"O k***a, zabiłem ludzi dla 90 złotych". Przerażająca zbrodnia na Woli

Ufała mu. Dorastali pod jednym adresem, razem się wychowywali. Chociaż Kamil ewidentnie poszedł złą drogą i w ostatnich latach stał się postrachem sąsiadów, Martyna nigdy go nie odtrąciła. Tamtego dnia z uśmiechem wpuściła go do mieszkania, z którego Kamil kwadrans później wyszedł umazany jej krwią.
z- 2
- #
- #
- #
- #
- #















