@Henson_ @notakjakbytotalnie_

To nie dzieje się po nic, dzieje się no może. Ot tak, lepią się pola kwantowe jedne do drugich zgodnie z zasadami opisanymi częściowo przez mechanikę kwantową. A jedną z zasad tzw. teorii ewolucji jest brak celowości: najpierw losowo powstaje cecha, potem dopiero ewentualnie funkcja.
  • Odpowiedz
  • 119
@Sandevistan:
1. Andrzej i Bożena, mieszkańcy Kolbuszowej, mieszkają w socjalnym czworaku 35mkw, dwójka dzieci.
2. Maurycy i Kornelia, mieszkańcy podwarszawskiej Wesołej, dom 277mkw, drugi dom na Costa Blanca, trójka dzieci.
  • Odpowiedz
Widzę od dłuższego czasu, że na wykopie regularnie poruszany jest temat demografii Polski. Sam temat oczywiście bardzo ważny i rzutujący bardzo mocno na to co będzie już za 30-40 lat w tym kraju. Jednak dostrzegam pewien problem, a mianowicie źle postawione główne pytanie. Co zrobić aby Polacy mieli więcej dzieci? - to pytanie nie ma sensu. Dlaczego? Bo model społeczny tak się zmienił, że nawet jakbyście zapewnili ludziom 2 albo 3 razy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nobody32 jesteśmy na końcu cywilizacji panie, pod każdym względem - ai i automatyzacja sprawi że zaraz plebs nie będzie potrzebny wcale -> maszynka do mięsa na front.

Globalne ocieplenie i zmiany klimatyczne -> szlachta zagarnie dla siebie ostatnie zasoby i pobuduje sobie bunkry żeby przetrwać wojnę o zasoby jak woda z hordami biedaków migrujących

Jak jesteś muskiem albo jakąś familią z wenecji co rządzi od 500 lat to mnożenie ma sens
  • Odpowiedz
Raport IP PAN z 2024 r. wykazał, że co czwarty dorosły Polak spełnia kryteria depresji.
Aż 66 proc. respondentów doświadcza przewlekłego zmęczenia, a 23 proc. zmaga się z obniżonym nastrojem.
Z kolei blisko 30 proc. badanych wyznaje, że często brakuje im bliskiej osoby w pobliżu.

#antynatalizm
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 15
@ksanthippe przecież nataliści non stop powołują się badania gdzie 70 procent ludzi w Polsce jest szczęśliwa i lubi pracować.

Najśmieszniejsze jest to że pewnie nawet ludzie z przewlekłym zmęczeniem pewnie odpowiadają że są szczęśliwi: bo zawsze może być gorzej
  • Odpowiedz
  • 19
@Karo8665 prawidłowa odpowiedź na pytanie to dla przeciętnego kowalskiego nie istnieje coś takiego jak zależność między tym co się dzieje na świecie, a robieniem dzieci
  • Odpowiedz
Czy uważacie, że za zło tego świata zdecydowanie bardziej odpowiedzialni są osoby posiadające potomstwo? Pomimo wojen, morstw, gwów i całej reszty zła tego świata uznają oni, że życie jest na tyle piękne że pomimo tego wszystkiego warto przekazać je, nakręcając tą spiralę dalej. Więc siłą rzeczy to na ich barkach spoczywa większy ciężar jeśli coś gdzieś paskudnego się wydarzy, (nie wspominając już jeśli zrobi to ich potomstwo) ponieważ to właśnie
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karo8665: same założenia są bez sensu.
1. Za zło tego świata odpowiada mało osób
2. Wbrew pozorom jest mniej zła niż dobra
3. Nie ma żadnej spirali zła, ulegasz presji informacyjnej
4. Bezdzietny jeżeli uważa, że będzie czynił zło to może się przecież od razu wyoutować z tego świata, a dlaczego tego nie robi? Chce robić to zło? Czy może jednak zakłada, że on tego zła nie nakręca?
5. Jeżeli masz dzieci to parę lat
  • Odpowiedz
Uwaga! Kolejna demonstracja antynatalistyczna i efilistyczna, tym razem w Warszawie!

W sobotę 17 maja o godzinie 16:00 w Warszawie na ul. Krakowskie Przemieście 64 odbędzie się demonstracja antynatalistyczna „Stop Having Kids” organizowana przez Negative Utilitarian Society.

