@xloginlogin123 napisała karteczkę, udała że zastawiła za wycieraczką i s---------a. Co za ścierwo. Dobrze, że jest nagranie. Oby dotarło do poszkodowanego
Reżim Korei Płn przeprowadził ćwiczenia sztabowe, które miały sprawdzić gotowość żołnierzy w przypadku symulowanego wybuchu konfliktu z Koreą Płd. Z Raportu z ćwiczeń wynika, że reżim ma zasoby do prowadzenia ofensywy maksymalnie przez sześć dni. Później przejdzie do defensywy.
Druga sprawa, to kwestia powojennego przysposobienia milionów zacofanych, biednych, zindoktrynowanych i głupich ludzi. Generowałoby to masę problemów i żaden rząd nie wziąłby sobie takiego ciężaru na barki...
@patryk-wuwuw: to jest chyba główny powód, ich gospodarka, mimo że prężna, nie dałaby rady tego ogarnąć. A skoro wojna się finansowo nie spina, to się jej nie robi.
@inflacja_biedaku: pewnie porusza się ze stałą prędkością w stałym kierunku. To sprawia, że wyliczenie tego to jakaś szósta klasa podstawówki. Ale mogę bredzić.
10 lat temu bylem tak dociety ze zdarzalo mi sie uslyszec komplement od nieznajomych ludzi. Ale zaczalem sobie robic wymowki, ze nie mam czasu na cwiczenia (praca, cowid, szkola, itp). Dajcie jakiegos plusa na zachete zeby mi dopamina pomogla wstac. Wczoraj wieczorem zapisalem sie na silownie, teraz tak leze i sie zbieram. I cos dlugo mi to idzie.
Prawnik o nazwisku Mark Zuckerberg pozywa Meta za wielokrotne blokowanie kont pod pretekstem podszywania się pod inną osobę Prawnik z Indiany, Mark Zuckerberg, pozywa Meta po tym, jak
@roundy-challenge oglądałem kiedyś materiał o kolesiu co się nazywał Taylor Swift. Ten miał dopiero przesrane wśród znajomych. A i niebardzo było kogo oskarżać.
@jabol6000 ja z synkiem chodzimy na śluby. Jak para młoda wychodzi z kościoła, ja się chowam gdzieś za drzewem, a synek biegnie przytulić się do pana młodego i krzyczy „tato tato!”
Kurde, zawsze myślałem, że na wodowskazie pokazana jest głębokość rzeki w danym miejscu. Jak jest 6cm, to bym się spodziewał, że przejdę na drugą stronę zdejmując buty i podwijając nogawki. A tu się okazuje, że w miejscu gdzie wodowskaz pokazuje 6cm jest 3.5m głębokości
Psy w restauracjach to jakieś pieprzone nieporozumienie. Zabrałem wczoraj rodzinę do jednej z naszych ulubionych knajp, ale musieliśmy wyjść już po zajęciu stolika, bo jakaś landryna musiała zabrać swojego pudelka na obiadek. Siedział pierdzielony na krześle przy stole i szczekał co chwilę. Moja trzylatka strasznie się bała i nie mogła uspokoić, więc musieliśmy opuścić knajpę i iść gdzie indziej. Żenada jednym słowem. Niektórzy
@dannykay podobno dzieci zawałów raczej nie miewają, ale odnoszę wrażenie, że jakby wam się trafiła dłuższa podróż pociągiem obok kogoś z psem, to by córka mogła z tego nie wyjść.