Piaskowanie i malowanie proszkowe ramy w Simsonie - co muszę sam zabezpieczyć a co zabezpieczy firma, która będzie to robić? Orientujecie się jak to zazwycSj wygląda? Głównie chodzi mi o ochronę numeru ramy oraz miejsc gdzie montuje się łożyska. Jeżeli ktoś ma do polecenia firmę, która się czymś takim zajmuje w #krakow #nowysacz to będę wdzięczny. Piaskowanie i malowanie ramy, wahacza, subframe I jakieś p------y jeszcze stalowe
Numer ramy zostaw nie zdarty z org lakierem, zostaw taki kwadrat i powiedz im oni go zabezpieczą. Numery ramy są nabijane org. na farbę, więc defakto słabo odbijają się na samej ramię, jeśli tak nie zrobisz, potem na przeglądzie bedzie ci marudził,że słabo widoczne, a sam lakier proszkowy bardzo grubo kryje. Trzeba też zabezpieczyć główkę ramy pod łożyska, i gwinty w ramie, albo później będziesz musiał przelecieć gwintownikiem.
Chodzi na wolnych obrotach tylko przy maksymalnie wkręconej śrubie regulacji składu mieszanki czyli przy maksymalnie odciętym powietrzu. Druga sprawa to że kopci na biało. Nie jestem pewien czy to powiązane czy nie. Ale po kolei:
- nowy gaźnik bvf 16n1-11, kupiony w Jackmotors, pływak ustawiony ok, poziom paliwa równo ze wskaźnikiem, gaźnik przedmuchany, króciec zarówno gaźnika jak i cylindra prosty, pasują idealnie - wymieniony simmering od strony magneta - skf, wszedł ciasno, robiłem próby
Ogarniam powoli Simsona, żeby odpalić go po jakichś 10 latach. Powymieniałem uszczelniacze, porobiłem drobne rzeczy i niefortunnie na koniec zostawiłem sobie gaźnik - a mogłem zerknać wcześniej. Mój Simson to S51 cylinder orygiał DDR 50cm3 rozwiercony na 60cm3 bez innych modyfikacji. Po rozebraniu gaźnika okazało się, że jest całkowicie zawalony twardą, bardzo gęstą zieloną mazią, zarówno korpus jak, dysze jak i wszystkie zakamarki. Próbowałem czyścić ale nie pusza, zresztą patrząc na niego to żeby
Na zdjęciu obudowa przełączników zespolonych do Simsona S51, zamiennik który kosztuje 25 zł. Mam oryginał który jednak stracił lakier. Z jednej strony wydaje 25zl i mam gotowe z drugiej jednak chciałbym zachować "ducha" oryginału jak najbardziej.
Wobec tego mam pytanie - jak to odnowić a w szczególności jak po pomalowaniu na czarno "narysować" te grafiki? Jak to jest zrobione?
Bije się z myślami co zrobić - czy wydawać kasę na części MZA gdzie są wyraźnie droższe a podobno jakościowo wcale nie jakieś rewelacyjne czy kupić coś np od dpr performance?
Przykładowo mam do zrobienia cały zawias przedni rury, golenie do odnowienia, sprężyny generalnie wszystko bo zaswiad od 40 lat nie był robiony.
Robiąc np moje golenie plus sprężyny MZA plus rury MZA i cała reszta zawiasu to wyjdzie z 1500zl i mam
Mirki, mam dwa sprzęty z czasów słusznie minionych. Simson Schwalbe KR52/2 z instalacją 6v i mam teraz też takie cudo tj cz 175 typ 450 z 61 roku. I chcę kupić jeden akumulator do obu tych sprzętów, jest to w ogóle możliwe?
Kurła mam simsona s51, 4 biegi, 12 V na platynkach, po dziadku. Jest w nim w ciul rzeczy do zrobienia, całość do malowania, szpachlowania itp. On normalnie jeździł, ale kiedyś, lata temu złapał kapcia i tak został w szopie. Silnik na oryginanym wale, cylindrze (DDR rozwiecony na 60 cm3 w motortech katowice).
Z 7 lat temu go odpaliłem wiertarką i zagadał, jakoś chodził, troche nierówno ale bez tragedii, nawet ładnie się wkręcał.
To już ostatni wpis gdyż jesteśmy w Polsce. Dziękuję że czytaliście i plusowaliście moje wpisy.
100km od granicy 50km po zatankowaniu nagle Simson zrobił podczas jazdy Buuuuu przy prędkości 55km/h. Pomyślałem sobie że paliwa zabrakło ale przecież tankowałem niedawno jednak postanowiłem przełączyć na rezerwę. Kranik mam przy lewej nodze więc schylam się i lewą ręką podczas jazdy macam kranik. W
Wczoraj byliśmy w Czechach. Ogar regularnie przepala żarówki 4 z tyłu i 2 z przodu na całą wycieczkę. W górach czasem trzeba było jechać na pierwszym biegu i tutaj wychodzi różnica pomiędzy ogarem a simsonem. Romet ma Nm osadzone nisko a Simson w połowie obrotów ale tych Nm ma skuter zdecydowanie więcej. Wczoraj też powstał spór natury egzystencjalnej, ja
Wczoraj opuściliśmy Węgry i znajdujemy się na Słowacji. Śpimy na wyrobisku firmy robiącej cement. Mieliśmy nadzieję się wykąpać ale brzeg jest tak grząski że wpadało się powyżej kostek. W SIMSONIE jest gdzieś zwarcie i czasami zamiast migaczy mam awaryjne ale nie mam czasu aby szukać przyczyny a ogar od czasu do czasu zarzuca nagarem świece oraz spalił
Kończymy jazdę po węgrzech i jedziemy na północ. W nocy przeszła burza i trochę temperatura dzięki temu spadła bo było 38C. Ogar nie wiedzieć czemu jedzie lepiej od 2 dni. Na płaskim osiąga 55km/h gps. Awarii większych nie ma, są tylko pierdoły. Noc spędziliśmy na starorzeczu Dunaju.
Dziś spaliśmy nad rzeką Drawą na granicy Chorwacko Węgierskiej. Chorwacja tutaj jest zdecydowanie biedniejsza niż nad morzem. Motorowery działają bez większych problemów z silnikami. Simson ma czasem problem z migaczami i światłem a ogar standardowo przepala żarówki. Jedziemy dalej.
Nie było mnie wczoraj gdyż wjechaliśmy do Bośni i Hercegowiny i zależało mi 100zł w 3h korzystania z google map. W Bośni jest taniej niż w Chorwacji za benzynę płaciliśmy około 2,4 ich waluty a w Chorwacji 1,60 euro. Jedzenie dla 2 osób zwykły obiad w przydrożnej restauracji w Chorwacji 160zł bez zupy w Bośni 120zł z
Wczoraj kąpaliśmy się w jednej z zatok KRK piękna woda i przezroczysta do 7-10m. Ale tak słona że aż gorzka. Pojechaliśmy wzdłuż wybrzeża i w pewnym momencie odbiliśmy na północ. Z poziomu morza wjechaliśmy na 700m co zajęło nam kilka godzin. Simson pięknie działa a ogar z dnia na dzień wydaje się być coraz słabszy.
Wczoraj zawitaliśmy na sporą wyspę w Chorwacji KRK jest tutaj sporo miejsca do rozbicia się na dziko, sporo dzikich plaż. A woda jest niezwykle czysta i błękitna. W SIMSONIE wymieniłem linkę gazu na dłuższą a klamki na aluminiowe zamiast plastikowych, mam nadzieję że dzięki temu zwiększę siłę hamowania przodu. Doszedłem do wniosku że ustawienia komory rezonującej wydechu ogranicza mi
dokładnie taki jak na grafice w białym kolorze