Nie wiem jak u was, ale ja się poddaje. Coraz to nowsze modele, ostatnio wypuszczona astra 6 od open ai... No po prostu widać, że w tym całym wyścigu ludzie serio będą coraz mniej potrzebni w IT.
A jak słyszę takie pieperzenie, że "dobry specjalista znajdzie pracę", to aż mnie krew zalewa bo widzę ilu ludzi z 5, czy nawet 10 letnim doświadczeniem szuka pracy.
@ViolinX: przecież to jest naturalna kolej rzeczy i to się działo od chwili powstania języków.
Najpierw były asemblery potem C, C++, javy.... Teraz koduje się proptami do AI, a za kilka lat będzie tylko BA który 1 dnia zbierze wtymagania od klienta, 2 zaklepie taski a 3 dnia będzie miał gotowy feature dla kienta który będzie demował jeszcze w tym samym tygodniu.
To, co jest dla mnie najbardziej szalone w tym wszystkim, to że jeśli GTA 6 faktycznie wyjdzie w listopadzie, to przy założeniu podobnego cyklu produkcyjnego następna część, GTA 7, mogłaby pojawić się dopiero gdzieś około 2040 roku.
I nagle to wszystko zaczyna brzmieć jak zamknięty rozdział. Pamiętam pierwsze odpalenie GTA 3, jeszcze ten dziwny, trochę surowy Liberty City, gdzie wszystko robiło wrażenie samego faktu, że można tak po prostu biegać po mieście. Potem mały
@SystemHalted2_0: GTA 7 to już nawet nie będzie prowadzone przez braci Houser, są bez Lazlova, Unswortha, którzy byli też esencją starych GTA.
Już po samym Online czuć, że ta gra ma więcej legalnych biznesów, niż nielegalnych do tego ugrzecznianie wszystkiego na siłę.
GTA 6 było jeszcze przez nich pisane i jest tam ich duch, chociaż nie wiem, czy w trakcie tworzenia ich scenariusze i dialogi nie zostały zmienione pod dzisiejsze
Musze się pożalić Mirki ( ͡° ʖ̯ ͡°) Żonie odmówiono awansu (instytucja publiczna) bo ponoć zby często chodzi na zwolnienie z powodu chorób dziecka. Dziecko pierwszy raz w przedszkolu, wiadomo ze choruje bo nabywa odporność. Pechowo trafiła się najpierw bostonka, potem dwa tygodnie później jelitówka. Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
@BlackpillMonster: Taki inżynier, a nie potrafi dostrzec że codzienną synchronizacja zespołu (standup na którym mówisz zawsze "no blokers", czy retra i inne planingi pomagają organizować pracę w wielkiej organizacji (bo pan inżynier nie ogarnia że w wielkim organizmie to nie do końca to samo co danie Panu Inżynierowi zadania do klepania przez następne pół roku w januszsofcie jak w latach 90 tych.
A scrum jest tak skomplikowaną dziedziną że akurat
@heheszek: zajebisty chlebek i dziadka tez miales swietnego :) Co do pracy w jednym zakladzie - to tylko swiadczy o tym jaka czlowiek mial wtedy zyciowa stabilnosc. Nie bal sie, ze praca sie kiedys skonczy itd. Dzisiaj wiekszosc mlodych ma po 10 miejsc pracy w CV
Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
@Promilus: Kiosków już praktycznie nie ma, ale kupuję od jakiegoś czasu CD-Action i mam gdzieś te jęki ludologiczne, że redakcje są przekupione itp. Fajnie mieć w łapie coś do czytania wieczorem, a nie wiecznie lampić się w ekran i słuchać przydługich recenzji, wstawek sponsorskich albo wręcz godzinnych wywodów jakiegoś wąsatego freaka, któremu wszystko nie pasi.
#finanse #gielda Hurra kakało spadło do cen z 2023. Teraz na pewno nasi kochani przedsiębiorcy obniżą ceny o co najmniej połowę czyli o tyle o ile czekolady podrożały przez ostatni rok
@jarzynka: nie spadło do cen z 23. Tylko z marca 24. Jeszcze nam trochę brakuje. Oczywiscie w Polsce muszą nas walić w kakao dosłownie, bo w biedrze tabliczka czekolady 100g kosztuje 10zl. W Hiszpanii w mercadonie 2.5euro kosztowała we wrześniu tabliczka, ale 200g
Kiedy byłem małym chłopcem, pojechałem do babci na wieś. Strasznie się nudziłem, grzebałem kijem w piasku i rzucałem kamieniami do stawu.
