Jeśli wybuchnie wojna, wsparcie prędko nie nadejdzie. Przynajmniej teraz

45 dni - tyle, zdaniem europejskich urzędników, zajęłoby przetransferowanie sojuszniczych sił z Zachodu na wschodnią flankę NATO, np. do Polski, na wypadek wojny. Bruksela ma ambitne plany, chce bowiem skrócić ten czas do pięciu, a nawet trzech dni. By tak się jednak stało, niezbędna jest zakrojona
z- 173
- #
- #
- #
- #
- #
- #














@Miszczu_wszystkiego pelna zgoda, lacznie z tym ze nie powinnismy tak bardzo liczyc na sojusznikow. Taka prawda ze im bardziej komus istnienie Polski sie oplaca, tym bardziej chetny bedzie do pomocy.