Sobotnie gminki lubusko-wielkopolskie oraz wczorajsza Babska Korba Wrocław.
Gminki weszły fajnie, pociąg o 5:26 zabrał mnie do Niemiec. Stamtąd elegancka ścieżka do Gubina (jedno powalone drzewo, ale dobrze padało dzień wcześniej). Później prom, krążenie po brukach i dziurach przygranicznych, jakiś dziwny bunkier nad wodą i 6km tarki w piachu… ominelam przypadkiem gminę Zbąszynek, więc muszę tam wrócić (╯°□°)╯︵ ┻


















Melduję się po raz pierwszy w klubie #200km
Chciałbym podziękować dwóm osobom, które się do mnie przyłączyły na krótkie fragmenty. Może mają tutaj konta :)
- Kolega na biało-czarnej szosie od Uścia Solnego, pokazujący mi zwierzęta :D