Nie chce mi się żyć za granicą
Jeszcze bardziej nie chce mi się żyć w Polsce
Z rzeczy które sprawiają przyjemność to głównie spanko
Pozdrawiam
#zycie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: ogólnie to Polacy są postrzegani, jako i tak dość bezpośredni. Podejrzewam, że jest to spowodowane savoir-vivre i ma to swoje dobre strony, bo czasem pod wpływem emocji człowiekowi coś się ubzdura i warto się pohamować i przemyśleć. Czasem, lepiej coś powiedzieć nie bezpośrednio, ale dać to w pewien sposób do zrozumienia, bo gdy ludzie będą zbyt bezpośredni, to relacje diabli wezmą – ego obu nie pozwoli wówczas na dojście
  • Odpowiedz
@Kopyto96

Też macie tak, że wkurza was to ,że ludzie nie potrafią być bezpośredni, powiedzieć co czują, powiedzieć czegoś prosto w oczy?


Domyśl się ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
Dzień dobry, pomyślałem że podzielę się tutaj dość silnym aczkolwiek smutnym wspomnieniem. Miałem jakieś 5 lat i od miesiąca mocno chorowałem, mama była zmęczona opieką nade mną. Wtedy miałem się zważyć i matka powiedziała że jak będę ważyć mniej niż 20 kg(dokładnie już nie pamiętam ile to było kg) To spuści mi w------l. 5 letni ja wszedł na wagę i pokazało 19 kg, przestraszony ja spojrzałem się na mamę po czym dostałem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zwijam się ze smiechu jak słyszę o dorobkiewiczach z miasta po studiach pracujących w korpo za 10k którzy myślaa ze odnieśli jakiś sukces w życiu a majówka pokazuje że prawda jest taka że ja bez tych zarobków stdiów itd to mam dużo lepsze życie takie jakie oni chca bo co roku majówka to oni odrazu wyjeżdzają z tych swoich klitek na kredyt we frankach i jadą gdzieś na
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim jesteś szczęśliwy żyjąc na wsi z rodzicami - bez żadnej ironii - super. Ale nie czyni Cię to ani lepszym ani nie daje moralnej przewagi nad ludźmi którzy wybrali inne życie. Nie musisz odejmować innym żeby czuć się lepiej ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Tym razem to żaden bait.
W tym tygodniu tak się złożyło, że pracowałem przy ulicy wylotowej z miasteczka. Dziura, 3k mieszkańców ale dość duży ruch. Sam mieszkam przy oceanie, w spokojnej okolicy. Po jakiejś godzinie albo i krócej miałem dość smrodu spalin (był stop, więc auta się zatrzymywały) i hałasu. A to przecież dziura i to w dodatku dość przewiewna (5 km od wybrzeża).
Ktoś powie, że można się przyzwyczaić, pewnie, człowiek
PiotrFr - Tym razem to żaden bait. 
W tym tygodniu tak się złożyło, że pracowałem prz...

źródło: IMG_20240503_164039

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Yelonek: niestety, Polak myśli, że benzyna to pedalstwo, a diesel musi kopcić... Swoją drogą, nie rozumiem dlaczego diesle nie zostały jeszcze zakazane w produkcji do użytku osobowego.
  • Odpowiedz
Siedzę sobie w domu, oglądam film, zaraz idę na rower. Po prostu odpoczywam. Meanwhile kilku moich znajomych pojechało na majówkę w góry XD zamiast jechać 3,5h, jechali +6h. Raz ze nawigacja ich zle poprowadziła a dwa trafili na dwa wypadki i korek.

Pierwszy dzień po przyjeździe spędzili w hotelu bo byli zmęczeni podróżą XD Kolejki wszędzie, a żeby zjeść coś dobrego trzeba nieźle się natrudzić i uzbroić w cierpliwość. Typ ludzi którzy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio coraz cześciej nawiedzają mnie jakies smutne mysli o przemijaniu.
Że moi rodzice niedlugo moga umrzeć, albo co gorsza będą mieć Alzheimera. Że nie założę nigdy rodziny, a nawet jak założe to moje dzieci nie beda mieć takiego kontaktu z dziadkami ja miałam.
Ech i jescze dobija mnie że wybrałam sobie tak wąską branże, ze jak będę chciała kiedyś zmienić prace to najprawdopodbniej będzie się to wiązało z zmianą zamieszkania i wtedy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matabezfiata: W sumie mam podobnie. Raz mi się na takie filozofowanie zebrało, że mnóstwo rzeczy których człowiek próbował unikać, jednak go dopada. Typu myśli nastolatka "jak będę starszy to będę taki, a taki nie", życie weryfikuje. Można mieć fajne życie w jednym aspekcie, albo dziesięciu a kiepskie w innym lub dwudziestu. Człowiek to taka łódeczka na wietrze, starasz się te wszystkie sznureczki pociągnąć właściwie, tylko że melodia jest dość skomplikowana;
  • Odpowiedz
Co byście zrobili w takiej sytuacji?


