#coolstory
Ziomek level35 ma synka level8. Synek ten chodzi do szkoły w której w sklepiku szkolnym nie ma słodyczy. Eko zarcie, kanapki itp. Zdziwilo ich ze na zakupach kupował sobie słodycze ale nigdy ich nie zjadał od razu. Po pewnym czasie się okazało, ze diluje cukierasami w szkole. Wyszło na jaw jak chłopak z młodszej klasy wziął na kreche i nie oddał mu kasy. Młody poszedł po pomoc do gimbusow ktorzy zastraszyli
Moje skrzydła #januszebiznesu zostały wczoraj podciete.
Siedzimy sobie ze współlokatorami w ogródku paląc blanta i narzekamy, że trawa urosła i trzeba skosic.
Koniec końców wyszliśmy z biznesplanem na najbardziej hipsterski biznes w Londynie.

WYPOZYCZALNIA OWIEC Do KOSZENIA TRAWY.

Dużo tu trawników, a taka owca ekologiczna - brak spalin, naturalny nawóz, bez halasu, karmić nie trzeba. Można zrobić specjalny kaganiec żeby jadla trawe tylko do jakieś wysokości.

Do tego dodatkowo można dorabiać na
Ogarnijcie się, #niebieskiepaski. Jak was dziewczyna wali po rogach to jest jej wina, a nie jej kochanka. Umówiłem się dziś z jedną dupeczką, kawusia, potem spacer przez Rynek. Idziemy, a tu nagle pojawił się facet, który okazał się być jej chłopakiem. Patrzy na nią, na mnie i zaczyna drzeć ryj "Ty #!$%@?, #!$%@?". Mówię mu, stary nie wiedziałem, wybacz, myślałem że wolna. A on z pięściami leci do mnie. Szkoda chłopa,
Mirki co sie #!$%@?ło na #studbaza ( ͡° ͜ʖ ͡°).
Czekałem w dziekanacie na wpis, ale przed tym postanowiłem jeszcze skręcić batona.
Pierwsza i druga kabina zajęta, trzecia na szczęście wolna. Ciśnienie motzno. Dodam że nie dbam o elegancką warstwę dźwiękową. Po opuszczeniu kabiny przy umywalkach stały dwie loszki 6/10 XD
Mimo, że #!$%@? byłem w żeńskim sraczu to postanowiłem ze stoickim spokojem je zignorować i umyć ręce.
Po 5 latach wyprowadzam się z #wilda. Wynosząc śmieci natknąłem się na sąsiadów, którzy tuż pod moim oknem, jak co dzień od 8 rano, siedzą i delektują różne trunki. Sąsiad młody (pewnie w moim wieku) i chyba jego ojciec. Stali z psem. Pies na mój widok zaczął szczekać, na co młody do kundla:


Tyle lat pracy nad szacunkiem tubylców #tylestracic #coolstory #truestory #wilda
źródło: comment_kZaXUb3CPDegsiXsf6Z1MdQCEqgDfZGT.jpg
O ja głupi chciałem się zapisać do siłowni, coby sobie przykabanić i zaimponować miejscowym Karynom muskulaturą, i się wybrałem do renomowanego fitness klubu. Nie zdawałem sobie sprawy co mnie tam może czekać, ale po kolei.

Początkowo spoko luz, zwłaszcza, że darmowa wejściówka na próbę (można sobie zarezerwować na PESEL, na ich stronie i masz dzień otwarty w zasadzie). Pracownicy widzą, że potencjalny klient to mili i pomocni, pokazują jak co obsługiwać żeby
źródło: comment_JtXHvOZulToN4KwB253BTeiJlOGohfIY.jpg
Ogólnie jestem bardzo spokojnym człowiekiem, nie okazuję zbytnich emocji. Zbieram je wręcz w sobie i czasem jest tak, że jak się tego dużo uzbiera, to wszystko zaczyna mnie #!$%@?ć. Pewnie każdy to zna. Oto kilka przykładów:

1. Gołębie. Nie dość że mam cały obsrany balkon i parapet, to
jeszcze się zagnieździły gdzieś pod dachem i od 5.00 rano
#!$%@?ą gruchu... gruchu... #!$%@? GRUCHU! Ja #!$%@? wkoło tyle zajebistych lasów, łąk #!$%@? wie
@Saquls: lodówka to pewnie Mińsk (;

