Z dzieciństwa dobrze pamiętam bajkę o Piotrusiu Panie. Największą tajemnicą była główna intencja tytułowego bohatera, który nie chciał dorosnąć. Próbowałem wypytać rodziców o to, dlaczego on nie chce przestać być dzieckiem. Co jest takiego złego w byciu dorosłym, przed czym Piotruś – psotny chłopiec w zielonym, elfickim wdzianku chce uciec?

Tata był często nieobecny, a mama fachowo unikała odpowiedzi na pytania. Może bali się, że zbyt wcześnie odkryję, jak wiele odpowiedzialności i trosk
grap32 - Z dzieciństwa dobrze pamiętam bajkę o Piotrusiu Panie. Największą tajemnicą ...

źródło: _umAM8Yl37Mont8y2_1j7w3xenR4P3DjwoH0ZA-S3hSPPDFny416hPjNEv62w96KgAA4EoiyTRYqa58NvAq4USL3nXM5vYM4DdzV8DSpcHJNEA

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wstan idz do pracy wroc z pracy zjesz cos idz na silownie albo pograj na kompie potem się umyj pogladaj cos na tv idz spac i tak do usrania
#przegryw #depresja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Horvath: Miałem go na czarnej za wrzucanie absolutnie wszystkiego, co się dało, w tym mnóstwa duplikatów. Gość dodał 120k znalezisk, przecież to, k-wa, nie jest normalne. Bot by tyle nie dodał. Mimo to, szkoda chłopa.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Jestem_Tutaj: też miałem dużo sytuacji zwiazanych z tym co mówisz np wracałem 3x do drzwi sprawdzić czy zamknąłem dom a później i tak za czwartym wróciłem do domu sprawdzić czy nie zapomniałem wyłączyć gazu
  • Odpowiedz
@rmpr_ To się nazywa nerwica natręctw, za gnoja chodziłem po trzy razy sprawdzić czy lodówkę zamknąłem a teraz jakoś tak przeszło. Teraz mam sprawdzanie kieszeni czy na pewno portfelik telefon i klucze ciągle na swoim miejscu
  • Odpowiedz
Jeden z głównych powodów mojej społecznej lękliwości i powód, dla którego nigdy nie chcę wychodzić z tego pieprzonego domu, to ten wzrok, który ludzie ci rzucają, kiedy wiedzą, że coś z tobą nie tak. Zawsze miałem lęk społeczny, a kiedy jestem wśród ludzi, to może nawet wywołać atak paniki lub ogromny dyskomfort.

A czasami ten dyskomfort pokazuje się w tym, jak mówię i jak się poruszam.
Zaczynam zachowywać się bardzo dziwnie, ale średnio mogę
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@drakan8: No tak, bo przecież nikt nigdy nie ocenia innych, świat jest pełen empatii i życzliwości, a ludzie zawsze są zajęci swoimi sprawami i nigdy nie patrzą na nikogo krzywo. Dziękuję za oświecenie, właśnie wyleczyłeś mnie z lęku społecznego!
  • Odpowiedz
Wracasz wieczorem komunikacja miejska do powiatowego, totalnie wyprany z emocji, bez krzty energii ani checi do zycia, nie spales od 3 dni a jedyne co utrzymuje cie w kontakcie z rzeczywistoscia to nigdy nieustajacy bol pleców.

#przegryw #gehenna #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jedyne co utrzymuje cie w kontakcie z rzeczywistoscia to nigdy nieustajacy bol pleców.

@HeIlNah: ja miałem kamienie nerkowe. Był był tak okropny że musiałem się zwolnić. Przesiedziałem trochę w chacie, zrobiłem badanka, które w niczym nie pomogły (nikt nie widział że to kamień… luxmed). W końcu wyjechałem do Anglii pracować, a ból mimo że ciężko do wytrzymania, to mogłem już chociaż zasnąć). Praca ciężka jak mało która, a z bólem
  • Odpowiedz
Posiadanie pracy dosłownie może cię zniszczyć. Jeśli jesteś neuroatypowy lub masz chorobę psychiczną, przebywanie w toksycznym środowisku pracy sprawi, że będziesz jeszcze bardziej chory.

Kapitalizm ma mentalność „jeden rozmiar dla wszystkich”, która zmusza osoby chore i niepełnosprawne do pracy (tak, jeśli jesteś neuroatypowy lub masz chorobę psychiczną, to masz niepełnosprawność)

Większość z nas nawet nie ma dostępu do przystępnej cenowo opieki zdrowotnej, więc nie możemy leczyć swoich objawów.

