Czy przy zdiagnozowanej wiele lat temu nerwicy lekowej nawracającej co jakiś czas (a właściwie ustępującej tylko czasami) warto iść do psychiatry? Ciągły lęk przed chorobami które sobie wynajduje, śmiercią, bezpieczeństwem bliskich czy moją przyszłością istotnie utrudnia życie, ale wizja przyjmowania leków przez długi czas (jak nie resztę życia) powoduje jeszcze większy stres.

Jak wygląda leczenie w takich przypadkach? Czy najważniejsze obszary mojego życia zmienią się? Kontakty międzyludzkie, relacje z rodziną, dziewczyną, mój
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JankoMuzyk uzależnienie od benzo może Cię tylko nieźle sponiewierać. Ale to g---o zmienia Ciebie o 180’ … dosłownie.

Leczenie farmakologiczne zaburzeń lękowych, można porównać do brania morfiny przy złamanej ręce. Nie boli, ale problem pozostaje.

Leki pełnią funkcję, aby uspokoić głowę i wrócić do bardziej normalnego życia bez lęków. Zapomnisz, co to atak paniki. Natrętne myśli będą się pojawiać, ale podejdziesz do nich bardziej z chłodną głową. Hipohondria prawdopodobnie też zniknie
  • Odpowiedz
Wiem, że #psychoterapia nie cieszy się tu estymą - i w sumie rozumiem dlaczego ( ͡° ͜ʖ ͡°) - ale czasami pomaga (tak z ręką na sercu) dlatego mimo wszystko uczęszczam. Czasami jednak jest beka jak psychoterapeuta (facet) opisuje jak np. na tinderze jest strasznie, że ktoś podstawi inne zdjęcie i na spotkanie z Juleczką nie przyjdzie chad xD Wewnętrznie skisłem z myślą "to wy macie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziesiątki leków już wypróbowane i ciągle wraca permanentny niepokój. Rzygac się ju chce od tego. Brak siły na nic. Serce wali, ciśnienie 160/80. Jedyna opcja to nasenne i pójść spać o 21 do 10.

#nerwica #depresja #przegryw
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@30062018: Dokładnie mam tak samo, pół roku pięć różnych leków, terapia, a na koniec i tak czuje się tylko roochany na kasę, ewentualnie jeszcze ból głowy od leków i cierpienie zostaje takie samo.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 72
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niesamowite jak dołujące jest wejście na socialmedia i zobaczenie, że wszyscy gdzieś już doszli, coś w życiu zrobili, a ja zdycham bezsilnie w swoim cierpieniu. A i tak zredukowałem używanie tego wynalazku do absolutnego minimum.
#przegryw #depresja
DoktorNauk - Niesamowite jak dołujące jest wejście na socialmedia i zobaczenie, że ws...

źródło: jkcb2

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@5da4266d3de6dbaf425a2d4fc16225d0: @Strigiformesman przecież nawet przekładając to przez ten filtr że Internecie ludzie żyją "na pokaz" można stwierdzić że sie ma gorsze życie niż oni.

Nie wiem jak OP @DoktorNauk ale ja jak przeglądam instagramy takich szaraków jak ja to czuję autentyczne przygnębienie że tak prozaiczne rzeczy jak np: wyjście na rower ze znajomymi czy spacer z dziewczyną nad okolicznym jeziorem są dla mnie nie osiągalne.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja w sytuacji załamania nerwowego najpierw poszłam do psychiatrki i ona przepisała mi leki od razu i poleciła pójść na terapię w nurcie psychodynamicznym ze względu na diagnozę. Polecam ci zrobić to samo i naprawdę zdecyduj się pójść na terapię nie tłumić tych myśli dać im wyjść z twojej głowy, dać upust emocjom. To naprawdę wyzwala a ja też tłumiłam emocje myśli strasznie i bardzo tego nie polecam. Dasz
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dla chłopów 25+ problemem jest nie tyle słaby wygląd co brak znajomych żeby znaleźć jakąkolwiek dziewczynę. Sam się mierze z tym problemem. Na wykopie pojawiają się znaleziska pt. "milenialsi najbardziej samotnym pokoleniem" albo "samotny jak 30-latek" i w komentarzach każdy ma ten sam problem - brak znajomych wraz z wiekiem. To jest ogólnie jakiś globalny problem w Polsce, że:
- znajomości kończą się szybko zaraz po studiach
- każdy zaczyna
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dla chłopów 25+ problemem jest nie tyle słaby...

źródło: comment_16343743326quXJJpEDdXWSTzs1BsMXS

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ale jest też tak, że masz dużo mniejszą szansę na znajomych jak jesteś nieatrakcyjny, a jak jesteś nieatrakcyjny to jest większa szansa na to że jesteś spie*dolony bo brak socjalizacji,
a jak się skumulują 2 rzeczy: nieatrakcyjność + spie*dolenie to masz juz tylko teoretyczne szanse na jakiekolwiek relacje.

@mirko_anonim:
  • Odpowiedz
Ostatnie dni to dla mnie masakra
- normictwo w pracy które dzisiaj w pracy poruszyło temat integracji
- rzeczy które robię w pracy i z którymi sobie nie radzę
- nie wysypianie się
- kolejny rok w samotności

Dzisiaj
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@10129 jak taki stan się utrzyma przez kilka lat to kto wie. Dziś się to nie stanie. Chciałbym spróbować coś zmienić ale już się chyba nie da
  • Odpowiedz