7 lat związku, zaręczyny, plany kupna wspólnego mieszkania i małżeństwa. Na początku grudnia był dziwny okres, obrażanie się bez powodu, gadanie o tej mitycznej "przestrzeni", awantury o nic, ale nagle z dnia na dzień wszystko się poprawiło, jakby znowu związek miał tydzień i były motyle w brzuchu.
To nie motyle, a przestrzeń znalazła sobie w spodniach "przyjaciela" a do mnie zaczęła się ponownie zbliżać bo ten ją po wszystkim
#20latwykopu z takich jeszcze śmiesznych rzeczy to mi sie przypomniało jak taka laska co piątek wrzucała swoje zdjęcie z winem i działało jak lep na spermiarzy aż w końcu jakiś ziomek z wielkim brzuchem wrzucił foto jak leży przed kompem a w okół monitora wydrukowane wszystkie zdjęcia tej panny xd i laska tak sie poryła że skończyła publikować swój content
Jak ktoś pamięta afery z aresztowaniem mikoli (tą w Wałczu i wcześniej w okolicach Szczecina) to wysłałem pismo do MSWiA o wyjaśnienia co do wyszkolenia Policji na takie okoliczności i to czy takie działania są prawidłowe i oficjalnie sankcjonowane. Odpowiedź dostałem, przerzucili pismo do KGP, chyba przed świętami wyłączyło im generator losowych odpowiedzi że nie ogarnęli. Będę drążył dalej.
@costamtenteges Zrobili, co trzeba. Muszą poinformować petenta o przekierowaniu sprawy. Jakby napisali, że to nie ich sprawa i tak zostawili, to byłby błąd.
Afera z banowaniem to prawdziwe świętowanie rocznicy, poczułam się jak za starych dobrych czasów różnych afer gdzie też banowali na niewinność (⌐͡■͜ʖ͡■)
A jestem na tym portalu od czasów pergoli i skomplikowanego systemu luster (。◕‿‿◕。)
W życiu bym auta na ulicy nie zostawił bo bym się bał że coś rozwalą bo tylu głąbów po ulichach jeździ, ja to nawet pod mc zostawiam tak żebym widział czy ktoś nie obija. Victim blaming nie zawsze jest bezpodstawny, samemu się czasami do czegoś przyczyniamy a potem pretensje że jakiś bezmózg coś zrobił. Nauczka i tyle. Niech się inni uczą na błędach.
Czytając o tym gościu co idzie dookoła świata to #chwalesie 3 lata temu przeszedłem z Bilbao do Cap de Creus idąc przez Pireneje szlakami GR10, GR11, HRP. Wyszło 900km, 21tys metrów przewyższeń. Zajęło nam to równo 30 dni (szedłem z najlepszym koleżką) z czego dwa dni w Andorze spędziliśmy zwiedzając. Były dni, że szliśmy 15km a innego j-------y po 50. Bez jakiegoś planu, korzystaliśmy z mapy.cz. plecaki mieliśmy po ok.
@wspomnienieciszy: jakoś 4-5k nas wyniosło. Jedzenie najdroższe, bo zawsze jedliśmy w knajpach/barach/restauracjach jak były. Strasznie nam się nie chciało nic gotować po calym dniu chodzenia no i nie chciało nam się prowiantu nosić xd tylko przekąski jakieś na drogę i sangria :D Hotel w Andorze trochę też wyniósł i po drodze kilka mieliśmy, bo chcieliśmy się umyć i wyorać ubrania, bo mieliśmy ich mało. I tu zaznaczę, że ciepły prysznic
@Jariii: nie wklejaj takich rzeczy bo zaraz wjedzie krul i powie że Polska jest bardziej komunistyczna niż ZSRR. Chociaż gwoli sprawiedliwości, to członków i sympatyków partii Razem z symboliką tego kraju na koszulkach też widziałem
Łukasz
Kiedyś za małolata konto było ale kto by to pamiętał co i jak z pw. Jak e-maili było tysiące :D
Wiec jest nowe i juz zostanie .
z fartem