Nagle poczułem, że ktoś się na mnie patrzy. Moja babcia stała przed wejściem do obory i przywoływała mnie gestem dłoni. Kiedy do niej poszedłem, powiedziała:
- Anon, nadejdzie kiedyś dzień, kiedy napiszesz post na mirko, a setki osób stracą czas na przezytanie go do końca.
12 listopada 1976 roku wydawał się dniem jak każdy inny. Wypadek samochodowy i pozornie błaha diagnoza: uraz prawego kolana. Nic poważnego — tak się wtedy wydawało. A jednak, w kolejnych miesiącach ból nie tylko nie ustępował, ale stawał się coraz silniejszy. W końcu nadeszła brutalna, bezlitosna prawda: kostniakomięsak — złośliwy nowotwór kości, który potrafi zaatakować nagle, odbierając życie młodym, pełnym energii ludziom.
@pogop: ten tekst jest nieco niespójny. Te 24 miliony dolarów było marzeniem Terry’ego, by zebrać po jednym dolarze od każdego obywatela Kanady. Sam Fox zebrał 1,7 miliona, dopiero po zakończeniu biegu telewizja, celebryci i sportowcy, oraz różne organizacje, również rządowe zaczęły interesować się tematem, i do zimy 1980 roku zebrano 23 miliony. Cel został osiągnięty. Niczemu nie umniejszam oczywiście, gość dosłownie wybiegał wielu ludziom nadzieję na lepsze jutro.
@pogop: za dzieciaka pamiętam, że ambasada Kanady organizowała taki bieg charytatywny we Warszawie "bieg Terrego Foxa", taki mały festyn. Stąd znałem tę historię. Ciekawe czy była to jakaś inspiracja dla autora scenariusza Foresta Gumpa.
@Polska5Ever: na IKE nie powinno być jakichkolwiek limitów. To i tak realnie daje profity dopiero po 60 rż. A państwo powinno promować oszczędzanie na emeryturę.
Ta historia to nie fake, a pies ze zdjęcia stał się jednym ze znanych psów na świecie.
Lunita stała się „znana” dzięki tej fotografii. Niepełnosprawnego psa wyrzucono jak śmiecia na ulice miasta. Nie zostawiono obok niej nic oprócz pampersów, nawet wody.
Psa zabrał inny człowiek. Ten sam gatunek, który kilka godzin wcześniej porzucił go w bestialski sposób. Dobrze, że ludzie nie są tacy sami.
Mirki, stało się to już jakiś czas temu, ale od wczoraj wiem już to prawie na pewno i mogę powiedzieć to jasno i otwarcie: pokonałem raka. Wczoraj odebrałem wyniki z tomografu, żadnych nawrotów i żadnych przerzutów. Wszystko zniknęło mam nadzieję, że definitywnie. Trzy cykle chemioterapii i 36 naświetlań przyniosło skutek. Tzw. radiochemioterapia radykalna, bo na operację już się chyba nie nadawałem. Nie chcę się rozpisywać o szczegółach. Piszę o tym dlatego,
@sportpomnikow: gratuluję :3 nie wyobrażam sobie jakie to musi być uczucie dostać informacje o pokonaniu tego syfu. masz jeszcze wiele lat przed sobą :)
A jak słyszę takie pieperzenie, że "dobry specjalista znajdzie pracę", to aż mnie krew zalewa bo widzę ilu ludzi z 5, czy nawet 10 letnim doświadczeniem szuka pracy.
Co z tego, że będę poświęcać swój prywatny
Najpierw były asemblery potem C, C++, javy.... Teraz koduje się proptami do AI, a za kilka lat będzie tylko BA który 1 dnia zbierze wtymagania od klienta, 2 zaklepie taski a 3 dnia będzie miał gotowy feature dla kienta który będzie demował jeszcze w tym samym tygodniu.
¯\(ツ)/¯
@pyszniarz: po co jakiś useless BA? klient sam sobie to zaklepie przy pomocy AI