Opowiem wam dziś #coolstory i #truestory mojego życia.
Straciłem pamięć
serio, nie pytajcie jak to było, bo sam do końca nie wiem.
Wykonuje pracę wysokiego ryzyka na całym świecie, jestem "samotnym wilkiem" ale czasem pracuję w zespole z ludźmi którzy mają taką samą profesję jak ja. Pewnego razu wykonywalem robotę jak zawsze, byłem tam z moją dziewczyną (10/10, ale wkurzająca jest) tyle że dość mocno oberwalem w głowę i jedyne co pamiętam,
Przypomniała mi się sytuacja sprzed roku.
Wracałam z #pracbaza komunikacją, trasą mordor-śródmieście. Po kilku przystankach zauważyłam mężczyznę. Typowy janusz, czerwona twarz, obfity wąs, siwe włosy ostrzyżone na czeskiego piłkarza, olbrzymi brzuch opinający biały sweter pleciony w warkocze. Otóż janusz okazał się być mistrzem #januszepodrywu . Stał w tramwaju, twarzą skierowaną ku szybie, jedną ręką trzymając barierkę, zaś drugą opierał na odcinku lędźwiowo-krzyżowym zewnętrzną stroną dłoni. Jego taktyką było stawanie tyłem do #
źródło: comment_cuxetGF1Ejnzo4uP35K1fMnk8Pk8AnDu.jpg
#postmanstories

- Dzień dobry, rentę mam dla pani — zaczepiłem panią D. na ulicy. Ucieszyłem się bardzo, że ją spotkałem. Mieszka w jednym z najdalszych zakątków mojego Rejonu.
- O jak miło, przynajmniej nie będzie musiał pan taki kawał do mnie iść — uśmiechnęła się.

Podałem jej przekaz do podpisania, odliczyłem i wręczyłem pieniądze. Gdy już otwierałem usta, aby się pożegnać pani D. zapytała:

- Panie Listonoszu. A pan na kogo wczoraj
Mirki, co tu się dzieje to ja nawet... Pracuję w pewnym urzędzie. Do tej pory byłem regularnie prześladowany przez moich zwierzchników ze względu na moje przekonanie religijne. Dziś jednak, gdy zwycięstwo Andrzeja Dudy okazało się faktem, postanowiłem wyrwać się w południe na modlitwę Anioł Pański w pobliskim klasztorze. Po powrocie do miejsca pracy zostałem natychmiast wezwany do działu kadr w celu wyjaśnienia przyczyny opuszczenia stanowiska pracy. Jakież było moje zdziwienie, gdy zamiast
Ludzie co się odpierala po tych wyborach to ja nawet nie. Dzisiaj do #pracbaza miałem na 10 więc sobie prawilnie śpie, a tu jak nie #!$%@? coś. Od razu adrenalina over 9000, szybko się obudziłem, w korytarzu mgła od kurzu, lustro zbite i nagle dostaje w mordę, mroczki przed oczami, widzę tylko wycelowany we mnie pistolet w kształcie krzyża (dość ładny, z rubinami chyba). No, ale po chwili zemdlałem. Obudziłem się gdzieś
@Blackman: to tylko przykład, który dowodzi, że demokracja to nie jest jedyna ścieżka, która należy podążać. Właśnie widać jak dzięki demokracji, mamy wspaniałe państwo.

Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno. Miliony much nie mogą się mylić!
PIERWSZE GODZINY ŻYCIA W KATOTALIBANIE

