Psiarze (w szczególności kobiety) z przyczyn zależnych od nich lub nie, nie mogą mieć dzieci więc adoptują psiecko i traktują je tak samo jak traktuje się ludzkie dzieci. Czy jest coś bardziej żałosnego od 30 letniej kobiety która w lewej ręce trzyma wino, w prawej antydepresanty a w tle na dywan sika jej psiecko? Taka polka nie znajdzie chada do związku, normika a tym bardziej przegrywa nie chce, więc swój niespełniony instynkt

Nestii-















