@piechock12: oczywiście. Sporo tych SSRI, SNRI, itp. przejadłem, nie ma idealnych leków. Na mnie mało co działa, dlatego wole pracować nad sobą bez psychotropów, jedynie klonik na lęki biore. ()
  • Odpowiedz
Też macie tak, że nie potraficie nawiązywać relacji, nawet jak chcecie? Ludzie mnie generalnie lubią, rozmawiają ze mną, ja chętnie słucham i odpowiadam, zawsze poświęcam uwagę etc, ale nie przekłada się to na żadne głębsze relacje. Często ktoś po etapie zainteresowania moją osobą, który może trwać od paru dni do paru miesięcy, po prostu się odcina i idzie dalej (nie dotyczy to tylko relacji z kobietami, choć oczywiście najczęściej). Mam tylko ze
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: a to nie jest tak że w pewnym wieku dla średnio towarzyskich ludzi tak to poprostu wygląda? Mam ze 3 przyjaciółki od lat a z takich aktualnych znajomych to jacyś są, ale nie są to przyjaznie tylko właśnie takie o znajomości. Oczywiście doceniam to bo dobrze mieć przyjaciół i znajomych na różnym poziomie znajomości, no ale zgadzam się ze nawiązanie przyjaźni na resztę życia po 30 to jest raczej
  • Odpowiedz
@budep głębsze relacje z reguły buduje się latami i zaczyna się od luźnych rozmów, jakiś spotkań by coś fajnego porobić, albo wspólnie walczyć z czymś (w szkole z nauką i nauczycielami, w pracy z głupim przełożonym itp itd). Osobiście uważam że z samego gadania nic nie wynika i trzeba razem cos przeżyć. Wspólne hobby czy wspólna walka z jakimiś ideami przy przeciwnościami może pomóc budowanie relacji. Często ludzie też tracą znajomości
  • Odpowiedz
Hehe.... Mój kochany mózg zafundował mi krótki ale za to co chwile przerywany sen, później nawijał mi historyjki które nigdy się nie wydarza, później śniła mi się ex a jak już się obudziłem to płaczliwość mnie dopadła. Już przeszło. Uffff przecież to piekło na ziemi.

#zyciacud #depresja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RetNom: co ty się jakimś światem przejmujesz skoro nikt się tobą nie przejmuje..Ja tam pracuję, mam cele i po prostu nie myślę za dużo po drodze choć czarne myśli się zdarzają (najgorsza myśl to rak, bo już miałem podejrzenie, badania itp i się okazało, że jestem zdrowy w pełni) więc się cieszę zdrowiem i życiem.
  • Odpowiedz
  • 1
@RetNom a musi być jakikolwiek sens?
Dążysz do przetrwania za wszelką cenę bo zwierzęcy instynkt tak działa ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@michalgrande: ludzie którzy się rozmnażają zapominają że nikt się na ten świat nie prosił tylko ich popęd jest winien pojawienia się dzieci ,mam ochotę strzelić w ryj wszystkie te stare capy i urwy co mają mentalność że trzeba im bic pokłony bo im pękła guma albo intencjonalnie kogoś sprowadzili na świat
  • Odpowiedz
#!$%@? się. 3 raz mierze ciśnienie i jest coraz gorzej. Boże to chyba koniec. Widocznie już na mnie czas. Za chwile wyjdę na dwór, aby zapalić ostatniego malboraska. Moje ciśnienie to 200/140 #!$%@? #!$%@? Mac #przegryw #depresja
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moje spostrzeżenia o depresji:

Wydaje mi się, że ważne jest ustalenie czy depresja istnieje z powodu wewnętrznych(nieprawidłowe funkcjonowanie organizmu/mózgu) czy zewnętrznych takich jak słaba sytuacja życiowa czy podjęte(błędne) decyzje czy z obu.

U mnie na szczęście obyło się bez farmakologii(chociaż miałem okresy gdy zażywałem antydepresanty).
Myślę, że każdy ma własną drogę ale wspólne mianowniki to:
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piastan: Cóż ja powiem tyle, że ostatnimi czasy nie bardzo miałem w ogóle siłę aby wstać z łóżka, praca dom praca dom praca dom i od wypłaty do wypłaty. Kupowanie jakiegoś dziadostwa w hurtowych ilościach, którego zakup nie zapełni pustki w sercu, zresztą, kiedyś nowe gadżety sprawiały radość a dziś nic mnie już totalnie nie cieszy. Czy to iphone, czy najnowszy laptok gamingowy.

