Miesiącami walczył z opłatą za parking. Firma pisze o "geście dobrej woli"

Brak szlabanów, brak biletomatu i wezwanie do zapłaty po wielu miesiącach - tak wyglądał finał wizyty klienta w McDonalds przy ul. Świętokrzyskiej w Gdańsku. Przez miesiące prowadził spór z operatorem parkingu Parkdepot i samą siecią McDonalds, domagając się anulowania opłaty.
z- 106
- #



















Z tym, że wziąłem bilet, który gdzieś musiał spaść jak zamykałem drzwi.
Problem w tym, że to auto firmowe i wezwanie przyszło na firmę gdzie "procedury" zmusiły do ujawnienia kierującego pojazdu a to przybicie wezwania do zapłaty niestety.
I choć przedstawiłem dowód (zachowałem bilecik) to oni łaskawie umorzyli mi wezwanie do zapłaty ale obciążyli kosztami uzyskania danych z CEPIKu jakby to był mój problem xD
I to jest czyste
A kto powiedział, że wysyłasz? Przecież piszę, że nie wysyłasz kto kierował, tyle że jak napiszesz reklamacje to uznają, że ty kierowałeś i zapłacić musisz.
Nie, tak się kiedyś robiło, obecnie wpisują na do KRD dlatego trzeba wysłać pismo na adres siedziby firmy, żeby s---------i.