O szóstej rano obudził mnie dźwięk dzwonów i ksiądz proboszcz śpiewający Gaude Mater Polonia na wieży pobliskiego kościoła. Wysłuchawszy pięknej polskiej pieśni patriotycznej, jąłem przyrządzać sobie tosty na śniadanie - jakie było moje zdziwienie, gdy na jednym z nich objawił mi się Jezus Chrystus trzymający za rękę prezydenta-elekta. To znak, że teraz Polska jest pod opieką Wszechmocnego. W końcu wyruszyłem w podróż. Po drodze zgarnęła mnie moherystyczna
Mirki, jednak Bronisław miał rację!
Właśnie widziałem jak grupa księży obezwładnia chłopaka w garniturze. Widać było że młody, wykształcony i z wielkiego ośrodka, więc zapytali na kogo głosował, a on że na miłościwie nam panującego Pana Prezydenta Bronisława Marię Komorowskiego. A tamci tylko na to czekali. Tyle kopów co mu na ryj wpadło to nie widziałem w życiu. Teraz leży tam i się nie rusza, a ta grupa księży zaczepia następnych ludzi
źródło: comment_EignjyLdfdKMHq72FbtS2iKZbM7962XY.jpg
Raz na jakiś czas wypada się "odchamić". W tym celu od czasu do czasu wybieramy się wraz z #rozowypasek do #teatr. Ona uwielbia, ja w miarę lubię, więc czemu nie. Ostatnio padło na "Idąc rakiem", czyli spektakl grany przez Teatr Miejski w Gdyni. Spektakl na podstawie dobrego tekstu, dodatkowym smaczkiem było to, że grali go na specjalnie przygotowanej scenie na żaglowcu Dar Pomorza.
Bilety dość drogie jak na ten teatr, ale
Oj mirki przypomniała mi się historia z mojej licbazy. Był w klasie taki Michał co był takim chamem, po wszystkim jechał i miał zajebiste cięte riposty, a naszą wychowawczynią była już taka starsza pani Halina która co niedziele do kościoła, zawsze czytała gazetki typu "miłujcie się" i takie tam, ale do rzeczy. Godzina wychowawcza - babka mówi że powinniśmy się lepiej poznać, kto co lubi, czym się interesuje, jakiej muzyki słucha, pyta
#coolstory zyciowo-polityczne

Panna związala sie z kolesiem, ktory obiecywal jej szacunek, milosc, piekny dom i wszystko, co tylko sobie zamarzy.
Byl to jeden z wielu, ktorzy starali sie o nia.

Przez kolejne 5 lat rzeczywistosc okazala sie jednak inna. Koles zaczal ja #!$%@?, ponizac, zdradzac i robic jej pieklo z zycia. Nic z jego obietnic sie nie sprawdzilo.

Nagle w jej zyciu pojawil sie inny mezczyzna, ktory prosil, aby zostawila obecnego i
czytam książkę bo ziomek pożyczył

#!$%@?.jpg juz 22.30

cholera ale jestem śpiący

ide spać

#!$%@? umyj sie najpierw

łazienka stoje na golasa

o czesc beniz co tam?

hehe nie no przestań beniz

faptime

o #!$%@? lustro tak #!$%@?

umylem lustro xd nigdy tak czyste nie bylo

prysznic

OOOOOOUUUUUUU CO JEST JAKA ZIMNA WODA OJCIEC CO JJEST

gowno piec #!$%@? szczawiu

och ty #!$%@?

