Byłam sobie dzisiaj na śniadaniu na Krakowskim z koleżankami z roku. Ogólnie rzecz biorąc beka z tematów bogatych lasek:

- honey moon to chyba w USA, helooooł, "poza tym tęsknię za Nowym Jorkiem";

- pół godziny gadania o jakichś szafiarkach, faszionistkach i Kasi Tusk;

- plotki o gwiazdach od znajomych menedżerek gwiazd (Kinga Rusin jest #!$%@?, a Joasia Krupa super girl);

- ile kosztuje makijaż u jakiejś makijażystki gwiazd (350 zł) i
@Hosneusz: No właśnie nie wiem, czy to nie jest takie chrzanienie. Pierwsza panna urodziła właśnie dzidzię, mieszka w Wilanowie w mieszkaniu w nowym bloku, które kupił jej ojciec i do pomysłu pracowania podchodzi bardzo luźno. Druga w ogóle nie planuje szukać pracy w najbliższym czasie (w przeciągu roku) po obronie, bo ma za dużo wyjazdów za granicę i co zrobić. Trzecia nie była zainteresowana żadną ofertą pracy, którą jej wysłałam, bo
Mirki, mam zajebistyb pomysł. Utwórzmy grupę ludzi na Mirko dzielących się swoim bogactwem. Mianowicie- wśród zapisanych osób wybieramy (bo organizować loterii nie można i nici z losowania) jedną, której każdy uczestnik przelewa 1 bądź 2 złote. Losowanie co kilka dni. Tym sposobem każdy będzie miał szansę na zdobycie bogactwa. Potrzeba minimum 100 osób żeby zabawa miała sens. Oczywiście im więcej, tym lepiej. Jako, że zasady demokracji są bliskie mojemu sercu większością głosów
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.