A tak serio to faktycznie jak się nazbiera takich drobnostek to człowiek się wkur.za bardzo mocno.
Mnie też irytują menele. Smród, bród i patologia. Wkurzają mnie też ludzie którzy przychodzą do mnie do pracy, nie wiedzą czego chcą i liczę że się domyślę. Albo mylą pojęcia. "Kserować" != "Drukować". Wkurza mnie to że żeby odwrócić rower nie mieści się o 5 cm na klatce schodowej
Coolstory z arbajtu:

Siedzę w pracy, dochodzi 14:00, w zakładzie fotograficznym o tej porze ruch marny, z braku laku przeglądam #prokuratorboners. Nagle otwierają się drzwi, wpada Komisarz Bagieta. Rozgląda się, poprawia klamkę przy pasku i odpala CSI Dzierzążnia:
- Dobry! Sprawa jest wagi państwowej.
JEBS! Na ladzie ląduje kartka ze zdjęciem wydrukowanym na drukarce.
- Takie foto tu mam, ten nicpoń rower ukradł.
- Panie komisarzu, fantastyczna fotografia, a ten światłocień.
@jest_agrest-nie_ma: Potwierdzam, mnie też kilka razy prosili o #niemozliwe. :D Nic jednak nie przebija regularnych klientów którzy przynoszą na pendrive coś takiego jak poniżej (miniatura ze stocka) i mówią:
- Pan mi wytnie ten napis i powiększy bo ja to na ścianę chcę sobie dać.
- Ale to jak Pan był na stronie to tam trzeba kupić ten plik.
- No co Pan, przecież masz Pan tego fotoszopa, ja widziałem
źródło: comment_0hQ3wJRQxw5iripdRYpSlpn3cr6jkyek.jpg
#coolstory #logikaniebieskichpaskow #studbaza #hehszki #wroclaw

Pewnie każdy #niebieskipasek zna to uczucie kiedy pokarm trawiony w jelitach wydziela gazy, które później muszą jakoś opuścić organizm. Jak byłem mały i puszczałem bąki to mama mówiła, że to wstyd i że tak nie można. Nauczyłem się, że w miejscu publicznym nie można robić takich rzeczy. Będąc coraz starszy uczyłem się różnych rzeczy i nauczyłem się również tego, jak bezdźwięcznie puścić bąka. Na początku była to
W gimbazie opanowałem do perfekcji puszczanie cichaczy. Lekkie rozszerzenie pośladków na krześle i operowanie zwieraczem miałem opanowane jak nikt inny.

@mpcorp: po tym fragmencie musiałem dać plusa :D

Liczyłem jednak na mocniejsza puentę. Typu: #!$%@? się, ok, wszyscy wiedzą, że ty,ok, ale wstajesz i krzyczysz na całą salę "Paweł, ale się #!$%@? ty prosiaku". Myślę że siła sugestii by zrobiła robotę.
Jadem sobie autobusem do rodziców, autobus jak autobus, jakieś siedzenia jakiś #janusz za kierownicą, #rozowypasek jeszcze jakiś pan wygląda mi na Pana Ryśka. Ja jak zawsze słuchawki w uszach i tak z zamkniętymi oczyma siedzę. Nie jeżdżę autobusami, około 5 razy do roku, więc nie nauczony. Siedzę spokojnie jakieś utwór łagodzimoje uszka po pracy pikną muzyką i nagle czuję coś dziwnego, jakiś zapach nie mój, ciche sapanie między taktami muzyki. A więc
Dobra, kluczowe egzaminy praktycznie zaliczone - został jeszcze jeden za tydzień. Wszystkie pozostałe kwestie nadal układają się ciut #!$%@? ale stabilnie, więc w końcu mogę ze spokojem napisać coś #zsalonownaulice

Ktoś był ciekawy moich wcześniejszych losów i jakiegoś wstępu do historii. Mam ochotę podzielić się tym bo w tzw 'realu' uważam to za marny temat do omawiania.. Niektóre Mirki i Mirabelki wiedzą o mnie więcej niż 99,99% ludzi poznanych w normalnych okolicznościach,
Historia o #!$%@? z rana jak śmietana
Zaczęło się w podbazie, poznałem na zielonej szkole fajną dziewczynę. Pogadaliśmy trochę, nazywała się Kasia, była z równoległej klasy IIA. Cóż, zakochałem się tą szczenięcą miłością, ale w sobie tylko znanym stylu zrobiłem to, co robić będę do dziś - czyli NIC. Lata mijały, wraz z nimi słodkie lata dzieciństwa.
Fast forward do liceum. Przychodzę do klasy, a tam szok, jakby mnie ktoś poraził prądem
źródło: comment_NVDtd7JJat9v2pEmXAd3MKpRpgUU5Zc2.jpg
@Nasu: heh, ja miałem podobnie, z tym, że ja byłem tym co się odważył.

