Jeśli wybuchnie wojna, wsparcie prędko nie nadejdzie. Przynajmniej teraz

45 dni - tyle, zdaniem europejskich urzędników, zajęłoby przetransferowanie sojuszniczych sił z Zachodu na wschodnią flankę NATO, np. do Polski, na wypadek wojny. Bruksela ma ambitne plany, chce bowiem skrócić ten czas do pięciu, a nawet trzech dni. By tak się jednak stało, niezbędna jest zakrojona

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 176
- Odpowiedz





Komentarze (176)
najlepsze
@Aster1981: xDD
@Miszczu_wszystkiego: Wykopki jakie teraz mądre, a przypominam. że po 2014 jakiekolwiek zakupy dla wojska były komentowanie w stylu "Po co nam to, są ważniejsze wydatki. Przecież jesteśmy w NATO". Zresztą do 2022 roku jakby ktoś napisał, że Rosja zacznie grozić państwu NATO to by go wyśmiali na wykopie. XD
Plus mowa jest o przesyłaniu stacjonarnych oddziałów podczas gdy główną przewagą NATO jest lotnictwo które będzie nam pomagać już od pierwszych godzin..
Jeśli NATO mówi o jakimś zaskoczeniu i że nie potrafi ustawić obrony mimo, że śledzi na bieżąco pierdy putina z dziesiątek satelit to znaczy, że politycy są dogadani z putlerem.
O wojnie z Ukrainą było wiadomo już w grudniu 2021, trzy miesiące przed jej wybuchem. Przykładowy news:
https://www.aljazeera.com/news/2021/12/2/blinken-warns-russias-lavrov-of-severe-consequences-on-ukraine?utm_source=chatgpt.com
Wystarczy lotnictwo i kacapy wywieszają białą flagę. W wojnie konwencjonalnej rosja nie ma żadnych szans.
@estaras-muerto: a Ukraina została olana i poświęcona? Czy może jednak małym nakładem kosztów zachodu została zamieniona w sowiecki afganistan 2.0? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@gerwazy-oko: a gdzie taką informację znalazłeś w tym artykule?