umylem sie w zimnej wodzie

beniz z zimna wszedł

Na wniosek @archive postanowiłem w kilku słowach opisać dziejszą trasę. Ogólnie jedna z trudniejszych jak nie najtrudniejsza wyorawa górska jaką odbyłem. Początek nie zapowiadał sie źle. Pomimo 1000m w pionie do pokonania szlak rozpoczynał się ścieżką leśną, miejscami nawet asfaltową. Po kilku kilometrach zaczął się odcinek szlaku który kilkunastokrotnie przecinał sie z górski potokiem, albo wręcz biegł jego korytem. Przez opady z dnia poprzedzającego wyprawę wszystkie skały i kamienie były strasznie śliskie.
źródło: comment_Ex1d0uYxM8KcVWsHdtkiqKqfWLtbL9p0.jpg
1) Jesteś budyniem
2) Kandyduj na coś tam
3) czekaj na wyniki o 21
4) flaszka się mrozi
5) ktoś schodzi na zawal przed oddaniem głosu
6) cisza wyborcza przedłużona
7) impreza #!$%@?
8) Antoni musi półtorej godzinny dłużej z Jerrym siedzieć w szafie
9) Panny wynajęte z agencji towarzyskiej liczą już 2 godzinę a impreza stoi w miejscu
10) benizy kumpli z partii stoją na baczność
11) benizy z wsi planują
Uwielbiam maj.
Czerwone oczy, katar, wysypka, złe samopoczucie, gorączka.
#!$%@? życie alergika. Co rok jestem uczulony na coś innego. Raz akacja, potem lipa, kasztan... Teraz padło na bez, który rośnie zaraz pod moim oknem.
Mało tego, moja mama bardzo lubi kwitnący bez i ma go pełno w domu, w wazonach.
W zeszłym tygodniu byłem u lekarza, a w gabinecie co? #!$%@?, fioletowy chwast!
Moje życie jeszcze przez najbliższe 2 tygodnie da mi
@Cezarious: Kiedyś nie miałem wymienionych wyżej objawów. Miałem tylko tzw. jęczmień pod okiem, który schodził po tygodniu przy używaniu maści. Teraz to się zmieniło...
Sytuacja z dziś.
Wchodzę do jedynego otwartego sklepu monopolowego jaki miałem po drodze w okolicy mieszkania.
Rozglądam się dłuższą chwilę po sklepie nie znajdując ulubionego gazowanego trunku, więc rzucam nieśmiało do ekspedienta: "Mają państwo 2-litrową Pepsi?"
Łysy, przypakowany sprzedawca z uśmiechem odpowiada, że nie, ale mają Colę...
Kiwam znacząco głową po czym ruszam do wyjścia, odwracając się jeszcze w progu rzuciłem:
"Odpada... tylko bojówka Pepsi!"
Sprzedawca z uśmiechem na to: " W
Szybkie #coolstory z dziś: siedzę sobie na kasie w #pracbaza, przychodzi stary Szkot i wykłada swoje towary z koszyka na kasę. Kątem oka widzę, że mniej więcej 3/4 jego zakupów stanowi jedzenie dla psa: sucha karma, puszki, przegryzki i inne tego typu rzeczy. Szkot widzi moje spojrzenie, uśmiecha się szelmowsko i mówi:


Myślałem, że skisnę i zawekuję na tej kasie XD #heheszki #truestory #szkocja
@sirrek: przychodze do qmpla, a na stole paczka ciastek w ksztalcie malych kosci z nadzieniem, zapytalem sie czy moge, bo nie zalapalem, ze to ciastka dla psa. On dla smiechu mówi, że jasne ,,jedz ile chcesz'' - wychodząc do sklepu.

Wraca, a ja wyjadłem połowę paczki pytając gdzie kupię takie dobre ciastka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chciałbym zainicjować nowy tag #historiajednegoprzedmiotu

Przedmioty otaczają nas zewsząd stają się dla nas czymś nieodzowny, czasem nadajemy im sentymentalną wartość, a czasem po latach orientujemy się że ten drobny element stał przy nas przez lata, że jest bardziej niezawodny niż większość ludzi których spotkaliśmy.

Tracą czas na lalkę z szyfonu, która nabiera

dla nich znaczenia i jeśli im ja zabrać płaczą.

-Mają szczęście - rzekł Zwrotniczy.


Mój przedmiot nie jest czym do
źródło: comment_IQvnUgIklMpv2KzYwGvSvwLwihjPm5XU.jpg
@Master_Xabies: właśnie o to chodzi że przewija się w moim życiu, a nie jestem jakoś do niej mega przywiązany, ot nie mam innego odzienia o podobnych właściwościach (zajmuje mało miejsca, mało waży, osłania przed deszczem i wiatrem),
dla buddysty przywiązanie to trucizna która prowadzi do bólu chociaż po części to prawda to ja jednak wolę się przychylić do spojrzenia z cytatu, który umieściłem we wpisie :)
Moja koleżanka nazywa się Renata Cygan i postanowiła utworzyć konto Microsoft. Oto co ujrzała na ekranie. Polityczna poprawność w pełnej krasie. Kisiel powiedział kiedyś, że socjalizm to system, który bohatersko radzi sobie z problemami nieznanymi w innym systemie. To samo jak widać dotyczy Windowsa ale tak naprawdę nie ma się z czego śmiać.

#windows #microsoft #politycznapoprawnosc #socjalizm #coolstory #ciekawostki #kisielewski #cytatywielkichludzi #informatyka
źródło: comment_TBCutxHETR6ZAJzzh2YxCD2EmIkmRAkf.jpg