Zgłosiłem w Fiskars to co polskie cwaniaczki managerskie robią w fabryce w Polsce. Taka januszerka rujnuje ich marke i jest pogardą nie tylko wobec pracowników. Klient Fiskarsa nie szuka najniższej ceny i nigdy nie chce żeby produkty powstawały w warunkach współczesnego niewolnictwa.
Zgłaszanie tego w polskiej centrali w ogóle nie ma najmniejszego sensu. Firma szczyci się raportami o współczesnym niewolnictwie, etyce pracy itp itd. Mają widze program whistleblower czyli zgłaszania właśnie takich syfów
Zgłaszanie tego w polskiej centrali w ogóle nie ma najmniejszego sensu. Firma szczyci się raportami o współczesnym niewolnictwie, etyce pracy itp itd. Mają widze program whistleblower czyli zgłaszania właśnie takich syfów






































Zatrudnili mnie na najniższą krajową – okres próbny. Potem miała być "premia". Tylko nikt nie wspomniał, że ta premia to 50% podstawy, a sama podstawa... nie wynosiła nawet połowy minimalnej krajowej. W praktyce