@carving85: tez to rozważałem, mam dużą działkę, na której zasypywałem staw, sam staw 16 arów. Po rozważeniu za i przeciw, wynajem dużej koparki i dużej ładowarki na przestrzeni lat, łącznie kosztował mnie około 12k, bez mojej pracy, bez ryzyka napraw, bez dodatkowych kosztów. Myślę, ze po prostu chciałeś się pobawić i też to rozumiem. A tak ogólnie to do większych prac taka mała kopaczka nie ma startu, lepiej kogoś nająć
38 godzin tygodniowo. Tyle godzin lekcyjnych ma moje dziecko w 7 klasie podstawowej. Etat. Zadań nie ma, ale codziennie ma z czegoś sprawdzian/kartkówkę, wiec codziennie po szkole musi się trochę pouczyć. O czasie na pasje, sport i życie towarzyskie pisał nie będę. Dla kontrastu, etat nauczyciela to 18 godzin - bo musi mieć czas żeby się przygotować, ocenić karkówki i sprawdziany. Pamiętam, że nawet w liceum miałem dni w których było po
Michael Burry, który obstawiał krach na amerykańskim rynku nieruchomości w okresie poprzedzającym kryzys z 2007 roku, postawił 1,1 mld dolarów na spadki akcji producenta chipów Nvidia i firmy programistycznej Palantir.
Dostałem podwyżkę #pracbaza na początku roku i właśnie zdałem sobie sprawę że wejdę w II próg podatkowy, będzie delikatnie powyżej 120k zł w 2025 roku. Na cholerę w takim razie było mi zarabiać więcej skoro teraz będę mieć do wywalenia 32% podatku co daje ponad 40k zł... Mam na to oszczędności, poradzę sobie, ale jestem w opór wkurzony.
Jest jakaś opcja żeby wykazać mniejszą kwotę na zeznaniu pit? Życie w
Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
Wojciech Cieślewicz (29 l.na zdj.) dziennikarz "Głosu Wielkopolskiego" czekał na tramwaj. ZOMOwiec uderzył go pałką w środek głowy. Leżący dziennikarz wyszeptał jedynie: "za co? Przecież nic nie zrobiłem". Padły kolejne ciosy w głowę. Mimo ustalenia takich szczegółów nie wiadomo kto był sprawcą.
Według danych zebranych przez Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne, liczba pogryzień w Polsce rośnie. W 2019 r. zgłoszono 20 910 przypadków. W 2023 r. było ich już 35 222, a w 2024 r. do września ponad 33 tysiące. W województwie opolskim w 2023 roku zgłoszono 889 przypadków, a w 2024 -1011
#fotografia
źródło: 1000021172
Pobierz