Ostatnie zaległe przejażdżki.
W czasie jak pewnie robicie ostatnie kilometry w tym roku, ja akurat gnije z bólem wszystkich stawów i wkurzony jestem, bo właśnie miała być grudniowa seteczka w słoneczku. Z resztą dopiero w zeszłym tygodniu miałem gorączkę, a teraz czuję się jak stary dziad XD Ogólnie coś często choroba mnie wyeliminowała






















Pierwsza jazda w nowym roku, to podepnę posumowanie poprzedniego sezonu.
Ciekawy rowerowo rok zakończony zerwanym więzadłem i naruszoną łąkotką. Co prawda całkiem dobrze ruchowo mi to wszystko wróciło, nie boli już nic zbytnio, wczoraj bezproblemowo zrobiłem sobie prawie 120km i noga w normie, no ale co dalej to nadal nie wiem. Operacja? Czy na razie tylko rehabilitacja? Ech dołujące nawet samo rozmyślanie o tym ( ͡° ʖ̯
źródło: comment_1672659476dQ6WPUOGsLgBKc81qxH9RJ.jpg
Pobierzźródło: comment_16726595434LJ5cdrUgGPsuoZJnLC7H9.jpg
Pobierzźródło: comment_1672659560Rh3SNtfjy3Xp6Xnru5TH2G.jpg
Pobierz