Niby dostałem podwójną wypłatę (bo dostałem wynagrodzenie za zaległy urlop), niby mam tysiące gier do ogrania, masę książek do przeczytania. Tyle, że po prostu nie mam na to siły. Jestem przeciążony wszystkim. Najchętniej to zniknąlbym z tego świata. Nic nie sprawia mi radości. Wszystko mnie męczy. Chyba czas się położyć w szpitalu psychiatrycznym, bo na razie innego wyjścia nie widzę.
#schizofrenia #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Po prostu jesteś już uzależniony. Tak to działa, organizm się przyzwyczaja i przesuwa wszystkie granice tak, że aby poczuć się jak dawniej bez teraz musisz już łyknąć. Normalny proces tego zjawiska. Do tego jest to postępowe, więc dawki będą musiały być coraz większe. Na szczęście to wiedza powszechna i wiadomo co trzeba zrobić. Powodzenia!
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: marazm, nieodczuwanie emocji, overthinking i wszystko co opisałeś to ja mam od dziecka a wtedy jeszcze nie piłam xD z tym, że ja mam też diagnozę autyzmu
Jak dla mnie to nie wynika z uzależnienia, po prostu masz jakieś zaburzenia i odkryłeś, że po alko ci lepiej. Jak ci to przeszkadza to idź na terapię/ do psychiatry itp.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ???

Chyba żyjemy w innym kraju. Mam wielu znajomych przed, po 30 czy nawet w wieku 40 lat + i każdy w prywatnym życiu jest wyluzowany i śmieszkuje mniej lub bardziej. Wszystkie przygody, podróżowanie, festiwale - znajdziesz tam takie osoby.

To że jakieś stare baby będą komentować, jakaś patola czy pseudo dorośli to ich problem. Nikt normalny tym się nie przejmuje.
  • Odpowiedz
DDA, bolące kolana, suche oczy, depresja, niby dwubiegunówka i teraz jeszcze od dwóch dni tak boli bark łopatka że musiałem ogarnąć tramadol. Zaraz czterdziestka. Czy ja kiedykolwiek zacznę żyć? #depresja
Turkotka - DDA, bolące kolana, suche oczy, depresja, niby dwubiegunówka i teraz jeszc...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i znowu mi się włączyły jakieś fobie, hipochondrie, stany lękowe...
Rok temu latem zdarzało mi się jakieś pobolewanie w jednym punkcie głowy, podczas kaszlu itp. Tak bardzo byłem pewny, że to rak mózgu, że miałem dosłownie pierwszy raz w życiu ataki paniki. Budziłem się przerażony, chodziłem przygnębiony, myślę że podchodziło to nawet pod depresję. Później pojawiły się fascykulacje, jakieś dziwne objawy neurologiczne, zacząłem czytać czytać i coraz bardziej się nakręcać. Jesienią zaczęły
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki i mirabelki.
Mieliście kiedys tak że mimo braku podstaw przez lata czuliście sie jak ostatnie smieci ktore nic dobrego juz nie czeka? Kilka lat temu zatraciłem kompletnie wiarę w siebie . Wcześniej uważałem ze wszystko mi sie uda i tak też bylo. Niestety na studiach wszystko sie rozpadło i trwa do dziś. Wiara w siebie? Zero. Zarabiam bardzo dobrze. Nie mam co prawda samochodu ani mieszkania ale jest to kwestia tego
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoktorMorela Większość ludzi ma takie samo myślenie jak Ty, świat po prostu jest skonstruowany na cierpieniu i bezsensowności. Pieniądze nic ci w życiu nie zmienia, jeżeli chodzi o długotrwały żywot czy tam szczęście ( ͡ ͜ʖ ͡) Musisz się do tego przyzwyczaić, dorosłość :-)
Jeżeli ktoś to neguje, to jest po prostu id---a.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znalazłem plus depresji.

Treadujac i mając konto maklerskie już w momencie kupna wiem, że nie ważne co sie stanie to i tak nic nie zmieni się w moim życiu bo jestem nędznym robakiem, któremu nawet oddech sprawia ból.

#gielda #depresja #zalesie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kluha666: a brałeś pod uwagę, że odhamowujące działanie lorafenu nie koniecznie jest dobrym remedium na sytuacje gdzie nie chcemy zrobić czegoś czego się zrobić boimy?
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
organizacyjny-filantrop-83:

ale to oni z kolei wiedzą najlepiej i ich to nie interesuje, że realnie ktoś daną pracę wykonuje oni mają swojego excella i swoją agendę


@Dietetyq: no jak widac ludzie tacy po prostu bywaja, wiec jak widac management tez dotyczy brak zrozumienia sensu i istoty pracy podwladnych, brak mozliwosci wejscia w
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach