#anonimowemirkowyznania
Czyli to tak wygląda dorosłość dla większości ludzi? Rozczarowanie, wypompowanie, wypalenie, zabicie młodzieńczych ideałów, przekonań i przemęczenie, chroniczne PRZEMĘCZENIE. W młodości wydawało się się że można zawojować świat, wystarczy mieć trochę oleju w głowie i ciężko pracować a potem jest zderzenie z rzeczywistością, że jednak niewiele się może. Owszem, można cierpliwie próbować, pracować z nadzieją że coś się osiągnie, ale tak naprawdę ryzyko jest ogromne, które opłaca się niewielu
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@AnonimoweMirkoWyznania: Większość moich dzieciatych znajomych stała się ostatnio mocno nieosiągalna jeżeli chodzi o hobby czy życie rozrywkowe.

Wiecznie tylko robienie za taksiarza dla dzieci, gadanie ile to one nie kosztują i uciekanie od razu z miasta na swoje domki na zadupiu, kupione na kredyt.
Wieczne narzekanie na brak czasu, zmęczenie życiem i pytanie skąd ja ze swoją różową mamy tyle sił, żeby chodzić do pubów, na koncerty czy grać w
  • Odpowiedz
#antynatalizm jest etycznie niepodważalny, ale jego praktyczny wymiar polegający na redukcji cierpienia opiera się na metafizycznych założeniach, które są absurdalne. Jednym z nich jest np. brak życia przed życiem i po życiu, co jest niemożliwe. Wiadomo z całą pewnością, że narodziłeś się co najmniej raz. To oznacza, że prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest niezerowe. Z prawa wielkich liczb wynika, że przy dostatecznej ilości prób każde P>0 dąży do jedności, a jak
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ale jego praktyczny wymiar polegający na redukcji cierpienia opiera się na metafizycznych założeniach, które są absurdalne


@koIoruk: jeśli nie zrobisz dziecka to nie będzie komu cierpieć. Faktycznie absurdalne w chooy
  • Odpowiedz
Moja osobista teoria na podstawie przyswojonej mi wiedzy jest taka, że ewolucja życia (flora i fauna) i inteligentnego życia (ludzie, istoty pozaziemskie, których jeszcze nie znamy) jest czymś, czego możemy nie rozumieć jeszcze na poziomie naszej dzisiejszej dostępnej wiedzy naukowej.
Bo nie wiemy, czy ewolucja może mieć na celu wykreowanie od zera inteligentnego życia jako obserwatorów całego wszechświata, które to życie lub nawet ostatecznie perfekcyjne SI stworzone przez to życie, ma mieć
EmiIka - Moja osobista teoria na podstawie przyswojonej mi wiedzy jest taka, że ewolu...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gnomol

W jaki sposób ma to niby ci pomóc?


To jest taki trik psychologiczny, jak czytasz/słuchasz/oglądasz, że ktoś ma w życiu gorzej od ciebie to łatwiej jest ci się pogodzić z własnymi porażkami, bo widzisz, że ,,zawsze mogło być gorzej" i pojawiają się myśli w głowie ,,w sumie nie mam tak źle"
Taka jest ludzka natura. To prymitywne, jak całe życie, m.in. dlatego należy walczyć z pro-liferskimi zapędami niekumatych odklejeńców.
  • Odpowiedz
  • 19
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy są na tym tagu osoby, które są częściowymi antynatalistami? IMO robienie dzieci nie jest niemoralne, jeśli jest się na tyle bogatym, żeby twoje dzieci nie musiały pracować, tylko mogły cieszyć się życiem.

8h snu, 8-10h praca + dojazdy, zostaje kilka godzin dziennie dla siebie - tak wygląda życie większości osób. I robienie dzieci, które będą miały taki sam żywot, uważam za niemoralne.
#antynatalizm
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kliko: antynatalizm nie sprowadza się tylko do pieniędzy, ale oczywiście możesz mieć takie poglądy. Tylko to mi trochę śmierdzi taką dystopią, gdzie tylko pewna mała elita może mieć prawo do czegoś.
Oczywiście nie łudzę się, że antynatalizm kiedykolwiek będzie powszechną społecznie postawą, także moim zdaniem to i tak się sprowadza do indywidualnych wyborów.
  • Odpowiedz
@Kliko:

IMO robienie dzieci nie jest niemoralne, jeśli jest się na tyle bogatym, żeby twoje dzieci nie musiały pracować, tylko mogły cieszyć się życiem.

To nawet nie jest antynatalizm ¯\(ツ)_/¯
Z resztą, takie myślenie ma jedną zasadniczą wadę, to czy ktoś jest miliarderem nijak nie sprawi, że np. dziecko nie urodzi się kaleką, z wodogłowiem, czy innym nieuleczalnym gównem. To, że ktoś jest bogaty nijak nie rozwiązuje problemów egzystencjalnych,
  • Odpowiedz
  • 19
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wpadając jednak w histerię że "łola boga, jak śmiesz chcieć mieć/nie mieć dziecka, jesteś OBIEKTYWNIE zły/zła


@Ziom166: 1. Antynatalizm to nie jest ocena moralna rodzica tylko samego tworzenia nowego życia. Większość antynatalistów nie powie do kogoś, że jest obiektywnie zły, bo coś zrobił. Motywacje i wiedza ludzi jest różna.
2. Po co używasz słowa "obiektywnie", skoro antynatalista może powiedzieć, że według niego, subiektywnie, prokreacja jest moralnie zła z takich a
  • Odpowiedz
Czy ktoś z was miał kiedyś takie rozminy? Czuje ze nie chce mieć dziecka, ale czasem zle się z tym czuje. Z jednej strony nie chce, bo dobrze mi jak jest teraz. A z drugiej mysle że to jakiś kolejny krok w życiu, w związku i ze w wiekszosci( w przypadku moich znajomych przynajmniej) jednak te dzieci ma i nie wydają się być nieszczęśliwi. Plus ta mityczna szklanka na starość. Jak byłem
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Człowiek dobrowolnie bezdzietny to najbardziej zaawansowany cywilizacyjnie i kulturowo rodzaj człowieka. Najbardziej oświecony. Ten, który nie przysparza cierpień na tym łez padole innym, niezaplanowanym nawet jeszcze istotom. To najwyższy akt altruizmu. Poświęcenie nawet swojego instynktu rozrodczego (jeśli się go ma) w imię lepszej idei. Zakończenie wielopokoleniowych traum. Pozostawienie miejsca do rozwoju liniom genetycznym lepszej jakości. Ostatecznie przyczynienie się do wyludnienia się ziemi i powrotu do jej naturalnej homeostazy. Planeta by odżyła. Powtarzam
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@good_excuse: i komu miałoby służyć odżycie planety skoro nie byłoby podmiotu tego doświadczającego, bo przecież ludzkość wyginęła? Jaki punkt odniesienia istniałby żeby stwierdzić czy to co stało się z planetą jest złe czy dobre bez istnienia świadomych istot xD Wy antynatale strzelacie takie nielogiczne fikoły czasami że ręce opadają, no ale czego się spodziewać po ideologii opartej głównie o resentymenty.
  • Odpowiedz
@good_excuse A co cię ta planeta sama w sobie interesuje? Problemem na niej jest istnienie zwierząt (w tym ludzi) które spotyka krzywda w każdej godzinie, minucie, sekundzie, milisekundzie. Po prostu, nie ma ani chwili wytchnienia na tym marnym padole, by ktoś nie cierpiał.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 44
W-----a mnie niemiłosiernie jak pod jakimś artykułem widzę ogromne współczucie dla rodziców, którego dziecko zachorowało, umarło czy zginęło w jakiś katastrofalny sposób. Jakby to oni byli najbardziej pokrzywdzeni, a okoliczności tego, że ich potomek umarł, nie było wcale ich winą. To oni siłą wrzucili własne dzieci do tej mielarki mięsa, oczekując, że jakimś cudem unikną one nieszczęść tego świata.
#antynatalizm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UnderThePressure: jak ja uwielbiam te antynatalistyczne bzdury... "jakimś cudem" odnosi się raczej do nieszczęścia niż do normalnego życia, ale ta banda przegrywów sądzi po sobie i tylko jojczy bzdury o "zmniejszaniu cierpienia"
  • Odpowiedz
@3Jet: W pierwszym jesteśmy zabawni bo hehe im więcej samobójców tym mniej samobójców, w drugim personalny atak bez żadnych argumentów przeciwko tym "chorym przekonaniom", w trzecim pomylenie antynatalizmu z childfree i zesranie się że ktoś śmie żyć inaczej nikogo przy tym nie krzywdząc.

To jakieś multi ciemnienie?
  • Odpowiedz