Czyli co, inwestujecie np 100k, wyrobicie zysk 10% w skali roku (przy dobrych wiatrach, olewam juz podatek)
Macie wiec 110k. Infalcja zjada 3k, teraz musiscie zwiekszyc kapital o te inflacje + wogole go zwiekszyc, wiec zostaje wam powiedzmy 5k na zycie.
5k/12 =~ 400zl miesiecznie. Faktycznie stonks xD














Po rozpoczęciu nic się nie działo, widziałem ogniska, a przewodnik duchowy coś mamrotał, jakieś jedno słowo.
W końcu coś się zaczęło dziać. Zobaczyłem jakieś istoty stojące wokół ognia, które coś mówiły. Do świadomości przebijało się tylko przez halucynacje gadanie szamana, wciąż niewyraźnie powtarzał jakieś słowo na G.
Istoty