Uczestnicy demonstracji będą promować antynatalizm, to jest pogląd, który głosi, że wszelka prokreacja jest niemoralna, a ludzkość powinna przestać się rozmnażać i wyginąć. Antynataliści uważają, że spadek liczby urodzeń w Polsce jest w istocie zjawiskiem pozytywnym, które
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jesteśmy kosmiczną pomyłką, powstanie rozumnego życia jest zdarzeniem tak nieprawdopodobnym, że aż dziwne że zaszło.
W życiu nie ma żadnego wyższego sensu istnienia.
Dzietność w każdym kraju świata spada i nie widać żeby miało się to zmienić. Za kilka-kilkanaście pokoleń wyginiemy przez katastrofę demograficzno-klimatyczną. Nie zdążymy doprowadzić do postępu technicznego, żeby przenieść świadomość do maszyn, stworzyć sztuczną macicę, albo stworzyć powszechne inteligentne androidy.
Tempo przyrostu co2 w atmosferze wzrasta przez sprzężenia zwrotne (cieplejsze oceany
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@furcio: Mówisz, że życie jest „kosmiczną pomyłką”, ale ja widzę to inaczej.

Życie, tak jak i sens nie jest czymś magicznym czy osobnym. Powstaje wtedy, kiedy warunki są odpowiednie. Nie ma żadnej wyraźnej granicy między tym, co żywe, a tym, co martwe. Materia jest w ruchu, procesy są ciągłe, życie to po prostu pewien rodzaj organizacji, który pojawia się, gdy wszystko się „złoży”. A jeśli warunki znikną tutaj, mogą zaistnieć gdzieś indziej.
  • Odpowiedz
Co chwile na glownej pojawia sie temat dzietnosci, a raczej jej braku. I pod tymi znaleziskami zawsze sa podobne komentarze.
Ze to przez to ze mieszkania sa drogie.
Ze ludzie wybieraja kariery (w biedrace).
Ze podroze sa wazniejsze, zeby na insta zdjecie dac.
Ze zamiast dzieci to maja "pieseczki i kotelki"

I
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I zastanawiam sie ile jest osob takich jak ja. Bo ja poprostu nigdy nie chcialem miec dzieci i nie ma w tym jakiegos szczegolnego powodu.


@mielonkazdzika: większość. Ci co gadają o tych powodach - mieszaknia, praca, polki itp - to zwykle są naganiacze danego tematu, którzy dzietność po prostu wykorzystują jako coś co można podpiąć pod to o czym tam akurat gardłują. Choć de facto w zadnym kraju, który rozwiązał
  • Odpowiedz
@mielonkazdzika:

Ten caly ruch antynatalizmu, tez mnie troche denerwuje, bo z gory zaklada ze ludzie musza miec powod zeby nie miec dzieci.

Co??? Antynatalizm to nie jest ruch, tylko pogląd, że sprowadzanie na świat nowego człowieka jest niemoralne ze względu na cierpienie jakiego zazna. Co to ma wspólnego z zakładaniem, że każdy musi mieć powód do nieposiadania dzieci? Antynataliści nie mają dzieci, bo uważają to za niemoralne, childfree dlatego, że
  • Odpowiedz
urojenianataidalne

niezłe jaja, jak zwykle to samo, nic te wybory nie zmienią... jaranie się kto co ktoś komuś powiedział, jest tylko i wyłącznie śmieszne.pamiętaj że aborcja eutanazja mają różne oblicza - nie opłaca się leczyć chorych ani starych więc jesli twój kandydat jest za, to pamiętaj, że miecz ma dwa ostrza, możesz i ty oberwać... współczuję wszystkim, którzy się nie urodzili... każde dziecko powinno mieć prawo do narodzin i godnej śmierci. pomyśleć,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wincyj mięsa w maszynie dziecioróbstwa i sprowadzanie na świat ludzi, którzy się o to nie prosili, społeczeństwo wytrzyma, kwik że nie damy rady, bo nie ma kto na nas robić, jest miodem dla moich uszu
#debata #antynatalizm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niesamowite jak wiele ludzi jak przychodzi co do czego to z łatwością uznaje, że "tak, tak, może i masz racje że prokreacja jest krzywdząca dla tego dziecka ale... co jeśli ono uratuje świat!?"
Nie wierzę, że wśród rodziców tak łatwo to wytłumaczenie przechodzi, zawsze wydawało mi się że rodzice tak kochają swoje dziecko że nawet jakby wykazać im, że ich syn będzie świetnym niewolnikiem który poprawi życie wielu osób... i tak będą
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Klusiu_:

"tak, tak, może i masz racje że prokreacja jest krzywdząca dla tego dziecka ale... co jeśli ono uratuje świat!?"

