UWAGA SCAM! Użytkowniczka @inna9911 zbiera na leczenie pieska, tyle, że to nawet nie jest ona,
Zbiórka została zweryfikowana na wykradziony dowod. To nie jest siepomaga, gdzie trzeba weryfikowac wszystko papierami i wynikami badan, tylko wystarczy weryfikacja tozsamosci i mozesz zbierac i wyplacac ile chcesz, a sama weryfikacja jest banalnie prosta. Na discordach dzieci nauczyly sie kycowac nawet banki i sprzedaja konta po pare stowek, wiec czas na zrzutki nadszedl.
https://wykop.pl/link/8015223/moja-przyjaciolka-lajka-potrzebuje-pomocy
https://wykop.pl/wpis/87643375/mirabelki-i-mirasy-mam-prosbe-choc-wcale-nie-chcia
cotydzienbarber - UWAGA SCAM! Użytkowniczka @inna9911 zbiera na leczenie pieska, tyle...

źródło: image

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 152
@Fjubens

Dlatego kocham Góry Świętokrzyskie bo tam takich atencjuszek nie uświadczysz. Lasy, krzyże i kapliczki się źle klikają na Instagramie ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Czytał ktoś? Dla mnie diagnoza z tej książki jest przerażająco prawdziwa. Nie dlatego że sama tak żyję, bo robię wszystko żeby tak nie było, ale dlatego, że ludzie z którymi się stykam siłą rzeczy ciążą ku takiemu modelowi "nowoczesnych" relacji.

Jak się od tego uwolnić? Gdzie szukać alternatyw?

Myślę, że ludzie nie są dziś samotni dlatego, że nie mogą znaleźć odpowiedniej osoby.
Są samotni, bo znalezienie odpowiedniej osoby oznaczałoby, że trzeba wpuścić kogoś
scriptum_nox - Czytał ktoś? Dla mnie diagnoza z tej książki jest przerażająco prawdzi...

źródło: 1000022920

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
@scriptum_nox

Niestety za wiele razy się przejechałem, dopuszczając innych zbyt blisko. W głębi serca jestem wrażliwy i potrafię wiele dla kogoś poświęcić, ale życie zrobiło swoje. Nauczyłem się stawiać twarde granice i zwyczajnie to ja zawsze będę na pierwszym miejscu w każdej relacji.
  • Odpowiedz
znalezienie odpowiedniej osoby oznaczałoby, że trzeba wpuścić kogoś naprawdę blisko i włożyć w to pracę, której już nikt od drugiego, ani od siebie samego nie wymaga.


@scriptum_nox: przez bardzo długi czas, jak na tamten moment, nie dopuszczałam nikogo do siebie - raniła nawet najbliższa rodzina, znajomi, bo nawet koleżeństwem ciężko to było nazwać, najchętniej znali mnie tylko jak czegoś potrzebowali. O związkach w ogóle nie myślałam, widząc jak to wygląda
  • Odpowiedz