Wpis z mikrobloga

@dzaro-dzaroslawski: No nie to co napisałeś to manipulacja- jestem za wolnością słowa. Stąd brak udziału w wyborach to świadoma decyzja w wolności i świadomie pozbawienie się prawa głosu. Tacy bierni ludzie społecznie to sowiecka mentalność ale ich wybór.
  • Odpowiedz
Ten kto nie głosuje ten nie ma prawa się wypowiadać i sam siebie pozbawia prawa głosu.


@djtartini1 System referendalny jest tak zbudowany, że świadome nie pójście na referendum jest oddaniem głosu.

Wiec daruj sobie manipulacje, jakbym poszedł i zagłosował to bym osiągnął cel odwrotny do zamierzonego .
  • Odpowiedz
@djtartini1: no nie do końca, brak oddania głosu to też wybór danej osoby. Wiem że od małego wpajano nam, że głosowanie to obowiązek obywatelski i inne tego typu górnolotne hasła ale prawda jest taka, że im to na rękę. Ja uważam, że jak nie ma kandydata/partii która by była zgodna z moimi przekonaniami to poprostu się nie idzie i nie podbija frekwencji. Mój głos jest ważny prawda? Więc dlaczego mam
  • Odpowiedz
@Vateusz23: tylko jakim kosztem, że mamy najbardziej zadłużone miasto w Polsce? Może i pierdzistołki dostają pieniądze za bycie kolegą miszalskiego, za to dzieci mają obcinane budżety w szkołach, trawy publiczne nie są koszone, a autobusy mają obcięte trasy itd.

Szkoda słów
paluszki_rybne - @Vateusz23: tylko jakim kosztem, że mamy najbardziej zadłużone miast...

źródło: IMG_0051

Pobierz
  • Odpowiedz
System referendalny jest tak zbudowany, że świadome nie pójście na referendum jest oddaniem głosu.


Wiec daruj sobie manipulacje, jakbym poszedł i zagłosował to bym osiągnął cel odwrotny do zamierzonego .


@ipkis123: Nie jestem pewien. Przekaz negatywny z definicji jest zły, a Miszalski liczy tylko na niską frekwencję. To nie tylko nieetyczne i niedemokratyczne, ale może też się okazać dla niego nieefektywne ( w końcu wygrał wybory), choć zmiana podejścia powinna
  • Odpowiedz