@anonimowiec125: kurde, to u mnie blokhauz, nienajelpsze osiedle, ale dzieciaki jednak z kulturką, dzwonią, hałasują, ale jak im się nie otworzy to idą dalej i tyle. 2 lata temu się zapomniałem i otworzyłem a nie miałem cukierków, to też było tylko "ooo, szkoda" i poszli dalej. Aż mi głupio trochę było, że nie miałem :)
  • Odpowiedz
Mam taki pomysł, będę komunikował innym osobom (podając fałszywy argument), że wyznaję #antynatalizm z chęci świadomego ograniczenia śladu węglowego, ograniczenia konsumpcji i powstrzymania emisji gazów cieplarnianych w celu uniknięcia katastrofy klimatycznej. Powinno spotkać się to z szerokim zrozumieniem w przeciwieństwie do #przegryw #depresja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja to tak tylko tu zostawię. Chłop ma trójke dzieci, psa, nie pracuje razem z żoną, robi zasiedzenie nieruchomości, bawi się w pro lifera i o chate żebrze w internecie, bo chlip chlip jedna pani nawet zaświadczenie o niekaralności chciała.

Zacznę od opisu sytuacji w jakiej jesteśmy. Mieszkam na Podkarpaciu, w wynajmowanej ruderze.


Bez bieżącej wody wprawdzie, ale do tej pory jakoś sobie radziliśmy. Niestety od kilku lat walczę ze zwyrodnieniem kręgosłupa, rotoskolioza
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ruda_stuleja: Niech się do mnie odezwie. Jak pójdzie i przy mnie dokona apostazji to dostaje mieszkanie pod wynajem na 2 lata za 1PLN / miesięcznie xD

Ciekawe co mocniejsze wiara w boge czy zimno w dupe
  • Odpowiedz
#smiecizglowy epizod 61

Natknąłem się na wpis kogoś kto był bardzo oburzony rocznikami 2000+ i wylewał swoje myśli. Że to stracone pokolenie, potrafi tylko brać i nie wymyśla nic nowego. Non stop sequele, ciągłe mielenie tego samego i stagnacja. Wściekłość się wylewała z tego wpisu. Czy to z zazdrości, bezradności czy po prostu braku akceptacji na otaczający nas świat. Jeden komentarz jednak trafił tak bardzo w punkt, że zainspirował mnie to
Garztam - #smiecizglowy epizod 61

Natknąłem się na wpis kogoś kto był bardzo oburz...

źródło: comment_16358495939BBBTrj0OlkYZmUymR5P3l.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Garztam: jak można w ogóle oczekiwać czegokolwiek od pokolenia 2000+, przecież to są bardzo młodzi ludzie, wielu z nich nawet jeszcze edukacji nie skończyło, a co dopiero "wymyślanie czegoś nowego". Ktoś, kto się o to zesrał, jest chyba oderwany od rzeczywistości.

Dodać też należy fakt właśnie tego, że to pokolenie było wychowywane w przeświadczeniu, że "wszystko mi się należy", bo tak zostało nauczone. Ważnym aspektem jest też to, że rodzice
  • Odpowiedz
@Garztam: Ja tam uważam, że to bardzo dobrze, że kult z--------u umiera w młodych pokoleniach. Nie ma w tym absolutnie nic dobrego, ludzie i tak g---o z tego mieli, a tylko "góra" się na tym bogaciła. Bardzo dobrze, że młodzi ludzie widząc minimalną stawkę godzinową, nie dają z siebie absolutnie nic ponad to co mają wyszczególnione w umowie o pracę. Starać to się można w pracy w której chce się
  • Odpowiedz
Uwielbiam bohaterskie rozwiązywanie problemów, które się samemu stworzyło. Ludzie tworzą dzieci, żeby były ich mini zabawkami, co sam gość przyznaje, bo przypominam, że dziecko nie istniało, więc ŻADNYCH potrzeb nie miało. Potrzebę miałeś tylko i wyłącznie jego ojciec. Potrzebował spełnić się jako rodzic, potrzebował poczuć się kochanym, potrzebował być dla kogoś autorytetem, co sumarycznie poprawiło jego samopoczucie. Gdzie w tym dziecko? Jest tylko jego narzędziem, do zaspokajania egoistycznych potrzeb. I jeszcze śmie
kezioezio - Uwielbiam bohaterskie rozwiązywanie problemów, które się samemu stworzyło...

