✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie wiem co zrobic z moim życiem. Od grudnia NEETuję.

Mam 25 lat, ostatnie 4 lata z przerwami mieszkałem, pracowałem (nie fizycznie) i jednocześnie studiowałem (kierunek humanistyczny, co ważne) w Danii, ale przez myśli wiadomo jakie, poczucie ogromnej, przytłaczającej samotności doszedłem w grudniu 24r do wniosku, że przerywam naukę, przerywam pracę, wracam i zaczynam od zera. Wtedy, po chwilowej konsternacji, była jakaś nadzieja, że kończę jakiś etap i zaczynam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: za 3 lata będziesz miał ten sam problem i miał w głowie, że już byś je ukończył także zapisuj się zwłaszcza, że masz jakieś wsparcie u rodziców i radzą Ci naukę.
  • Odpowiedz
Nie chce mi się grać, ani czytać. Nie chce mi się nic robić. Najchętniej to bym zgłosił się do szpitala psychiatrycznego, ale to nie jest rozwiązanie moich problemów.
#schizofrenia #depresja
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś po raz kolejny mam kiepski dzień. Byłem na spacerze, ale wiele to nie dało. Teraz wróciłem i leżę. Zero chęci do życia. Jeszcze w czwartek powrót do pracy...
#schizofrenia #depresja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#programowanie #zalesie #depresja #poradyzyciowe #studbaza #pracbaza
Cześć wszystkim, potrzebuję porady dotyczącej dalszej drogi zawodowej i życiowej.

Mam 24 lata. Przez całe życie podejmowałem różne prace – głównie budowlanka, ostatnio produkcja. Nigdy nie szło mi jakoś poukładanie, miałem bardzo niską samoocenę i przez długi czas myślałem, że do niczego się nie nadaję, że jestem głupkiem, któremu nic w życiu
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DontDoThis: to idź sam. To że ktoś zaprasza z osobą towarzyszącą to nie znaczy że trzeba z nią przychodzić. Ja nawet na wesela wbijałem sam, chociaż to wiadomo, że inny kaliber niż jakaś tam komunia. I zawsze znalazła się jakaś rozbawiona Juleczka, której partner wolał walić wódę z wujkami, zamiast z nią tańczyć. Jeden to nawet kiedyś bić mnie chciał, że mu loszkę odbijam ( ͡ ͜ʖ
  • Odpowiedz
@KonserwatywnyMocny Mam to samo, wczoraj była druga niedziela jak udałem się z ojcem na spacer - określany tu spierdotripem - i niestety widok wifoniarzy w krótkich spodenkach i ludzi z psami trzymających się za ręce dopadł mnie nawet w leśnej głuszy. A celowo chodziłem bokami. Over.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@herbatka_z_pestycydami
A mi się wydawało w ubiegłym roku, że robił sobie ze mnie żarty w kilku sytuacjach - pechowe zbiegi okolicznosci , wydarzyło się coś czego bardzo nie chciałem. I jak to zinterpretować?

Modlitwa nie przynosiła ulgi. Odnoszę czasem wrażenie, że Bóg jest gdzies tam daleko, zajęty "swoimi sprawami", a ja tu muszę sobie jako tako radzić na tym padole, pilnując się jednocześnie by za bardzo nie przegiąć pałki...
  • Odpowiedz