Serio słyszałeś, żeby ktoś tak powiedział? Zwykle p------ą, że większość jest szczęśliwa, oni zapewnią dobre warunki, jego dziecka złe rzeczy nie spotkają, praca jest fajna itp.
  • Odpowiedz
@Klusiu_: Czasami mówią, że dziecko coś traci przez to, że się nie urodzi, bo może byłoby szczęśliwe ( ͡° ͜ʖ ͡°), ale to już srogi fikoł
  • Odpowiedz
kopawdupeswiniom: I też Mieszko to dobry chłop. „Nie jestem zły. Po prostu byłem sam.”

Nikt nie pytał, jak się czuję. Nikt nie widział, kiedy upadałem. Śmiali się, odwracali wzrok, mówili „to tylko dziwak”. Ale ja żyłem. Oddychałem. Czułem więcej niż oni wszyscy razem wzięci.

Mówili o nim „potwór”. Mieszko. Ale zanim pękł, był kimś. Miał myśli, miał marzenia. Może za dużo czuł. Może nikt nie podał mu ręki, kiedy tonął. Może świat cisnął nim
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No jak tam nataliści? Przecież w przypadku tak wykształconych rodziców nie można chyba powiedzieć, że nie mieli wpływu na losy swojego dziecka (od niedawna już dorosłego)? A może poświęcali za mało czasu zajęci pracą? Czyli tak źle i tak niedobrze, albo czas i bieda, albo brak czasu za to kasa na zaspokajanie potrzeb.

https://wykop.pl/link/7706051/ojciec-zabojcy-z-uw-znanym-prawnikiem

#antynatalizm
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a mogło być tak że go dobrze wychowywali ale mu coś ze stykami się stało ? W sensie że było to nie do uniknięcia ?czy takiej opcji nie ma ?


@smokingcat: Jest taka opcja, ale nataliści zarzekają się, ze oni na losy ich dziecka to będą mieli 100% wpływ.
  • Odpowiedz
Często w życiu ogarnia nas lęk. Że coś się nie uda. Coś się złego stanie, że jesteśmy niewystarczający.
Koniec z tym. Nie wybrałeś sobie tego, że się urodzisz, w dodatku taki nieidealny, w dodatku z grzechem pierworodnym, więc wszystko co zrobisz nie jest twoją winą.

#filozofia #antynatalizm #przemyslenia
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Karo8665:

Nie wybrałeś sobie tego, że się urodzisz, w dodatku taki nieidealny, w dodatku z grzechem pierworodnym, więc wszystko co zrobisz nie jest twoją winą.

Pomimo że taka osoba nie ponosi za to winy, to i tak będzie zmuszona ponieść za to konsekwencje.

Ktoś otrzymał wady i/lub słabości genetyczne (np. niska inteligencja), to pomimo że nie ponosi za to winy, będzie miał
  • Odpowiedz
Oglądam nagranie z najnowszej debaty prezydenckiej, a tam gadka o dziecioróbstwie, przez którą przez chwilę rozmarzyłem się wspominając swoje wizje, że budzę się na świecie bez ludzi. Coś pięknego – zero problemów. Nieraz lubiłem sobie fantazjować, że nagle wszyscy znikają. Jedyny problem – co bym jadł? Ale jest tyle produktów o długim terminie ważności, że bym dał radę ;d

Wtedy zagrożenie stanowiłyby tylko zwierzęta, z czasem prądu mogłoby zabraknać, ale to są
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tamagotchi: swoją drogą scenariusz na ciekawą gierkę komputerową typu survival. Budzisz się na pustym świecie gdzie wszystko jest ale znikła całkowicie ludzkość. Musisz ogarnąć sobie generator prądu, z jego pomocą odpalić zasilanie pomp paliwa na jakimś CPN-ie i zatankować paliwo. Potem robi się coś ala Factorio ale w 3D. Na koniec zostajesz czymś a'la Bóg bo odpaliłeś sztuczną inteligencję, która produkuje roboty.
  • Odpowiedz
My tu o tej demografii całej gadamy a czy to nie jest w sumie zabawne że niby "dziecko to największe szczęście, spełnienie, satysfakcja!" a tymczasem politycy muszą prześcigać się w przekupywaniu polaków żeby jednak zdecydowali się mieć te dziecko? xd

#antynatalizm #demografia #dzieci
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Klusiu_: 1. Bo państwo musi jakoś trwać. 2. Mała ilość urodzeń to zmiany kulturowe i tyle, nie da się z tym nic zrobić, nawet gdybyś obiecał gruszki na wierzbie. 3. Wychowanie małego człowieka to poświęcenie i trud, a młodzi nie chcą się poświęcać i trudzić, czyli wracamy do punktu 2.
  • Odpowiedz