@mirko_anonim: jest już za późno żeby cokolwiek zrobić. Pozwoliłeś się zbetatyzować... to ona udziela ci lub odmawia koncesji na to co robisz. Jesteś niewolnikiem. Przy takim traktowaniu nie ma mowy o szacunku. Przy braku szacunku nie ma mowy o związku, intymności itd. Równia pochyła, na końcu jest rozwód i odebranie ci dzieci, domu który zbudowałeś, nerwów, zdrowia itd.

It's over. Związałeś się ze wściekłą
  • Odpowiedz
bo prawdopodobieństwo tego jest skrajnie małe


@mirko_anonim: to nie ma znaczenia że jest ono skrajnie małe, przy skali wszechświata i czasu liczba prób jest nieskończenie duża. To tak jakbyś miał znaleźć określaną kulkę w milionie basenów z milionem kulek. Prawdopodobieństwo ze ci się uda jest skrajnie małe ale to tylko kwestia ilości prób aż trafisz na właściwy basen i kulkę. Wszechświat w swojej skali i czasie zapewnia wielokrotność takiej liczby
  • Odpowiedz
Moja żona ma babcie. Fantastyczna kobieta, za chwilę stuknie jej 89 lat. Mocno zachorowała, nerki, nowotwór. Od parku dni jest w szpitalu, zaraz będą ją prawdopodobnie wieźli do domu opieki/hospicjum. Przez ostatnie dwa lata była sama. Dziadek zmarł. Jej dni wyglądały dokładnie tak samo wstawała, oglądała telewizję, jadła, coś poczytała i do spania. Ostatnio (jeszcze przed diagnozą) jak ja widziałem to mówiła mi, że już chce umrzeć. Że co to za życie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi czasami taki etap w zyciu kiedy zaczynasz myslec o swoim polozeniu i wieku. 30 lat, znajomi w Twoim otoczeniu zaczynaja chorować, skarżą się na problemy zdrowotne. Zaswieca sie wtedy lampka ze 1000 lat temu przezyc 30 lat to bylby sukces. Dochodzisz w koncu do smiesznej lecz slusznej konkluzji ze zycie w takich czasach to wygrany los na loterii i zamiast go wykorzystac siedze wiekszosc czasu dobrowolnie w domu, jak w jakims
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eskejper: 1000 lat temu ludzie wcale nie żyli tak krótko, średnia długość życia była niższa, głównie ze względu na wysoką śmiertelność w początkowych latach, więc pomimo tego że oczekiwana długość życia w momencie narodzin wynosiła powiedzmy 35 lat, to jeśli ktoś dożył do 20 lat, to oczekiwana długość zmieniała się na 60
  • Odpowiedz
  • 9
@mirko_anonim pasja. Coś co lubisz robić, a nie wymaga wysiłku aby zacząć to robić. U mnie to praca w ogrodzie, wprawy rowerowe, majsterkowanie i inne takie. Coś na pewno jest też u ciebie. Nie należy też analizować czy to ma sens, przynosi jakąś korzyść. Ma być przyjemne i lekkie. Od pasji zaczyna się życie. Poznajemy podobnych sobie ludzi, choć nawet ich nie szukamy.
  • Odpowiedz
@powodzenia: Człowieku nie mów mi nawet... Nie dość że mogę w gaciach samych siedziec pół dnia, to sram w kiblu na którym tylko ja zwykle siadam a nie dziesiatki innych dup, mam swoja kawe, herbate, lodówke, moge w godzinke na lunch cos ugotowac, kot mi na kolanach siedzi, nie muszę oglądać innych mord i do nich gadać i ich mimowolnie sluchac, myzyka na glosnikach taka jaka chce, pranie moge sobie
  • Odpowiedz