Amerykanie rezygnują z McDonalds

Ceny w amerykańskich restauracjach szybkiej obsługi rosną w zawrotnym tempie, a to odbija się na portfelach najuboższych klientów. Coraz więcej osób o niskich dochodach rezygnuje z wizyt w McDonalds i innych popularnych sieciach fast food.

- #
- #
- #
- #
- 274
- Odpowiedz







Komentarze (274)
najlepsze
Absolutnie nic dobrego z tego nie wyniknie. Myślisz, że oni zamiast tego zrobią sobie ziemniaczki z mizerią? Raczej kupią jakiś tani syf do odgrzania w mikrofali albo pójdą do innej sieciówki.
W tym przypadku akurat trzeba doceniać, że żyjemy w UE, bo czasami aż się nie chce wierzyć jak mało ograniczeń mają tamtejsze korporacje produkujące żywność. Czasami na reddicie itd. ludzie piszą o tym jaki syf jest w niektórych
@sonko12: Bo m.in. koszty wzrosły niewspółmiernie do inflacji. Tzw zamrożenie cen energii oznaczało ogromne podwyżki cen prądu i gazu dla gastronomii.
@sonko12: Wtedy ceny wystrzeliły. Koszty stałe utrzymania lokalu wzrosły a liczba klientów zmalała w tym przychody. Sporo knajp padło, a te co wytrwały to korzystają z efektu odbicia w branży. Na pandemii krocie zarobili
USA - 1,49 do 4,3 USD. Tam ceny są bardziej regionalne ale najwyższa nadal niższa niż u nas XD
Źródło cen z USA - https://www.reddit.com/r/McDonalds/comments/1nzcqw6/lowest_price_for_a_mcchicken_in_the_us/
Najwyższy sales tax w USA uśredniając wynosi kolo 11%, także tego, no, tak o.
Na gotowe żarcie 8%.
- lokalizacje
- czas obsługi
- formę obsługi
- powtarzalność
- rozpoznawalność,
- jakość (w rozumienia bezpieczeństwa)
Ruch może spada, ale sprzedaż rośnie.
Wszystkiego nie chce mi się sprawdzać, ale jeśli da się wołać więcej za to samo i utrzymac wartość sprzedazy, to po grzyba polować na najbiedniejszego klienta, skoro bogatszy wystarczy. Inna rzecz, że jak ktoś je to g.wno z własnej woli i traktuje to