O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
@grzypAtomowy: Piona! Ja ostatnio wysłałem pustego maila, z załącznikiem do OKE, do którego zwracałem się po duplikat matury. Jakaś Grażynka w sekretariacie OKE dostała wiadomość bez tematu, bez żadnej treści z moją mordą na całą stronę w odpowiedzi na przesłany skan duplikatu świadectwa dojrzałości xD
@Miii_Kiii: to nie jest ai, w którymś z ostatnich sezonów top gear było takie wyzwanie że chłopaki udawali grupę szturmowo-uderzeniową i mieli użyć wybranych przez siebie aut do symulowanej misji odbicia zakładników
Na początku chciałbym naprawdę podziękować za tak duży odzew w tamtym wpisie. Na początku miałem obawy co do tego wpisu, że zostanie z góry uznany za bait, albo że komentarze będą nakierowane na to, że jestem cienka betaparówa, sam sobie taki los zaserwowałem itp. Gdy myślałem, że zostanę z tym wszystkim sam i w sumie post wrzuciłem z desperacji to okazało się, że otrzymałem naprawdę dziesiątki pozytywnych odpowiedzi w komentarzach
7 lat związku, zaręczyny, plany kupna wspólnego mieszkania i małżeństwa. Na początku grudnia był dziwny okres, obrażanie się bez powodu, gadanie o tej mitycznej "przestrzeni", awantury o nic, ale nagle z dnia na dzień wszystko się poprawiło, jakby znowu związek miał tydzień i były motyle w brzuchu.
To nie motyle, a przestrzeń znalazła sobie w spodniach "przyjaciela" a do mnie zaczęła się ponownie zbliżać bo ten ją po wszystkim
#20latwykopu z takich jeszcze śmiesznych rzeczy to mi sie przypomniało jak taka laska co piątek wrzucała swoje zdjęcie z winem i działało jak lep na spermiarzy aż w końcu jakiś ziomek z wielkim brzuchem wrzucił foto jak leży przed kompem a w okół monitora wydrukowane wszystkie zdjęcia tej panny xd i laska tak sie poryła że skończyła publikować swój content
O pomoc w unboxingu poprosiłam jeszcze jedną osobę. Odpaliłam też dwie kamerki – jedną w telefonie, "mobilną", zaś druga stała na statywie i była cały czas skierowana na stół, gdzie odpakowywałam przesyłkę. W międzyczasie robiłam też fotki. Cały proces mam więc idealnie zapisany.
Sam sposób zapakowania był tragiczny,