też całą podbazę, gimbazę a w końcu licbazę podkochiwałem się w takiej jednej, aż w końcu gdy udało się i zaczęliśmy się spotykać to okazało się, że najlepszy kumpel jej starszego brata się cały czas w niej kochał. ale że kuc był, to i odwagi nie miał. i gdy podobno miał się wziąć w garść i wyznać
Przypomniało mi się #coolstory z czasów kiedy pracowałam na kasie. Raz w tygodniu, w soboty, była akcja, że do każdego paragonu drukował się kupon na 10% zniżki na zakupy. Ten kupon był ważny tylko przez jeden dzień, bodajże w środy. To pewnie miało zachęcać do robienia zakupów 2 razy w tygodniu.

Jest sobota, podchodzi do kasy Janusz z 10 kg cukru i prosi, żebym każde opakowanie skasowała na osobnym rachunku. Kasuję sobie
@LOLWTF: przejąłeś się tym tak mocno, że aż musiałeś sam dla siebie znaleźć wymówkę?

Pocieszę cię. Większość ludzi miała w dupie przyczynę dla której zjechałeś. Niepotrzebnie sobie glowę zaprzątasz tym co ktoś sobie na twój temat pomyśli. Ile masz lat? 17?
Jechałem dzisiaj w busie i słyszałem jak #rozowypasek prowadziła ze swoim #niebieskipasek rozmowę przez tel. Ogólnie #!$%@?ła to jakim on nie jest ciamajdą i popychadłem, ale najlepszy w trakcie 20 min rozmowy był jeden moment:

Jebnięty różowy pasek: Wiesz co Paweł, nie wiem czy to ty jesteś głupi, czy ja jestem #!$%@?ęta, ale doszłam do wniosku, że jednak jesteś głupszy niż ustawa przewiduje.
W tym momencie pół busa zaczęło się śmiać z
Jestem w szoku. Mój #rozowypasek jest taki roztrzepany ze mowi szybciej niz mysli i czasami jej sie zdarzy ze walnie cos i nie wiem jak sie pozbierać (cos typu: ten most co sie spalił w Warszawie to ten na Wiśle tak? ( )) . Ale nie przypominam sobie zeby jej jakos odpierdzielalo tak w zwiazkowych sprawach.
No i rozmawiamy dzis przez telefon:
[Ja]: Słuchaj zmęczony jestem.
#coolstory #pies #psy #gotujzwykopem #jedzenie

Kiedyś moja mama gotowała jedzenie dla naszych psów w wielkim garze składające się z kaszy, kości, suchego chleba, starych wędlin, boczku, serów itp. Zostawiła to na gazie i wyszła z kuchni.

Mama wraca do kuchni po jakimś czasie, patrzy tata wrócił z pracy, czyta gazetę przy stole, a na talerzu ma tą breję i je patrząc w gazetę. Mama nic nie mówi śmieje się pod nosem i
@marek_antoniusz: kiedys z kolegami wracamy ze szkoly a moj ojciec sprzatal trawnik przed domem. W pewnym momencie schylil sie, podniosl kawalek psiego gowna (ktore bylo wyjatkowo biale) powachal i powiedzial "to chyba gowno? Nie, chyba nie" po czym powachal jeszcze raz i powiedzial "a moze jednak gowno?" i rzucil spowrotem na trawnik.
Ta sytuacja kojarzy mi sie z dowcipem o slepym gosciu ktory poszedl na grzyby.

Poszedł ślepy na grzyby

Poszedł
#truestory z dzieciństwa. #coolstory dla innych uczestników wydarzenia.

Wracając w podstawówce z trzema koleżankami ze szkoły przechodziłyśmy przez cygańskie osiedle. Jedna z nich przypadkowo tam zamieszkała, chciała byśmy ją dla bezpieczeństwa odprowadziły. Idąc obok jednego z tych typowo starych szarych kamienic w unikalny sposób budowany, zauważyłyśmy że na zewnętrznym parapecie leżała równie unikalna różowa w jasne paski torebka. Była tak strasznie kiczowata, że wpadła koleżance (E) w oko. Przekonywałam, zostaw ten śmieć,