Ignorancja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Join_Da_Tag i dlatego siedzę w pracy, gdzie może nie zarabiam jakoś zajebiście (mogłabym iść do konkurencji za większą kasę), ale szanują całkowicie moje zdrowie psychicznie i podchodzą do moich problemów z pełnym zrozumieniem i akceptacją <3
  • Odpowiedz
To będzie długie i być może napiszę coś oczywistego, ale być może ktoś potrzebuje to przeczytać.

Większość związków i tak się ostatecznie nie udaje.
Więc przestań obwiniać się tylko dlatego, że każdy twój związek wydawał się prowadzić donikąd. Faktem jest, że związki nie wychodzą, bo większość ludzi nie chce wkładać wysiłku, który jest potrzebny, żeby je utrzymać. Większość woli to, co łatwiejsze i co wymaga od nich jak najmniej zaangażowania. Na przykład, łatwiej jest
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@kuroszczur: Najważniejsze jest to, że dopóki nie jesteś w stanie się zaangażować, nie masz prawa oczekiwać zaangażowania od drugiej osoby. Bo jeśli oboje wolicie iść na łatwiznę, to prędzej czy później to się rozsypie.
  • Odpowiedz
jak można chodzić do psychologa baby
one nigdy nie zrozumieją cierpienia faceta bo w życiu mają zawsze z górki a chłopy pod górę
#przegryw #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak można chodzić do psychologa baby

one nigdy nie zrozumieją


@Henson_: z doświadczenia, ich propozycje są dziecinne.

Masz problemy z różową, która co chwilę
  • Odpowiedz
@nervous_breakdown: ja baba 35 lat, też mam diagnozę od ok. pół roku. Dało mi to ulgę i poczucie, że jednak nie jestem z-----a, tylko autystyczna ( ͡° ͜ʖ ͡°) to było w końcu jakieś wyjaśnienie dlaczego zawsze czułam się inna. I trochę żałobę za życiem, które mogłabym mieć, gdyby ktoś mnie zdiagnozował w dzieciństwie. Ale w tamtych czasach i tak nie było na to szans.
  • Odpowiedz
Wiekszosc osób na tagu przegryw czy depresja kiedy nie pisze wpisów dla beki albo nie shitpostuje to jest duzo bardziej mądrzejsza niz duzs czesc spoleczenstwa bardziej empatyczna i wyrozumiała a mimo tego normiki wygrywaja zycie a przegrywy przegrywają
Niesprawiedliwy swiat
#przegryw #depresja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Henson_: nie ma sensu rysować dodatkowych linii podziału. Normiki też czasem jebią w kołchozach, a empatyczni ludzie z depresją zarabiają dobrą kasę i żyją w związkach, więc nazwałbyś ich wygrywani, choć są nieszczęśliwi. Nie ma prostego kryterium oceny czy wygrałeś/przegrałeś życie, myślę że sedno leży w tym, jak sam się ze sobą czujesz. Oczywiście daleka jestem od płytkiego twierdzenia, że „wszystko jest w głowie”, bo każdy wychowuje się w innych
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#pracbaza #zycie #samotnosc #depresja
Nienawidzę pracować. Od tego stwierdzenie zacznę jednocześnie streszczając część mojego wywodu. I to nie jest tak że jestem jakimś nierobem bo mając 34 lata przepracowałem już pewnie z 10 lat w różnych pracach od pracy na produkcji po pracę zdalną przy komputerze. Od zawsze dużo gorzej znosiłem te wszystkie obowiązki, kontakty ze współpracownikami i inne czynności które
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ADHD Full spektrum? Brakuje Ci celu dlatego brakuje Ci motywacji..musisz nauczyć "hakować" siebie. Mojej siostrze zajeło to 3/4 życia ale w końcu nauczył się oszukiwać swój umysł. ADHD może działać na twoją korzyść ale musisz to rozkminić druga sprawa jeśli do 12 roku zycia nie zaznałeś dyskomfortu pracy i poświęcenie swoich zachcianek / strefy komfortu na rzecz nieprzyjemnego działania np pracy itp z oddalonymi w czase gratyfikacjami to może
  • Odpowiedz
Nie wiem czy całkowicie można to wyleczyć, myślę ze można załagodzić, myślę ze będzie to trwało do końca życia.. ale mogę się mylić
  • Odpowiedz