Poszedłem więc do psychiatry, zresztą zbierałem się do
  • Odpowiedz
Żeby coś się miało w moim życiu zmienić to ktoś by musiał wziąć mnie za mordę i zmusić do podjęcia pracy, a rodzice powinni zagrozić mi wyrzuceniem z domu. Innego wyjścia nie widzę. Nie umiem się sam zmusić do niczego, sam to najchętniej zgniłbym pod łóżkiem.
#przegryw #depresja
DoktorNauk - Żeby coś się miało w moim życiu zmienić to ktoś by musiał wziąć mnie za ...

źródło: lzk

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kurde faja mirki jak wy funkcjonujecie na co dzień bez alkoholu, z czego wy czerpiecie przyjemność życia? Literalnie tylko po alkoholu czuje się jakoś lepiej (chociaż nie zawsze). Cały tydzień wyczekuje tego weekendu żebym mógł się napić, chociaż czasami robię to w ciągu tygodnia. Nie jedno p--o, nie dwa a najlepiej kilka i to mocnych. Tylko wtedy świat jest jakiś bardziej kolorowy, gdy piszę z kimś to mam
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Kurde faja mirki jak wy funkcjonujecie na co ...

źródło: 593awc

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@soyunmago: Jak zobaczyłem twój nick to już wiedziałem że będzie o sąsiadce xD. 16 latka już wali się z gachami, a dla nas do dziś sama rozmowa z płcią przeciwną to coś abstrakcyjnego. Dlatego gdy ktoś mówi farmazony typu ''wszyscy ludzie są równi'' albo ''ktoś coś osiągnął ciężką pracą'' to odbieram to jako nieśmieszny żart.
  • Odpowiedz
Powoli kończę studia, właśnie dzisiaj wyprowadziłem się z akademika i tak smutno mi się zrobiło.
Pożegnałem się ze współlokatorami, bo pewnie już nigdy więcej się nie zobaczymy i tak sobie uświadomiłem, że już nie mam właściwie nikogo poza rodzicami.
Myśląc o tym podczas pakowania swoich rzeczy popłakałem się.
Ehhhh... Stary chłop, a popłakał się jak mała dziewczynka. Śmiechu warte.
Współlokatorzy byli jedynymi ludźmi, do których mogłem się odezwać, a teraz jestem zupełnie sam w
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eigerstand: Też tak przeszłam przez studia, nie mam fobii społ., lubię nawet porozmawiać, ale po 14 latach od tamtego momentu odległe wspomnienia tamtych zdawkowych kontaktów to jedyne co z osobistego życia mam. Zazdroszczę takim co urodzili się z korzystnym zestawem cech psych., to musi być wspaniałe - nie pełznąć przez życie.
  • Odpowiedz
@Eigerstand: Mam podobnie i dlatego radzę nie odpuszczać, tylko zrozumieć gdzie leży problem i starać się to zmienić, bo myślałem że się przyzwyczaję do samotności ale z czasem jest coraz gorzej. Próbuj kogoś poznać albo utrzymać te znajomości. Nie wiem gdzie teraz zamieszkasz, ale niektórzy przez pierwsze lata pracy nadal wynajmują mieszkanie z innymi. W pracy też można trafić na fajnych ludzi.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak gadałem w klubie z gościem który żalił mi się, że musiał wyjść do klubu bo mu się nie chciało r----c mężatki która miał na chacie. A ja przyszedłem do klubu żeby chociaż na chwilę z jakąś mirabelka pogadać ( ͡° ʖ̯ ͡°)

No cóż... Jest c-----o. #przegryw #depresja #zalesie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy dzisiaj próbowałem zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka?
Tak, przepuściłem chcącą włączyć się do ruchu kobietę z parkingu przy korpogmachu w mieście wojewódzkim.

Czy otrzymałem w geście podziękowania mrugnięcie światłami awaryjnymi?
Nie.

Ehh
grap32 - Czy dzisiaj próbowałem zrobić coś dobrego dla drugiego człowieka? 
Tak, prze...

źródło:

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to możliwe że odkąd zacząłem pić kawę to lepiej sypiam a wręcz zasypiam w kilka sekund i już nie mam problemów z sercem.Biore #snri może kawa polepszę działanie leków i dlatego lepiej mi się śpi?
Jak nie piłem kawy potrafiłem leżeć do 3 w nocy i przeglądać tel bo nie mogłem zasnąć a teraz zasypiam podczas serialu o 23 max.
#kawa #depresja #nerwica
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach