Mirki, pomożecie nagłośnić sprawę? Po Konstantynowie Łódzkim jeżdżą cyganie autami bez ubezpieczenia i przeglądów. Wystarczy wyjść na chwile na główną ulicę i zawsze się jakiś trafi. Zgłaszane było na policję ale w Konstantynowie nikt ich nie rusza.
@JustynM: W oddziale legnickim zaczynalem pracę o 3:30 i kończyłem o 21. Oczywiście w czasie peak'u świątecznego. Na codzień od 6 do 17. Najdłużej proces poranny trwał 8 godzin, czyli od 3:30 do 11:30. Mieliśmy obowiązek zwiezienia nadań/odbiorów do 18:30, żeby magazyn zdążył zapakować to na tiry. Potem trzeba było jechać ponownie w rejon i doręczać resztę. Książkę można napisać o patologii w Inpost, ale po co? Wolałem przejść do
Placówki Śląskiego Oddziału SG prężnie działają w zakresie kontroli legalności pobytu cudzoziemców w Polsce. W ciągu ostatnich 4 dni, zatrzymano 18 cudzoziemców. Funkcjonariusze z Placówek SG w Sosnowcu, Bielsku-Białej, Opolu i Rudzie Śląskiej zatrzymali 13 Kolumbijczyków (11 osób PSG Sosnowiec, po
Wczob6łem na dniach #lubin i podczas występu #kult nastąpiła przerwa. Nie widziałem co się stało, a ludzie mówili, że Kazika ze sceny zgarnęła ochrona. Były tam jakieś dymy pod sceną, czy co? #kiciochpyta
@KurierInpost: Ochrona zachowywała się nieładnie i pacyfikowała latających ludzi, co poskutkowało reakcją Kazika. Stąd przerwa. Na niektórych ludzi te ćwoki chcieli nawet wzywać policję, bo ci ośmielili się latać. "Bezmózgi ze służb porządkowej" nie łapali ludzi, tylko wpychali z powrotem w tłum albo pozwalali upaść.
Polacy stali się obecnie jednym z najbardziej zapracowanych narodów w całej Europie. Towarzyszy temu plaga wypalenia zawodowego, problemów na tle nerwowym oraz chronicznego braku czasu. Tymczasem multimiliarder Rafał Brzoska, prezes InPostu stwierdził, że etos pracy został nam obrzydzony.
Etos pracy hehe. Pracowałem w Inpost trzy lata i żałuję, bo to jest obóz pracy. Obrzydło mi po półtora roku, ale zobowiązania umowy nie pozwalały mi odejść z dnia na dzień. Przez rok rozwinąłem firmę do ośmiu tras. Zatrudniałem około 10 osób, ale system wynagrodzeń zaczął się zmieniać i przestało się to opłacać. Kurierzy po roku pracy domagali się podwyżek, a nie było z czego dać, więc zacząłem przenosić działalność do innej