wydaje, kiedys sobie zrobiłem potęznego cheat day i jak policzyłem ile o------m to wyszło ze musiałbym zaliczyc bieg 48h zeby przepalić ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
  • 1
@Stormweaver: Właśnie to – bieganie bardzo męczy, a równocześnie jest naprawdę słabym z palaczem kalorii. Można się na tym nieźle przejechać… Naprawdę niewiele znam osób, które schudły dzięki bieganiu (bez drastycznej diety)
  • Odpowiedz
166 691,63 - 10,07 = 166 681,56

Jeszcze taki wieczorny aneksik, podbiegi ze znajomymi z osiedla (ʘʘ) Nie ma to jak pobiegać wspólnie!

Trochę luzackiego biegania, potem 3x300m + 4x200m + ostrzejsze 5x100m - wszystko ok. 10% nachylenia. A potem jeszcze takie pierdu pierdu tuptu tuptu. Było fajno
enron - 166 691,63 - 10,07 = 166 681,56

Jeszcze taki wieczorny aneksik, podbiegi ze ...

źródło: D11D697A-5B23-4AB6-ABE2-EB98EEB6606D

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

166 733,26 - 13,15 = 166 720,11

Taka w sumie pańszczyzna, ale miło się nawet biegło. Myślałem że jakoś szybciej się wyrobię, bo wstałem o uczciwej porze - ale koniec końców wystartowałem dopiero o 5:13 i nie mogłem sobie już pofolgować. Na termometrze -3°C, powietrze czyste, wiatr zauważalny ale nieuciążliwy, suchutko (za to lubię ujemne temperatury).

Święta coraz bliżej, trzeba się postarać żeby nie
enron - 166 733,26 - 13,15 = 166 720,11

Taka w sumie pańszczyzna, ale miło się nawet...

źródło: IMG_4B771E4EE264-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

166 790,01 - 12,12 = 166 777,89

Miało być lepiej, wyszło zwykłe odrabianie pańszczyzny. Udało mi się wstać o 4:30, ale mały mobilny wykrywacz ruchu zadziałał i zostałem upupiony na trochę, zanim udało mi się jakoś wymknąć z łóżka. Potem wszystko jak po grudzie - a to portek nie mogłem namierzyć, a to skarpetki mi brakowało, a to się musiałem wracać po plecaczek na bułki, a to po kasę... no i pobiegłem dopiero
enron - 166 790,01 - 12,12 = 166 777,89

Miało być lepiej, wyszło zwykłe odrabianie p...

źródło: IMG_E410561F380B-1

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

166 869,51 - 11,04 = 166 858,47

Dziś na spokojnie, bo po wczorajszej przebieżce nogi jakieś ociężałe nie wiedzieć czemu ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Prawie zaspałem - obudziłem się dopiero o 5 i wyruszyłem niecałem pół godziny później. Biegło się... no ociężale, widać po emeryckim tempie. Ale pod koniec już jakoś lżej i przyjemniej było, ale wtedy już tylko bułki
enron - 166 869,51 - 11,04 = 166 858,47

Dziś na spokojnie, bo po wczorajszej przebie...

źródło: IMG_BCDE2DF461C1-1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

167 350,00 - 34,09 = 167 315,91

No i kurde tym razem zaspałem xD Planowałem bieg o 5:30, max 6 rano - tymczasem obudziłem się o 6:15
¯\(ツ)

Nic to, na spokojnie wypiłem kawkę z żoną, po czym o 7 wyruszyłem w trasę. Warunki bardzo przyjemne, 7°C i delikatny wiaterek, do tego
enron - 167 350,00 - 34,09 = 167 315,91

No i kurde tym razem zaspałem xD Planowałem ...

źródło: 25F513B6-3E14-446F-9575-0078427A68B4

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

167 478,81 - 21,37 = 167 457,44

Miało być jakieś fajniejsze bieganie, ale niestety o 5 oprócz mnie wstała mała maruda i komputer mnie wylosował do opieki ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

No i tak spokojnie mijał poranek, aż w końcu o 8:30 udało mi się wyrwać. Warunki były piękne, choć wmordewind dość konkretny - w sumie dobrze,
enron - 167 478,81 - 21,37 = 167 457,44

Miało być jakieś fajniejsze bieganie, ale ni...

źródło: D2C7F477-6933-4EC9-8FBB-908CA505A4D0

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

167 575,00 - 13,16 = 167 561,84

No dobra, w końcu zamknięcie marca. Dzisiaj się nawet coś pozbierałem, bo udało mi się kwadrans po 5 wystartować. Na tyle wcześnie, że wziąłem na wszelki wypadek pasy odblaskowe i latarkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Biegło się bardzo fajnie, może dlatego że miałem konkretny plan kilometrowy i mimo wszystko z tyłu głowy sugestię żony, że chciałaby jakoś w miarę wcześniej wyjechać do pracy ( ͡º ͜ʖ͡
enron - 167 575,00 - 13,16 = 167 561,84

No dobra, w końcu zamknięcie marca. Dzisiaj ...

źródło: IMG_2805

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

167 786,14 - 11,32 = 167 774,82

Dzisiaj nie zaspałem - za to obudził się młody i nie było tak lekko się wyrwać ¯\(ツ)/¯ Ale jakoś uspokoiłem, przytuliłem i zasnął jeszcze na trochę, a ja dość późno (ale bez tragedii, bo o 5:40) wyruszyłem po bułki.

Coś tam przyspieszyłem, ale bez szaleństw. Warunki fajne, temperatura powyżej zera (choć niewiele) ale biegło się całkiem
enron - 167 786,14 - 11,32 = 167 774,82

Dzisiaj nie zaspałem - za to obudził się mło...

źródło: IMG_3CC551DCEAAA-1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

167 836,75 - 5,08 = 167 831,67

Dzisiaj znowu zaspałem, więc wybiegłszy o 5:55 mogłem sobie pozwolić zaledwie na piątaka (,)
Sam żem sobie winien, było nie siedzieć do pierwszej w nocy przy pierdołach.

Pogoda boska, aż żal było wracać do domu. Na termometrze -5°C, czyste powietrze, bezchmurne niebo - wymarzone warunki
enron - 167 836,75 - 5,08 = 167 831,67

Dzisiaj znowu zaspałem, więc wybiegłszy o 5:5...

źródło: IMG_D03B85A0E48F-1

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach