W pierwszej kolejności to AI już teraz powinno zastępować menadżerów i całą kadrę zarządzającą.
Oni cokolwiek umieją robić? Mają jakąkolwiek wiedzę? Czy też wszystkie decyzje podejmowane są na widzi-mi-się.
Mamy ty prezesa wielkiej firmy, który zobaczył fajną rzecz. Pobawił się nią na własnym kompie. Pokazał swoim dyrektorom. Ci mu ładnie pobili brawo i padła decyzja, wdrażamy to w całej firmie, za grubą kasę.
To nie jest decyzja jakiegoś komitetu technicznego robiącego stałe analizy.
Oni cokolwiek umieją robić? Mają jakąkolwiek wiedzę? Czy też wszystkie decyzje podejmowane są na widzi-mi-się.
Mamy ty prezesa wielkiej firmy, który zobaczył fajną rzecz. Pobawił się nią na własnym kompie. Pokazał swoim dyrektorom. Ci mu ładnie pobili brawo i padła decyzja, wdrażamy to w całej firmie, za grubą kasę.
To nie jest decyzja jakiegoś komitetu technicznego robiącego stałe analizy.


















#programowanie #kryzysit
Hmm, tylko kiedy było inaczej? Jak lata temu uczyłem się programowania przed AI to było tak samo. Zawsze byli ci kiepscy klepacze, którzy uważali, że nie trzeba się uczyć takich rzeczy - z reguły teraz klepią frontend/sklejają g---o mikroserwisy i siedzą na ławeczce, bo jednak AI potrafi świetnie pisać takie rzeczy.