źródło: comment_1635799429TVhYZsMyQd3CieNQw1TgYv.jpg

Pobierz
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kezioezio: cała ta wypowiedź to niezły kabaret, ale najlepsze jest chyba to:

najgorsze mając dziecko jest to, że codziennie boisz się, że może mu stać się jakaś krzywda w tym coraz gorszym świecie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 14
Czemu ludzie tak olewają adopcje? Ludzie na serio wierzą, że ich geny są jakieś lepsze, albo MUSZĄ mieć dzieci ze swoimi genami, bo inaczej ich p--------i? Serio tego nie rozumiem. Większość pewnie by się nawet nie zorientowała, gdyby podmieniono im dziecko w szpitalu...
#antynatalizm
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brzydzę się sobą. Od 12 roku życia non stop wale i czuje, że s----a mi zalewa czasami mózg i przychodzą mi głupie pomysły jak zrobienie czwórki bachorow xD Poszedłbym do lekarza zapytać jak się wykastrowac/wysterylizowac, ale po ostatniej takiej wizycie w sprawie zakoli zostałem wysmiany. Stawiam więc, że wszystko będzie prywatnie. Jest to w Polsce legalne? Gdzie można takie coś zrobić?
#antynatalizm #childfree
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Neltharim: wazektomia jest legalna w Polsce, możesz ją zrobić w Katowicach, lub w Warszawie. Poczytaj na tagu #wazektomia, kilku Mirków robiło i chwalą sobie, niezależnie, czy zrobili ją, bo nie chcieli więcej dzieci, czy po to, aby nie mieć ich wcale.
  • Odpowiedz
@Neltharim: Efekty = lepsza cera, włosy wolniej odrastają, brak łysienia androgenowego (czyli zatrzymuje pogłębianie się zakoli), ​libido zerowe, impotencja, jeśli będziesz tył to według wzory gynoidalnego a nie androidalnego (czyli gruszka zamiast oponki), ginekomastia

Natomiast w praktyce libido zerowe, mi to pasowało,impotencja czyli między innymi, brak nocnych erekcji, natomiast jeśli Ci zależy na erekcji to możesz mieć erekcję normalnie na żądanie tylko trochę dłużej to trwa albo wziąć sildenafil, najważniejszym
  • Odpowiedz
Ciekawi mnie, z jakich powodów właściwie jesteście #childfree - ideologicznych, jak np. klimatyzm/maltuzjanizm czy może czysto praktycznych, jako że zwyczajnie nie lubicie dzieci? Mnie osobiście one ani ziębią, ani grzeją, natomiast identyfikuję się z #antynatalizm, ponieważ rodzina to prawie wymarła i przegrana instytucja, a poza tym nie ma najmniejszych szans, by ją założyć w świadomy sposób tak, by przyniosła korzyści - podobnie jak nie ma szans, żeby
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@softparadise:

Ciekawi mnie, z jakich powodów właściwie jesteście #childfree

Nie lubię dzieci, irytują mnie, pochłaniają masę pieniędzy(których nie mam wiele) i wolnego czasu(którego mam jeszcze mniej), do tego uważam powoływanie kogoś do życia bez jego zgody, w dodatku w świecie w którym nie ma nic pewnego, za moralnie wybitnie wątpliwe. W dodatku dzieci niszczą związki, mogą się urodzić chore, spotkać je jakieś nieprzewidziane wypadki, i nieprzyjemności. To tak
  • Odpowiedz
@softparadise: To proste, chcę wygodnie żyć. Dziecko to katusza w pierwszych dwóch latach życia. Odkąd poszedłem do pracy wiem, że każda wolna chwila jest na wagę złota i świadomość, że po pracy zamiast z kawą do książki, filmu miałbym słuchać wrzasków i kwaśnej miny baby byłby dla mnie horrorem.
  • Odpowiedz
  • 5
Nie do końca nadążam za kobietami, w pewnym wieku są nieszczęśliwe, bo nie mają dzieci, czują się niespełnione w związku i jako kobiety i koniecznie chcą je mieć, a jak już je mają to znów są nieszczęśliwe, bo muszą się nimi zajmować, na nic nie mają czasu, są zmęczone, wiecznie się drą na te dzieci i mężów. O co w tym wszystkim chodzi?
#antynatalizm #dzieci #zwiazki
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio słuchałem o tym, że wierzenia i zwyczaje są tym co spaja grupy społeczne i stanowi o ich sile. Przywiązanie do tradycji zdaje się być spoiwem, które nie tylko chroni członków dane społeczności, ale daje im poczucie bezpieczeństwa. Natomiast brak takich, odchodzenie od istniejących sprawiają, że powiązania w grupie są luźne i łatwiej taką rozbić. Tyczy się to każdej skali grupy społecznej, od najmniejszej - rodziny, przez przez małe, lokalne (rodzina, praca,
denwood - Ostatnio słuchałem o tym, że wierzenia i zwyczaje są tym co spaja grupy spo...

źródło: comment_1635581291tMDVLT0EyAqImrE3v8PsiG.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

największym szczęściem dla mnie byłoby się nie urodzić


@akwen111: to nie byłoby szczęście, bo nie istniejąc nie miałbyś możliwości ani go zdefiniować, ani doświadczać, podobnie zresztą jak i nieszczęścia oraz wszystkiego innego. Nie żeby nieistnienie było czymś złym. Jest "niczym", bo nie istnieje.
  • Odpowiedz
Odpowiedź do wpisu rozpłodowca o nicku @Mav (jako osobny wpis, bo oczywiście ma mnie zablokowanego), który uważa, że nie jest natalistą. Jak jest w rzeczywistości? Sprawdźmy.

Trzech antynatalistów źle rozumie definicję natalizmu (czy pronatalizmu). Wikipedia, Oxford dictionary i inne słowniki podają definicję natalizmu jako promowanie i zachętę płodzenia dzieci!


Na początek wyjaśnienie nieścisłości, jaką jest zamienne używanie haseł natalizm i pronatalizm. Otóż autor przytoczonego wpisu sądzi, że skoro (wg niego)
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mav: Zacytuję to, co napisałem na koniec załączonej rozmowy:

Zanim znowu zaczniesz się rzucać i zasłaniać się jakimiś gównosłownikowymi defincyjkami tworzonymi przez ignorantów bez doświadczenia w temacie, zacznij może sam myśleć logicznie.

Zatem, bezmyślny natalu, zamiast posługiwać się sformułowaniami w sposób, któremu ewidentnie brakuje sensu, pogódź się z faktami.
  • Odpowiedz
@Mav: To, że ktoś kiedyś sporządził nieprecyzyjną definicję, nie oznacza, że teraz nie można jej poprawić. Wręcz przeciwnie - należy to zrobić po to, aby natalistami zgodnie z etymologią tego słowa nazywało się wszystkich, którzy są zwolennikami rodzenia jakichś nowych istot.

Poza tym i tak zostało udowodnione, że twoja żenująca postawa świadczy o tym, iż jesteś natalistą zarówno w poprawnym, jak i błędnym rozumowaniu słowa natalizm, więc zamilcz już,
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Zastanawiam sie z czego wynika, to że antynatalisci są tacy ograniczeni. 90% tego tagu to #przegryw który i tak nie zarucha i wrzuca do jednego worka #childfree i #antynatalizm co jest idiotyzmem. Ludzie wielokrotnie wygłaszali tutaj błędny pogląd, że jak jesteś antynatalem to masz nienawidzić dzieci, lub odwrotnie jeśli masz dziecko to z automatu jesteś natalistą. Proponuje wam, tym oświeconym, zrobić jakieś szkolenie z tych pojęć,
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mav: No jeśli widzisz coś dobrego w rodzeniu dzieci to jesteś pro-natalistą i tyle. To że sobie jakieś tam kanony założyłeś kto mieć powinien, a kto nie to już raczej jesteś za eugeniką, ale nie zmienia to faktu, że jesteś za tym by dzieci ogólnie się rodziły, tylko w jakichś tam przez siebie określonych ramach ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak zalatwic sprawe z w----------m kaszojadem sasiada z gory? Wynajmuje fajne mieszkanie w spoko okolicy, w dobrej cenie. Haczyk jest taki, ze sasiad z gory ma w dupie jakiekolwiek normy spoleczne i prowadzi chyba hodowle koni. N-----------e w moj sufit w akompaniamencie wrzaskow zaczyna sie juz o 7. Budzik juz tylko z przyzwyczajenia ustawiam. Na przemian wrzaski gowniarza, bieganie, skakanie, rzucanie przedmiotami, szuranie, trwa do 21. Bez przerwy. Moze
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania:
Możesz pogadać z sąsiadem, ale sądząc po tym co robią jego bękarty raczej na niewiele się to zda, bo to prawdopodobnie człowiek bez jakiejkolwiek przyzwoitości. Teoretycznie możesz prowadzić z nim jakieś wojenki i dać mu ultimatum, że jak nie uspokoi kaszojadów to z Twoich głośników będzie leciał na pełną p**** np. Dj Łysy jak tylko będziesz wychodził do pracy. Ale generalnie pewnie będzie to walka z wiatrakami i najlepszym
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:

a) wezwać policję, mówiąc, że ciągle słyszysz krzyki dziecka i się martwisz, czy nie jest maltretowane
b) zgłosić to do administracji jako zakłócanie porządku (raczej nic nie da)
c) znaleźć nowe mieszkanie

A tak poza tym, to ja bym jednak na pierwszy ogień spróbowała zwyczajnej rozmowy. Żadnych tam anonimowych karteczek, itd., bo to nie ma sensu. Zawsze warto próbować załatwiać sprawę w sposób cywilizowany, a jeśli to nic nie
  • Odpowiedz
"Rust Cohle: Wiecie, co teraz myślę o córce? Że ją oszczędzono. Czasami jestem wdzięczny. Lekarze powiedzieli, że nic nie poczuła. Od razu zapadła w śpiączkę, a potem... poprzez otchłań prześlizgnęła się do dalszego świata. Czy to nie piękny sposób na odejście? Bezboleśnie, jako szczęśliwe dziecko. Najgorsze w umieraniu później jest to, że już się dorosło. Szkoda już jest wyrządzona. Jest już za późno. Macie dzieci?
Przesłuchujący: /…2/
Rust Cohle: Macie tę nieposkromioną
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach